Wirtualny Instytut Badawczy – szanse i zagrożenia dla rozwoju sektora medycznego

06.06.2018 4 minuty na przeczytanie artykułu

naukawpolsce.pap.pl

Pomysł stworzenia nowej płaszczyzny współpracy w zakresie innowacji w branży wyrobów medycznych, pojawił się jeszcze przed prezentacją jego założeń przez premiera Mateusza Morawieckiego oraz Jarosława Gowina, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, w ubiegłym roku. Wcześniej pracował nad nim były wiceminister nauki, a obecnie minister zdrowia, Łukasz Szumowski. Już wtedy było wiadomo, że nowa instytucja otrzyma budżet w wysokości pół miliarda złotych, którego celem będzie wspieranie badań naukowych, głównie z zakresu biomedycyny oraz biotechnologii.

 

Warto wspomnieć, że już w 2013 roku pojawił się pomysł stworzenia w Polsce Wirtualnego Instytutu Naukowego. W myśl jego założeń, na podobieństwo działającego w Belgii Vlaams Instituut voor Biotechnologie (VIB), miałby on zrzeszać najwybitniejszych specjalistów z całej Polski, zapewniać im platformę współpracy na rzecz rozwoju. Puls Biznesu prezentował wówczas teorię, według której pozwoliłoby to na powstanie w ciągu dziesięciu lat 60 nowych firm, które oferowałyby około 2.5 tysiąca nowych miejsc pracy, a kolejne posady (dwukrotnie więcej) znalazłyby się w firmach współpracujących. Według symulacji, jakie przedstawił Puls Biznesu, wymagałoby to inwestycji o wysokości ok. 150 mln euro. Wówczas projekt spotkał się z pewnym sceptycyzmem części środowiska. Portal biotechnologia.pl przywoływał dane dotyczące funkcjonowania belgijskiego odpowiednika rozwiązania proponowanego w Polsce. Zauważając przy tym, że finansowe i organizacyjne różnice w działalności mogą mieć znaczenie, wskazując również brutalną politykę VIB, w ramach którego pracownik jest nieustannie oceniany i rozliczany, na podstawie bardzo wysokich wskaźników, których nieosiąganie może skutkować nawet zamknięciem konkretnej jednostki badawczej. Autorzy artykułu wyrażali swoje powątpiewanie w odniesieniu do przeniesienia, wypracowywanego przez 20 lat, belgijskiego modelu prowadzenia badań, do Polski, bez uwzględnienia specyfiki polskiej nauki i warunków.

Pomysł na zainspirowanie się belgijskim rozwiązaniem nie jest więc nowy, jednak dopiero dziś możemy obserwować jego wcielanie w życie. Sam Piotr Dardziński, przyznaje, że przy tworzeniu obecnego projektu wzorowano się na tamtejszym rozwiązaniu. Co więcej, wydaje się, że zwrócono uwagę na część problemów, na które wskazywano przy poprzednim pomyśle – próbując nie koncentrować się na sieci nowych laboratoriów, czy placówek, a wykorzystaniu potencjału, który jest już stworzony. Zrekrutowani eksperci mają do III kwartału tego roku opracować agendę badawczą, by, już pod koniec 2018 roku lub na początku 2019, rozpocząć rekrutację do WIB. Projekty realizowane w ramach Wirtualnego Instytutu Badawczego mają przede wszystkim dotyczyć badań podstawowych, dla badań klinicznych i pogłębiania zrodzonych w WIB pomysłów zapewnione mają być dodatkowe środki finansowania. Roczne wydatki na funkcjonowanie instytutu mają wynosić 50 milionów złotych, dzięki czemu określony budżet wystarczy na 10 lat. Można zauważyć, że jest to analogiczne do opublikowanego w 2013 roku materiału z Pulsu Biznesu – zarówno pod kątem przeznaczonych środków, jak i okresu finansowania i inwestowania w takie rozwiązanie. Doktor Marcin Szumowski zauważa, że kwota ta budziła od początku kontrowersje, jednakże środki na badania z zakresu biotechnologii wciąż można będzie pozyskiwać z różnych źródeł, które nie będą w kolizji z funkcjonowaniem WIB. Wskazuje również, że zaplanowano powołanie 10-15 zespołów, które oceniane będą na podstawie efektywności naukowej. Podobnie jak w Belgii zamiarem jest wprowadzenie systemu motywacyjnego i finansowania najlepszych zespołów w sposób długofalowy, na podstawie mierzalnych wyników, wyrażających się w ilości patentów, skomercjalizowanych technologii. WIB ma być dodatkiem do pracy naukowej we własnych jednostkach, ma zapewnić dostęp do nowych technologii i ekspertów, którzy pomogą naukowcom w wejściu na rynki światowe ze swoimi badaniami. Wirtualny Instytut Badawczy ma być bazą i podłożem, która ułatwi i usprawni drogę do powstawania leków oraz uaktywni późniejszą działalność różnego rodzaju przedsięwzięć o charakterze naprawdę innowacyjnym.

