W stronę Japonii. Tanka – krótka pieśń długiego żywota. Część 34.

19.06.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

Początki tej formy poetyckiej sięgają pierwotnych obrzędów utagaki. Ale tutaj ograniczamy się do ostatnich 150 lat. Ze względu na znaczenie dworu w utrzymaniu tradycji literackiej należy wspomnieć, że  Mutsuhito, czyli Cesarz Meiji, podobnie jak poprzedni władcy, komponował krótkie pieśni, podobno w stylu szkoły Keienha i podobno skomponował sto tysięcy wierszy.

 

Ale historia pierwszych prób modernizacji rozpoczyna się od twórczości Ochiai Naobumi (1861-1903) i Yosano Tekkana (1873-1935), założyciela czasopisma „Myōjō” („Poranna Gwiazda”). Jednak śmielsze próby uwspółcześnienia tej 31-sylabowej pieśni (jap. uta albo krótka pieśn – tanka) podjęła Yosano Akiko (1876-1942), piękna uczennica i żona Tekkana, matka wielu dzieci.  Niewątpliwie, grono innowatorów jest bardzo liczne, więc ograniczę się do kilku przykładów, tzn. do Yosano Akiko, Ishikawy Takuboku i Saitō Mokichiego.

Yosano Akiko (1878-1942) opublikowała ponad 20 tomików poezji i liczne eseje, w 1912 roku przełożyła  Genji monogatari (Opowieść o księciu Genjim,1008) na język współczesny. A księgą jej pierwszej miłości stał się zbior Midaregami (Rozpuszczone włosy, 1901), entuzjastycznie przyjęty przez czytelników.

Yuami suru…

Kiedy się kąpię

Zanurzona w strumieniu

Jak wodna lilia

Dwudziestoletnie ciało

Jakże wygląda pięknie.

W tradycyjnej poezji japońskiej rzadko pisano wiersze narcystyczne – zwłaszcza wśród kobiet ceniona była skromność. Niewątpliwie, opiewanie  nagiego ciała kobiety można zrozumieć jako wyraz buntu poetki odrzucającej  konwencjonalizm klasycznej poezji.

Chibusa osae…

Ściskam swe piersi

I lekko uchylam drzwi

Do tajemnicy…

Kwiat rozkwita i płonie

Jaśniejącą czerwienią.

Ishikawa Takuboku (1886-1912) sławę zawdzięcza głównie dzięki zbiorom  Ichiaku no suna (Garść piasku, 1910) i Kanashiki gangu ( Smutne zabawki, 1912). Poeta burzy formę tanki, a  życie porównuje do  przesypującego się przez palce piasku.

Smutek piasku bez życia:

Z szelestem

Przesypuje się przez palce gy ściskam w garści.

Saitō Mokichi (1882-1953), psychiatra z wykształcenie.  Od 1913 roku opublikował kilka zbiorów krótkich pieśni, należących do kanonu XX-wiecznej tanka.

Leże obok matki

Bliskiej już śmierci.

Bólem napawa mnie

Rechot żab z pól w oddali

Ich głos słychać też w niebie.

Nic, ach,  już nic

Nie można zrobić –

Światło zgasło

A na mej dłoni świetlik

Zgnieciony pozostał.

Po 1945 roku

Po wojnie bujnie rozwija się poezja nowoczesna shi, gdy publikują Nishiwaki Jun’zaburō (Tabibito kaerazu – Podróżni nie wracają, 1947), Shaku Chōku (Kodai kan’aishū – Zbiór  starożytnych uczuć miłości, 1947), czy Miyoshi Tatsuji, Takamura Kōtarō i Takami Jun, a później Ōoka Makoto i Tanikawa Shuntarō, jednak nie milkną głosy tradycjonalistów.

Ukazują się nowe zbiory krótkich pieśni w języku współczesnym, m.in. Tawara Machi (ur. 1962) komponowała krótkie pieśni na wszelakie tematy życia codziennego (zob. Sarada kinenbi – Sałatkowa rocznica, 1987). W jej ślady poszło wielu innych poetów, którzy wzmocnili nurt popularny, jakże odległy od arystokratycznej pieśni opiewającej urodę przyrody i przejawy życia emocjonalnego wykształconych Japończyków. Ale w opozycji pojawili się obrońcy klasycznej tanka. I  nic nie wskazuje, by najstarsza forma poetycka utraciła siłę ekspresji, mimo zmieniających się potrzeb emocjonalnych i intelektualnych Japończyków. I tak życie się toczy w trzech nurtach poezji japońskiej.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019