Studencie, zacznij myśleć o emeryturze

18.06.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

Popularne przysłowie głosi, że pieniądze lubią ciszę. Jednak w praktyce czasem warto o nich porozmawiać. Szczególnie, gdy stoi się u progu kariery zawodowej – czyli wówczas, gdy mamy przed sobą całe życie na to, by… zaoszczędzić na godną emeryturę!

Studenci to grupa ludzi dopiero wchodzących na rynek pracy. Nic więc dziwnego, że dla wielu z nich myślenie o emeryturze jest jedną z ostatnich rzeczy, które przychodzą do głowy w czasie planowania zbliżającej się kariery zawodowej. Tymczasem warto już teraz wziąć to pod uwagę i zastanowić się, jak zapewnić sobie korzystną sytuację finansową na jesień życia – w końcu im wcześniej zaczniemy oszczędzać na starość, tym większą stabilność finansową osiągniemy w dniu, w którym po raz ostatni wyjdziemy z pracy. Choć wydaje się to oczywiste, wielu żaków zdaje się podchodzić do tej sprawy z dużym dystansem. Pozornie jest to zrozumiałe – w końcu już samo słowo „emerytura” dla studentów może brzmieć dość abstrakcyjnie, i być po prostu pieśnią przyszłości.

Tymczasem myśląc o zabezpieczeniu godnej starości wcale nie trzeba przyjmować tak odległej perspektywy. Warto zacząć już teraz i to od o wiele bardziej naturalnego sposobu gromadzenia kapitału, jakim jest praktyka comiesięcznych – nawet niewielkich – oszczędności. Eksperci zalecają odkładanie nawet 20 proc. pensji. Jednak zawartość studenckiego portfela często opiera się na łączonej z codziennymi zajęciami na uczelni pracy dorywczej, często w niepełnym wymiarze godzin. Dlatego realizacja postulatu 20 proc. oszczędności może być obiektywnie trudna do wprowadzenia w życie. Mimo wszystko warto odkładać, choćby i nawet miała to być znacznie mniejsza część dochodów. Bo jakakolwiek forma oszczędzania pozwoli wyrobić w sobie dobry nawyk życia w stabilności finansowej. Na początek dobre i to.

Najprostszym sposobem, by się przed tym uchronić, jest założenie krótkoterminowej lokaty bankowej.

Jednak po jakimś czasie kapitał zacznie rosnąć. A gdy z tych comiesięcznych sum zbierze się już okrągła kwota, warto pomyśleć o przyszłości. Wówczas kolejnym ważnym krokiem będzie rozsądne ulokowanie zaoszczędzonych środków. Pomoże to zarówno ochronić je przed inflacją, jak i przed dużo bardziej prozaicznym, incydentalnym podbieraniem drobnych kwot z puli przeznaczonej na nasze prywatne zabezpieczenie emerytalne. Najprostszym sposobem, by się przed tym uchronić, jest założenie krótkoterminowej lokaty bankowej. Niestety, odsetki z tak zdeponowanego kapitału nie będą należały do największych. Dlatego warto rozważyć wpłacanie oszczędności na Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego. Tym bardziej że oszczędzanie w III filarze od początku kariery zawodowej może istotnie polepszyć naszą sytuację finansową w jesieni życia.

Dla osób posiadających większą wiedzę o ekonomii i rynkach finansowych otwiera się szereg innych dróg pomnażania oszczędności – od inwestycji w obligacje, po granie na giełdzie. Jednak aby w długoterminowej perspektywie wyjść z tego z dodatnim bilansem, potrzebne jest już wyczucie rynków finansowych i wiedza. Oszczędności gromadzone na naszą przyszłą emeryturę można również lokować poprzez inwestycje w dzieła sztuki, waluty czy nieruchomości.

Możliwości jest wiele, a wybór konkretnej drogi uzależniony jest od indywidualnych predyspozycji i preferencji. Dlatego w myśleniu o spokojnej starości kluczowa jest dalekowzroczność i sama świadomość faktu że na emeryturę trzeba oszczędzać. Najlepiej już od dziś.

Mateusz Zardzewiały