Kolejnym celem, jaki stawiają przed sobą twórcy tego wirtualnego instytutu, jest otwarcie środowisk naukowych na sektor prywatny. Firmy będą mogły, na mocy licencji lub we współpracy z badaczami, wdrażać rozwiązania wypracowane w ramach Instytutu. Kalendarz programu ma być uzależniony od działalności, kontrolowanego przez MNiSW Wrocławskiego Centrum Badań EIT+. W związku z tym, że jest to pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce, zakłada się zrekrutowanie zagranicznych ekspertów i specjalistów. W zakresie ich obowiązków ma leżeć również ocena zgłoszeń polskich naukowców.

Forsal przywołuje słowa prof. Janusza Bujnickiego z Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej, który wskazuje, że wprowadzenie nowego leku na rynek jest ogromnie ryzykownym przedsięwzięciem i należy eksplorować wiele ścieżek, by któraś z nich okazała się owocna. Naukowiec w ten sposób widzi rolę Wirtualnego Instytutu Badawczego – jako wsparcie na tym pierwszym etapie badań, tak by firmy chętniej angażowały się w takie przedsięwzięcia. Zwraca jednak uwagę na fakt, że potrzebne są odpowiednie rozwiązania w zakresie zapobiegania przechodzenia naukowców z sektora uczelnianego do prywatnych firm. Zdaniem profesora Bujnickiego – należy zadbać o to, by odpowiednio zorganizować prawa własności intelektualnej, tak by zyski z projektów trafiały w odpowiednie ręce. Sam projekt ma służyć także integracji środowiska, umożliwiając współpracę najlepszych specjalistów, a także ułatwienie poszukiwania partnerów do współpracy biznesowej.

Wirtualny Instytut Badawczy bez wątpienia jest dużym przedsięwzięciem, przy którym warto zadbać o to, by wyżej podnoszone kwestie były dobrze przemyślane i odpowiednio zorganizowane, tak by projekt przynosił faktyczne korzyści, tak dla polskiej nauki, jak i w jak największym stopniu służył rozwojowi sektora biomedycznego, czy biotechnologicznego. Więcej o projekcie będzie można usłyszeć na wydarzeniu Impact’18, 13-14 czerwca, w Krakowie, gdzie na temat biotechnologicznych rozwiązań w Polsce wypowiadać się będzie dr Marcin Szumowski.

Źródła:

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C28626%2Cdardzinski-w-tym-roku-pierwsze-rekrutacje-do-wirtualnego-instytutu

http://biotechnologia.pl/biotechnologia/czy-wirtualny-instytut-naukowy-to-trafiony-pomysl,12670

https://businessinsider.com.pl/technologie/digital-poland/wirtualny-instytut-badawczy-dla-branzy-biotechnologii/85t3e64

https://www.pb.pl/polska-biotechnologia-wychodzi-z-powijakow-910098

http://forsal.pl/artykuly/1114337,wirtualny-instytut-badawczy-wesprzemy-badania-nad-farmaceutykami.html

https://www.pb.pl/e-instytuty-z-szansa-na-miliardy-724649

http://biotechnologia.pl/biotechnologia/czy-wirtualny-instytut-naukowy-to-trafiony-pomysl,12670

http://biotechnologia.pl/biotechnologia/wirtualny-instytut-badawczy-realna-szansa-na-poprawe-jakosci-badan-i-transferu-technologii-w-polsce,17938

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019