Dla kogo praca kreatywna?

22.01.2020 5 minuty na przeczytanie artykułu

Jak wyglądają początki, z czym należy się liczyć i jak się przygotować na sukces w branży. Z prof. Rafałem Kasprzakiem rozmawia Piotr Gozdowski.

Co należy rozumieć jako „branża kreatywna”?

To takie formy działalności, wykorzystujące kreatywność człowieka w wytwarzaniu produktów. Możemy tutaj wymienić sektory aktywności jak praca literacka, aktywność filmowa, moda, sztuki perfomatywne, przemysł filmowy, muzyka, teatr i szeroko pojęta dziedzina rozrywki elektronicznej, do której należą zarówno gry wideo, jak i media społecznościowe, czyli aktywności, które wykonujemy w czasie wolnym z użyciem komputera czy urządzeń mobilnych. Do tego grona zaliczyłbym także influencerów, czyli osoby występujące w przestrzeni internetowej, promujących pewne postawy, idee czy produkty bądź usługi.

W ramach branży kreatywnej możemy wykonywać też pracę na rzecz większej organizacji, np. pracując na zlecenie agencji reklamowej, ale zajmując się tylko wycinkiem jej pracy. Produkty wytwarzane przez sektor przemysłów kreatywnych nie istnieją samoistnie; każdy z nich wymaga określonego otoczenia tworzonego przez inne sektory gospodarki, tak aby mógł zaistnieć, co oznacza, że tego typu produkty sprzyjają wytwarzaniu produktów w branżach komplementarnych wobec nich. Sektor kreatywny dzięki wysokiemu potencjałowi twórczości może także inspirować lub wspierać rozwój innych branż. Przykładem może być organizacja festiwalu, który poza aktywnością w obszarze przeżyć artystycznych wytwarza określone efekty dla gospodarki regionu, generując dane efekty zewnętrzne.

Co ma kluczowe znaczenie na początku kariery: wykształcenie czy nabyte umiejętności, niekoniecznie ze studiów?

Obecnie dzięki rozwojowi technologii obniżył się bardzo próg wejścia do branży kreatywnej. Dzisiaj, aby zmontować film stosunkowo profesjonalnie, wystarczy smartfon i bezpłatna aplikacja, którą możemy wybrać z kilkunastu propozycji. Podobnie jest z audycjami radiowymi: kiedyś bariera kapitałowo-technologiczna była dla pojedynczego, zwłaszcza początkującego twórcy nie do przejścia, dziś audycję w formie podcastu możemy stworzyć i umieścić w sieci praktycznie w kilkadziesiąt minut, nie narażając się na dodatkowe koszta. Aby stworzyć przebój i zaistnieć z nim, nie potrzebujemy studia nagraniowego.

Oznacza to, że możemy nauczyć się zawodu praktycznie sami, korzystając z dostępnych dla wszystkich narzędzi. Jednak nic nie zastąpi talentu, czyli tzw. „iskry bożej” i oczywiście pracy. Wykształcenie, czy to studia, czy kursy, czy praktykowanie u kogoś, choćby na zasadzie mistrz – czeladnik, na pewno nie przeszkodzą, pozwolą np. nawiązać relacje, tzw. znajomości, jednak wspomniany niski próg wejścia pozwala ominąć wymagania, typu konieczność zdobywania wykształcenia czy doświadczenia zawodowego.

Jak powinien przygotować się i jakie aktywności podejmować kandydat na członka branży kreatywnej?

Na pewno dużą rolę odgrywa nastawienie mentalne. Praca kreatywna to bardzo duże obciążenie mózgu, a nigdy nie wiemy, jak osiągniemy efekt. Zdarza się, że sukces osiągniemy np. pierwszym filmikiem na popularnym portalu internetowym, uzyskując kilkaset tysięcy wyświetleń, a kolejny nie spotka się z praktycznie żadnym zainteresowaniem. Ktoś planujący karierę w branży kreatywnej powinien nastawić się na to, że będzie potrzebował dużo samozaparcia, a wielce prawdopodobne jest, że nie uniknie okresów frustracji.

Bardzo często w branży kreatywnej jako odbiorcy widzimy efekt, który zazwyczaj firmowany jest jednym nazwiskiem, marką czy twarzą. Jednak na to składa się sztab ludzi, więc na końcowy sukces składa się wiele osób, nie możemy być ekspertami od wszystkiego. Jeśli widzimy influercerkę w atrakcyjnej scenerii, to zazwyczaj pracuje na to grono ludzi: styliści, makijażyści, fryzjerzy, operatorzy, fotografowie itd. To są właśnie też zalety aktywności typu studia czy praktyka: nawiązujemy kontakty w branży kreatywnej, z których możemy skorzystać w procesie twórczym, zaoferować swoje usługi, kiedy innemu twórcy brakuje kompetencji w naszej dziedzinie czy znaleźć odbiorców, czy klientów.

Jak wygląda model pracy w gospodarce kreatywnej, przypomina los przedsiębiorcy, freelancera czy może jest podobny do pracy etatowej?

Dzisiaj modele pracy zaczynają odbiegać od tradycyjnego schematu pracy, więc można powiedzieć, że praca w branży kreatywnej zaczyna przypominać inne sektory. Tradycyjne branże, zwłaszcza związane z masową produkcją, przenoszą się w inne rejony świata, w UE zaczynają dominować usługi. Cyfryzacja gospodarki i zmiana jej charakteru pozwala uelastycznić sposób pracy, możemy pracować np. w domu albo podróżując, a członków zespołu możemy mieć z całego świata.

