Wałbrzych – Miasto Zielonego Dębu

21.05.2020 5 minuty na przeczytanie artykułu

Wałbrzych od pokoleń związany jest z górnictwem. W tej chwili pracuje na swój nowy wizerunek, choć nie zapomina o korzeniach. Drugie co do wielkości miasto na Dolnym Śląsku, wbrew powszechnym opiniom, oferuje naprawdę sporo ciekawych atrakcji.

„Ranking najbrzydszych miast w Polsce” – ilekroć trafiałem na tego typu zestawienia, zastanawiałem się, które z czołowych miejsc zajmie Wałbrzych. Miejscowość ta wyjątkowo spodobała się twórcom tego typu niechlubnych rankingów. Mam wrażenie jednak, że przynajmniej część z nich powstała w oparciu o utarte stereotypy, a ich autorzy odwiedzili Wałbrzych po raz ostatni dwadzieścia lat temu lub nie byli tam wcale. Miasto to, jak każde inne, nie jest pozbawione wad, jednak ma też sporo do zaoferowania. I na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat zmieniło się na lepsze. Piszę to jako wałbrzyszanin z krwi i kości, który odwiedzając co jakiś czas rodzinne strony, dostrzega poczynione zmiany.

Siłą Wałbrzycha jest doskonałe umiejscowienie – wśród gór i zieleni, bardzo blisko słynnego kompleksu Riese, uzdrowisk takich jak Szczawno Zdrój i Jedlina Zdrój czy czeskiej granicy.

Wałbrzych znajduje się na południowym zachodzie naszego kraju, na Pogórzu Zachodniosudeckim i w Sudetach Środkowych. Obecnie liczy blisko 112 tysięcy mieszkańców. Początkowo rozwijało się tu rzemiosło tkackie i włókiennictwo. Od połowy XVIII wieku stawiano na górnictwo węglowe. W kolejnych dwóch stuleciach doszło do intensywnej urbanizacji miasta, w którym powstało kilka znaczących ośrodków przemysłu węglowego, kokosowego, ceramicznego i szklarskiego. Obecnie, mimo przemysłowego charakteru miasta, można w nim znaleźć sporo terenów zielonych, co niejako symbolizuje zielony dąb znajdujący się w herbie Wałbrzycha. Poza tym, poprzednia nazwa miejscowości to Waldenburg, a słowo „Wald” oznacza w języku naszych zachodnich sąsiadów „las”.

Atrakcje turystyczne

Zachęcając do odwiedzenia Wałbrzycha, nie sposób nie wspomnieć o Książu. Trzeci co do wielkości zamek w Polsce to prawdziwa wizytówka miasta. Został on szczegółowo opisany w jednym z poprzednich wydań „Konceptu”, dlatego pozwolę sobie jedynie dopowiedzieć, że w jego pobliżu znajduje się Stado Ogierów. Jest to ośrodek hodowli koni, miejsce sportu zaprzęgowego i kompleks rekreacyjny w jednym. Stadnina przetrwała próbę czasu i nie uległa zniszczeniu. W chwili obecnej można zobaczyć starodawną ujeżdżalnię wybudowaną bez żadnego gwoździa czy autentyczne stanowiska dla koni z czasów, gdy Książ zamieszkiwała legendarna księżna Daisy. Można tu wybrać się na kurs jazdy konnej czy zaliczyć przejażdżkę bryczką lub kuligiem. 

Na terenie wałbrzyskiego Lubiechowa znajduje się palmiarnia, która została wybudowana ponad sto lat temu z inicjatywy księcia Jana Henryka XV. Obiekt powstał z myślą o żonie przedstawiciela rodu Hochbergów, czyli księżnej Daisy, która była wielką zwolenniczką kwiatów i rozmaitej roślinności. Dziś znajduje się tu ponad ćwierć tysiąca gatunków roślin ze wszystkich stron świata. Co ciekawe, ściany obiektu zostały od wewnątrz wyścielone kawałami zastygłej lawy pochodzącej ze słynnej Etny. Jest to najstarszy tego typu obiekt w naszym kraju, a zarazem jedyny, który zachował swoją pierwotną, historyczną konstrukcję. Macie ochotę zobaczyć na własne oczy australijskie eukaliptusy, azjatyckie krzewy albo afrykańskie byliny? Wszystko to i jeszcze więcej znajduje się w jednym miejscu.

Na terenie wałbrzyskiego Lubiechowa znajduje się palmiarnia, która została wybudowana ponad sto lat temu z inicjatywy księcia Jana Henryka XV. Jest to najstarszy tego typu obiekt w naszym kraju, a zarazem jedyny, który zachował swoją pierwotną, historyczną konstrukcję.

Warte zobaczenia jest z pewnością Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia. Atrakcja powstała na obszarze dawnej kopalni węgla „Julia”/”Thorez”. Dziś na tym pokaźnym terenie znajduje się mnóstwo zabytkowych maszyn i obiektów, uzupełnionych o wyposażenie nadające jeszcze większego realizmu. Zwiedzający mogą zobaczyć chociażby kopalniany park maszynowy i zapoznać się ze szczegółami pracy górnika. Centrum obejmuje m.in. Muzeum Przemysłu i Techniki, Galerię Sztuki Współczesnej czy Centrum Ceramiki Unikatowej. Obiekt spełnia rolę edukacyjną, rozrywkową i biznesową. Na jego terenie odbywają się także cykliczne wystawy, imprezy, koncerty i inne wydarzenia kulturalne. W 2015 roku Narodowy Instytut Dziedzictwa przyznał „Starej Kopalni” zaszczytny tytuł „Zabytku zadbanego”. Centrum to swego rodzaju symbol obecnego charakteru Wałbrzycha – miasta stawiającego na rozwój i nowoczesność przy jednoczesnej świadomości własnej historii.

