Zagadnienie polskiej mniejszości narodowej jako wewnętrzny problem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich w latach 1921 – 1938. CZĘŚĆ 3

01.02.2019 4 minuty na przeczytanie artykułu

Przeprowadzaniem eksperymentu polonijnego kierowały biura polskie, które wchodziły w skład jednolitej, zdyscyplinowanej i ściśle scentralizowanej struktury RKP(b). Organizowano je m.in. w dużych moskiewskich i leningradzkich zakładach przemysłowych, zatrudniających wielu Polaków, w polskich wioskach i miasteczkach na dalszych kresach i wśród polskich pracowników kolei. Nadrzędnym organem wobec tych biur było Biuro Polskie KC RKP(b) podlegające bezpośrednio partii bolszewickiej i pełniące wobec niej funkcje jedynie doradcze. Analogicznie wyglądały relacje terenowych oddziałów biur z przedstawicielstwami RKP(b). Bliskie kontakty biur polskich z KPP nie ograniczały się tylko do wymiany doświadczeń i kadr. Komuniści w Polsce chętnie wskazywali na organizację biur polskich w ZSRR jako preferowany przez nich model działalności. Sekretarze biur zaś brali czynny udział w zjazdach i konferencjach KPP, upowszechniali również odezwy tej partii wśród ludności kresowej.

Rozwiązanie biur polskich nastąpiło na początku 1930 roku, w szczytowym okresie realizacji eksperymentu polonijnego, do której zostały powołane. Ich likwidacja była decyzją Stalina i kierownictwa Wszechrosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików). Jej motywem było uproszczenie struktury i organizacji partii i przezwyciężenie politycznej opozycji. Rozstrzygnięcie to zapadło w momencie przełomowym, gdyż w tym czasie rozpędu nabierała industrializacja i powszechna kolektywizacja państwa. Stanowiło jednocześnie zakończenie najłagodniejszej fazy eksperymentu. Odtąd powoli „przykręcano śrubę” mniejszościom narodowym, a od 1935 r. zaczęto jawnie i powszechnie stosować wobec nich terror.

Zwieńczeniem radzieckiego eksperymentu polonijnego było utworzenie dwóch rejonów autonomicznych o względnie dużym obszarze terytorialnym: imienia J. Marchlewskiego na Ukrainie (tzw. Marchlewszczyzny) oraz imienia F. Dzierżyńskiego na Białorusi (tzw. Dzierżyńszczyzny). Powstały one jako remedium na apatyczny i pełen uprzedzeń stosunek ludności kresowej do władzy radzieckiej i planów autonomii. Na wsi obecność Polaka komunisty była prawdziwą rzadkością1). Czuli się oni bowiem wyobcowani, odbijając się od muru, jakim była antyradziecka, patriotyczna postawa polskich chłopów. Podobna sytuacja miała miejsce w miastach, gdzie z rezerwą, a wręcz z niechęcią traktowano przedstawicieli komunistów, uważając ich za agentów reżimu uosabiającego starą rusyfikatorską politykę. Warto wspomnieć, że Polacy sprawujący funkcje w aparacie WKP(b) pracowali dla partii bądź z konieczności, bądź za zgodą społeczności, z której się wywodzili – po to, by bronić jej interesów.

Rejony autonomiczne były jednostkami administracyjnymi posiadającymi własną milicję i sądy, a językiem urzędowym wszystkich państwowych i stricte partyjnych instytucji był język polski. Poszerzano sukcesywnie oddziaływanie komunistycznej propagandt, otwierając filie szkół partyjnych i komsomolskich (na Ukrainie już w 1927 r. działały trzy placówki tego typu, w obu polskich rejonach autonomicznych – pięć), marksistowskie kółka polityczne, organizowano polskie kursy oświaty politycznej, antyreligijne stowarzyszenia (z organizacją Wojujący Bezbożnik na czele).

