Wikinomia – model biznesowy XXI wieku

06.02.2019 3 minuty na przeczytanie artykułu

Wikinomia to termin rozpowszechniony za sprawą książki o tytule „Wikinomia. O globalnej współpracy, która zmienia wszystko”. Don Tapscott i Anthony Williams jako jedni z pierwszych opisali, jak ogromny potencjał biznesowy drzemie w projektach opierających się na wykorzystaniu otwartego oprogramowania.

 

W 2006 roku zdiagnozowali potencjał przedsiębiorstw wykorzystujących taką technologię. Dostrzegali, że za sukcesem niektórych światowych marek w XX wieku było dopasowanie modelu biznesowego do zmieniającej się globalnej sieci komputerowej1).

Genezą zbiorowej, spontanicznej pracy w oparciu o open-source jest outsourcing. To bardzo silnie rozwijający się segment rynku w gospodarkach rozwiniętych. Opiera się na zlecaniu części zadań zewnętrznym, względem organizacji, podmiotom. Dzięki temu, maleją koszty utrzymywania w przedsiębiorstwach wyspecjalizowanych działów2). Jednak efekt wikinomiia to coś więcej. W tym przypadku skala współtworzenia określonych treści zyskuje wymiar globalny. Zaciera się różnica między twórcą, a odbiorcą. Każdy z użytkowników może występować w dwojakiej roli, a działalność osób tworzących zawartość tego typu portali nie jest związana ze stosunkiem pracy między użytkownikiem, a witryną3)

Wykorzystanie zbiorowej pracy stało się możliwe wraz z rozwojem sieci Web 2.0, czyli serwisów internetowych, których podstawą funkcjonowania są treści tworzone przez użytkowników. Same portale są jedynie platformami, które umożliwiają i wspierają wymianę informacji między internautami4). W funkcjonowaniu tego typu przedsięwzięć równie istotnym czynnikiem, co technologia, są interakcje międzyludzkie. Bez kooperacji nieznajomych sobie osób, z różnych części świata, serwisy otwartej treści nigdy by nie powstały. Ich funkcjonowanie wiąże się także ze zmianą kulturową. Ludzie chętniej sięgają po produkty, na których tworzenie mieli wpływ, dzięki projektom open source mogą być uczestnikami tego procesu5)

Metoda open source może być podstawą działalności skierowanej na zysk, ale również na uzyskanie korzyści niematerialnych, jak wiedza, rozrywka, czy komunikacja. Jednym z najbardziej znanych przykładów sukcesu otwartego oprogramowania jest portal Wikipedia. To waśnie do tego nawiązuje nazwa wikinomii. Przedrostek „wiki” pochodzi z języka hawajskiego i oznacza „szybko”. Projekt darmowej, ogólnodostępnej encyklopedii, tworzonej przez internautów i edytowanej w czasie rzeczywistym, uruchomiono w 2001 roku. W 2018 na artykuły były dostępne w 299 językach. Według rankingu tworzonego przez firmę analityczną Alexa, Wikipedia znajduje się na szóstym miejscu wśród najpopularniejszych stron internetowych na świecie, i na piątej pozycji w Polsce. Obecnie wiele szkół i uczelni wyższych implementuje oprogramowania umożliwiające wspólną pracę. Przykładem takiej platformy może być COME funkcjonujące na Uniwersytecie Warszawskim.

Wykorzystanie zjawiska wikinomii, kojarzy się najczęściej z globalnymi potentatami technologicznymi. Jednak wykorzystanie metod open source przy projektowaniu modelu biznesowego nie ma ograniczeń, co do reprezentowanej branży. Przykładem może być kanadyjskie przedsiębiorstwo górnicze, które znalazło ratunek przed bankructwem w internecie. Firma opublikowała informacje o posiadanych złożach surowców, które do tej pory były traktowane, jako tajemnica przedsiębiorstwa. Internauci, a wśród nich geolodzy, kartografowie i inni badacze, podawali sposoby na pozyskanie nowych złóż złota. Zwabiła ich nagroda w wysokości kilkuset tysięcy złotych. Firma odniosła duży sukces, ponieważ szacowano, że nawet 80% danych dostarczonych przez uczestników akcji było wartościowe w poszukiwaniu nowych kopalin.

Zarzuty wobec portali open-source

Choć opisywana w superlatywach przez Tappscotta i Williamsa, wikinomia ma również swoich krytyków. Część z nich wskazuje na problem dezawuowania autorytetów, w sytuacji, gdy każdy może być autorem i tworzyć np. encyklopedię. Tym samym zwiększyła się liczba źródeł informacji, które nie podlegają żadnej weryfikacji. Pokłosiem tego jest rozprzestrzenianie  się tzw. fakenewsów, czyli nieprawdziwych informacji, które są przekazywane kolejnym osobom, aż w końcu zatraca się ich oryginalne źródło. Media społecznościowe przyczyniły się do rozwoju tzw. infotainnmentu, czyli połączenia informacji i rozrywki. Krytycy ideii wikinomii pokazują, że jej rozwój powoduje odejście od XX wiecznego profesjonalizmu na rzecz amatorstwa.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019

   [ + ]

1.D. Tapscott, A. Williams, Wikinomia: o globalnej współpracy, która zmienia wszystkoWydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, 2008
2.Wikinomia – nowa forma komunikacji i współpracy, Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne
3.J. Walkowska, Jak nie Web 2.0, to co?, Biuletyn EBIB, nr 2 (129)/2012
4.D. Pieter, Wikinomia, czyli rewolucja nowej gospodarki wiedzą i innowacją, Chowanna, nr 2/2011http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Chowanna/Chowanna-r2010-t2/Chowanna-r2010-t2-s177-186/Chowanna-r2010-t2-s177-186.pdf [dostęp online:19.12.18]
5.M. Kowalska, Wikinomia, czyli masowa, spontaniczna współpraca społeczności internetowych, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, nr 330/2017