Z historią Wałbrzycha bardzo mocno łączy się również produkcja porcelany, której początki sięgają pierwszej dekady XIX wieku. Zakłady takie jak „Krzysztof” i „Wałbrzych” w latach swojej świetności eksportowały swoje towary w różne zakątki świata, a ich wyroby cieszyły się ogromnym uznaniem. Chcąc dowiedzieć się nieco więcej na temat tej gałęzi wałbrzyskiego przemysłu, zalecam wybrać się do Muzeum Porcelany. Dawna rezydencja miejscowych przedsiębiorców jest dziś jedynym tego typu ośrodkiem w Polsce.

Zwolenników wodnej rekreacji zachęcam do odwiedzenia Aqua Zdroju. Jest to nowoczesny ośrodek rekracyjno-sportowy z parkiem wodnym, siłownią czy kortami do squasha. Obiekt wykorzystywany jest również do organizacji różnych przedsięwzięć kulturalnych. Niedawno wałbrzyszanie mogli tu zobaczyć i usłyszeć legendarnego niemieckiego DJ-a i producenta muzycznego Andre Tannebergera, znanego jako ATB. 

Ten kierunek to także dobra opcja dla miłośników górskich wędrówek. Dość powiedzieć, że z samego Wałbrzycha nie jest specjalnie daleko do Szklarskiej Poręby czy Karpacza (oczywiście mam tu na myśli zmotoryzowanych turystów). Na terenie samej miejscowości jest jednak wiele innych urokliwych miejsc i wzniesień. Wspomniany Aqua Zdrój leży u stóp Chełmca, będącego częścią Gór Wałbrzyskich. Mierzy 851 m n.p.m. i jest o trzy metry niższy niż największy szczyt tego pasma – Borowa. Niemniej, stanowi atrakcyjne miejsce na spacer albo wycieczkę rowerową.

Nie może zabraknąć małych akcentów muzycznych. Wszystkich turystów-melomanów zachęcam nie tylko do odwiedzenia Filharmonii Sudeckiej, ale i kilku innych „miejscówek”. Jedną z nich jest centrum dzielnicy Piaskowa Góra pod kultowym zegarem, gdzie niespełna rok temu stanęła ławeczka imienia Tomasza „Siwego” Wojnara. Było to zwieńczenie niezwykłego projektu „United Punk Orchestra”, stworzonego ku pamięci artysty. Lider legendarnego punkrockowego zespołu Defekt Muzgó, urodzony i wychowany w Wałbrzychu, zmarł 12 kwietnia 2018 roku. 

Przechodząc obok miejscowego Urzędu Stanu Cywilnego, można także dostrzec tablicę upamiętniającą ślub legend polskiej muzyki – Miry Kubasińskiej i Tadeusza Nalepy. Ikony zespołów Breakout i Blackout „tak” w wałbrzyskim urzędzie powiedziały sobie 9 stycznia 1964 roku.

Miłośnicy polskiego hip-hopu podczas wycieczki po Wałbrzychu mogą poczuć się dziwnie znajomo. Wszystko za sprawą nieistniejącego już niestety składu Trzeci Wymiar, który w swojej twórczości wielokrotnie odnosił się do swoich korzeni. W teledysku do utworu „Czarne chmury nad miastem” ukazano różne kadry z wałbrzyskich okolic.

Baza noclegowa

W związku z powstaniem nowych atrakcji turystycznych, Wałbrzych sukcesywnie rozbudowuje swoją ofertę noclegową. Pokoje gościnne dostępne są chociażby na terenie Starej Kopalni, gdzie koszt za pokój jedno- i dwuosobowy wynoszą odpowiednio 160 zł i 180 zł. W Hotelu Książ cennik jest dużo bardziej zróżnicowany i zależy od wybranego standardu. Można znaleźć pokój dla jednej osoby w cenie 185 zł czy dla dwojga za 280 zł, ale w ofercie znajdują się także apartamenty w przedziale 550–1100 zł. Oczywiście na terenie Wałbrzycha znajduje się wiele innych, także tańszych noclegów. Przy czym te stawki obowiązywały przed pandemią koronawirusa – jej wpływ na przyszłość branży turystycznej wciąż jest zagadką…

Możecie mówić, co chcecie, ale Wałbrzych naprawdę da się lubić. Ma w sobie wiele uroku i miejsc wartych zobaczenia. Jego siłą jest także doskonałe umiejscowienie – wśród gór i zieleni, bardzo blisko słynnego kompleksu Riese, uzdrowisk takich jak Szczawno Zdrój i Jedlina Zdrój czy czeskiej granicy. Kategoryczne, negatywne opinie są moim zdaniem przesadzone. I choć jeszcze wiele jest do zrobienia, to gorąco zachęcam, idąc za słowami znanymi z reklamy jednego z napojów gazowanych, spakować walizki i zrobić „bamboocha na Wałbrzych”.

 

Autor: Kamil Kijanka

Po więcej artykułów wejdź na: ewydanie.gazetakoncept.pl

Przeczytaj również