Marchlewszczyzna Radziecka utworzona została na radzieckim Wołyniu dnia 21 lipca 1925 roku jako pierwszy w ZSRR polski rejon narodowościowy. Centrum administracyjnym rejonu zostało niewielkie miasto Dołbysz, liczące wówczas około 3 tys. mieszkańców, głównie Polaków. Przemianowano je na początku 1926 roku na Marchlewsk, spełniając „prośbę polskiego ludu pracującego”. Ośrodek ten, dogodnie położony w pobliżu granicy polsko-radzieckiej oraz Żytomierza (mniej więcej w odległości 120 km) był nazywany „polską stolicą radziecką” w polskojęzycznej prasie. Był on usytuowany na południowym krańcu ukraińskiego Polesia, którego 40% powierzchni wypełniały bagna, piaski i lasy. Prowadziła do niego nieutwardzona droga, hamująca rozwój rejonu. Z  40 577 mieszkańców Marchlewszczyzny 28 336 stanowili Polacy. Utworzono 25 rad wiejskich, z czego 21 było polskich, 2 ukraińskie i 2 niemieckie. Emigracja zarobkowa była tutaj nieliczna, dominowała autochtoniczna masa chłopska. Wszyscy katolicy traktowani byli na tych samych prawach co Polacy, w odróżnieniu od reszty Ukrainy, gdzie kresowiacy stanowili niespełna 55% ludności katolickiej.

Szybki rozwój gospodarczy autonomii był stymulowany przez wysokie, względem innych rejonów Ukrainy, dotacje z państwowego budżetu (rzędu 80 – 90% budżetu rejonowego). Zbudowano elektrownię i rozwinięto łączność telefoniczną. W 1928 roku oddano do użytku nowoczesny szpital, prowadzono działalność oświatową (szkoła siedmioletnia), komunikacyjną (nowy urząd pocztowy), rozpoczęto budowę kinoteatru, apteki, przychodni weterynaryjnej, rozpoczęto wznoszenie niewielkiego osiedla domów piętrowych. Rejon Marchlewski stał się „wzorcowym polskim rejonem narodowościowym”.

Pod koniec lat dwudziestych znaczenie Marchlewszczyzny znacznie wzrosło. Partia komunistyczna rozpętała wówczas kampanię ideologiczną przeciwko tzw. ukraińskiemu nacjonalizmowi. W ramach nałożonej na jego propagatorów „kary” dołączono do Marchlewszczyzny kilka ukraińskich wsi pogranicznych, zwiększając liczbę rad wiejskich do 40, ludności zaś – do 52 447 osób (z czego nadal ok. 71% stanowili Polacy). W rejonie funkcjonowało 89 szkół polskich z 289 nauczycielami i 83 polskie chaty – czytelnie. W 85 punktach likwidacji analfabetyzmu uczyły się 4 574 osoby, a ukończyło je wcześniej prawie 15 tys. ludzi, dzięki czemu upowszechniano czynną znajomość języka polskiego.

Utopijnym celem kierownictwa Marchlewszczyzny było stworzenie od podstaw całego „nowego” społeczeństwa, obejmującego inteligencję oraz klasę robotniczą. By sprostać temu zadaniu, sprowadzano emigracyjnych działaczy KPP, a w przemyśle koncentrowano się na rozwoju szklarstwa, unowocześniając i stawiając kolejne huty. Okresowo ponad 80% szkła aptekarskiego na Ukrainie produkowane było właśnie na Marchlewszczyźnie. Ogólna liczba robotników rejonu autonomicznego wynosiła 5 884, czyli niemal 11,2% ludności rejonu. Przemysł borykał się jednakże z chronicznymi trudnościami ze zbytem produktów oraz z niedoborem towarów, co  było spowodowane zbyt wąską specjalizacją produkcji i brakiem stacji kolejowej.

Mimo tego pomyślnego i względnie harmonijnego rozwoju Marchlewszczyzna nie stała się matnią „politycznie świadomej awangardy polskiego społeczeństwa socjalistycznego” w ZSRR. Wczorajsi chłopi, religijni i wychowani w kresowej tradycji polskości nie mogli i nie chcieli „włączyć się w pierwsze szeregi walczących o nową Polskę” i „przesiąknąć proletariacką świadomością klasową”. Nie udał się zatem projekt wykreowania nowego Polaka i postawienia go w opozycji do ludności zamieszkującej Rzeczpospolitą Polską.

Marcin Dobrowolski

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019

   [ + ]

1.Z prawie 80 tys. polskiej ludności wiejskiej, w strukturach RKP(b) pracowało tylko dwóch Polaków, kandydatów zaś było dziesięciu.