Patrząc na klasyczny model, praca kreatywna najbardziej przypomina pozycję freelancera, ale też spotykane są opcje zatrudnienia na etacie, np. w instytucjach kultury. Praca na zasadach freelance’u wymaga, oprócz wspomnianego samozaparcia, także umiejętnego i konsekwentnego rozplanowania pracy.

Jak wynagradzana jest praca w branży kreatywnej: zarówno sposób wypłacania, jak i drabinka płac?

Produkty wytwarzane przez sektor przemysłów kreatywnych powstają w odpowiedzi na popyt zgłaszany przez konsumentów, który jest bardzo trudny do efektywnego oszacowania i zbadania. To wiąże się z ryzykiem związanym z prowadzeniem działalności w tej branży, a także silnej asymetrii w kosztach i przede wszystkim przychodach. Wspomniany niski próg wejścia powoduje, że konkurencja jest bardzo liczna i w każdej chwili może urosnąć, np. w związku z jakimś nowym, prostym i łatwo dostępnym rozwiązaniem technicznym. Ogromny i szybki sukces finansowy, z którymi kojarzone są gwiazdy branży kreatywnej, osiągnie niewielu.

Co jest największym ograniczeniem rozwoju kariery w gospodarce kreatywnej?

Przede wszystkim praca w branży kreatywnej to ogromne obciążenie mózgu. Zmuszamy go do aktywności, jakich w normalnym trybie działania wykonuje niewiele, porównując inne sektory. Kolejnym czynnikiem jest ogromna konkurencja, co w kolei oznacza trwałą walkę o odbiorców i sukces finansowy.

Jednak to wszystko rekompensowane jest przez możliwość samorealizacji. To kompensuje te wszystkie niedogodności, daje niespotykaną frajdę i motywację, by pokonywać wszelkie bariery.

Jak wygląda rozplanowanie pracy w branży kreatywnej, gdzie i na jakich czynnościach spędza się czas?

Kreatywność ma to do siebie, że przychodzi w bardzo różnych momentach. Są techniki, które sprzyjają stymulowaniu kreatywności. Ta „iskra boża” może przyjść w najbardziej nieoczekiwanych momentach, podobnie jak wśród osób zajmujących się wynalazkami. Historie o tym, jak ktoś robił coś kompletnie niezwiązanego z przedmiotem aktywności i nagle wpadał na genialne odkrycie, są bardzo częste. Możemy się zainspirować w wielu miejscach i podczas różnych czynności, inspiracją może być widok albo spotkanie. Praca na akord czy zmianowa jest bardzo łatwa do zaplanowania: pierwsza zmiana 8-16, druga 16-24 itd. W przypadku branży kreatywnej nie jesteśmy w stanie zaprogramować siebie jako człowieka, że będę kreatywny między 8 a 16. Często osoby pracujące w branży kreatywnej mają nieregularny tryb pracy, np. rozpoczynają, jak się przebudzą, kończą późno w nocy. Trudno jest znaleźć wspólny scenariusz. Chyba że pracujemy w instytucjach kultury, zatrudniających na etat i wtedy jest określony wymiar godzinowy.

Jednak trudno jest wiele osiągnąć, jeśli nie stosuje się samodyscypliny. Pisarze, zwłaszcza ci najbardziej płodni, nie pracują, kiedy ich najdzie wena, tylko wyznaczają sobie ramy, np. 8 godzin pisania dziennie od poniedziałku do soboty. A wielki sukces osiągają ci, którzy samodyscyplinę opanowali do ekstremum.

Czy praca w domu może być efektywna?

Praca w domu może być zarówno kreatywna, jak i efektywna pod warunkiem, że zostaną zachowane zasady higieny. Najlepiej jest mieć wydzieloną przestrzeń, która jest miejscem pracy, a nawet ubierać się do pracy w domu. W tej przestrzeni nie powinniśmy spędzać czasu prywatnego. Niektórzy eksperci uważają, że powinno rozdzielać narzędzia do pracy i do spędzania czasu wolnego, np. gdy pracujemy na komputerze, powinniśmy mieć dwa urządzenia: jedno właśnie do pracy, drugie przeznaczone do zabawy czy rozrywki. Wydzielenie w domu osobnych sfer jest trudne, ale to naprawdę pomaga.

Jak poradzić sobie z „kryzysami twórczymi”, jak wyzwolić kreatywne myślenie w chwilach zmęczenia?

Jest kilka metod, na pozór bardzo się różniących. To, co najczęściej się powtarza w literaturze przedmiotu, to: słuchanie muzyki poważnej, sport, ruch na świeżym powietrzu, relaks, spotkania towarzyskie, socjalizacja. Z punktu widzenia fizjologii proces kreatywny jest bardzo dużym obciążeniem dla mózgu i mózg stara się tego procesu unikać. To wywołuje potrzebę odreagowania.

Autor: Piotr Gozdowski

___________________________________________________________________________

 

Artykuł pochodzi z Magazynu Akademickiego „Koncept” i został opublikowany w ramach projektu ekonomicznego „Student na rynku”.