Zarządzanie demokratyczne w organizacjach uczących się i usieciowionych

21.08.2019 1 minuta na przeczytanie artykułu

Stosunkowo nowe, niespotykane wcześniej w dużej skali modele organizacji również często korzystają z elementów demokratycznego stylu zarządzania. Przykładem mogą być organizacje uczące się oraz usieciowione.

Organizacje uczące się to takie, które są w stanie pozyskać wiedzę z otoczenia i samodoskonalenia się pracowników i wykorzystać ją do swojego rozwoju i ulepszenia funkcjonowania firmy. W związku z tym tego typu organizacje niejako zmuszone są do wdrażania w swoje procesy elementów demokratycznych, dzielenia władzy i możliwości wpływania na podejmowanie decyzji pomiędzy przełożonych i podwładnych. Firmy i organizacje uczące się stawiają na szeroko rozumiany rozwój pracownika, tak aby móc potem skorzystać z jego wiedzy i doświadczenia w kontekście unowocześnienia swojej pracy. Rola przełożonego nie ogranicza się zatem do wydawania poleceń tylko zadbania o wszechstronny postęp zawodowy swoich podopiecznych. Przykładem organizacji uczących się mogą być szkoły wyższe, które same cieszą się dużą autonomią a oprócz rektora, swoje kompetencje posiadają również takie instytucje jak senat czy rady wydziałów.

Inną opcją, która zresztą nie wyklucza modelu organizacji uczącej się, jest usieciowienie. Polega ono na budowaniu w ramach przedsiębiorstwa bądź instytucji łańcucha relatywnie zmiennych powiązań np. między podzespołami czy poszczególnymi pracownikami, co powoduje, że komunikacja między poszczególnymi podmiotami staje się jeszcze bardziej istotna. Cechą charakterystyczną tej struktury jest uelastycznienie pracy poprzez częste wiązanie się na zasadzie kontraktowej bądź umów obejmujących realizację konkretnych projektów. To podzespoły dobierają odpowiednie metody do wskazanych celów, mają zatem więcej swobody w zakresie organizacji własnej pracy. Co więcej, częsta praca metodą projektów powoduje, że wymiana kadr może następować również więcej razy niż dzieje się to przy pracy w systemie hierarchicznym. W sposób usieciowiony działają również wielkie korporacje międzynarodowe, jeśli dają swoim lokalnym oddziałom daleko idącą autonomię. Zaletą organizacji sieciowych jest szybka możliwość odtworzenia któregoś z ogniw w obliczu pojawiających się braków personalnych.

Należy pamiętać, iż fakt, że organizacja sama się uczy nie wyklucza zarazem możliwości jej usieciowienia. W zależności od wykonywanych zadań i specyfiki danej branży, można dowolnie mieszać te modele ze sobą – np. poprzez istnienie oddziałów zamiejscowych czy powiązanie z pracownikami na zasadzie doraźnej współpracy przy jednoczesnym zadbaniu o ustawiczne dokształcanie kadr. Można przypuszczać, że w dobie globalizacji i postępu technologicznego umożliwiającego coraz lepszy kontakt na bardzo dalekie odległości i konieczność optymalizacji kosztów spowoduje, że coraz więcej organizacji będzie uciekać się do rozwiązań sieciowych. Z kolei podążanie za innowacyjnością wymusi niejako pracę z pracownikami na bardziej partnerskich zasadach. Niestety naiwnością byłoby jednak przypuszczenie, że nagle wszystkie branże czy organizacje będą działać w ten właśnie sposób.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019