W stronę Japonii. Poezja w XX wieku: shi, tanka, haiku. Część 33.

12.06.2018 9 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

Myśląc o Japonii, nie zawsze zdajemy sobie sprawę ze znaczenia poezji w życiu Japończyków. Był czas i w Polsce, gdy absolwenci przedwojennych gimnazjów i późniejszych liceów wynosili niemal na całe życie zapamiętane strofy polskich poetów, ale rzadko się zdarzało, by w dojrzałym życiu wyrażali swe emocje w formie wierszowanej. Natomiast w Japonii – nawet jeśli nawet w aktywnym życiu zawodowym następuje załamanie romantycznej twórczości poetyckiej – to jednak w późniejszych latach życia niemal każdy coś komponuje, najczęściej haiku, wyrażając radość z powodu rozkwitania sakury czy kwiatów azalii w ogródku, albo też notuje wrażenia z podróży w formie haiku. Dowodem żywotności tradycji poetyckiej są również publikacje wybranych wierszy nadsyłanych przez czytelników (np. gazety „Asahi”).

 

Zwłaszcza że komponowanie poezji może służyć podtrzymaniu sprawności umysłowej i daje poczucie radości tworzenia. Dlatego też nie można pominąć krótkiego zarysu historii poezji czasu modernizacji Meiji i przemian społecznych XX wieku.

Ja  również miałem okazję wyrazić emocje za pomocą haiku, gdy zaproszony przez stowarzyszenie miłośników haiku uczestniczyłem w ceremonii Dnia Dojrzałości (Seijin no Hi, Seijinshiki) 15 stycznia w Sapporo, i gdy zażądano, bym skomponował wiersz z tej okazji. Dwudziestoletni chłopcy w garniturach i dziewczęta w barwnych kimonach na progu dorosłości  wzruszyli mnie tak bardzo, że nie miałem trudności, by nastrój chwili wyrazić w haiku

Yuki kiyoki

Kuni ni kitarite

Hatachi no ko.

(publikacja  w „Haiku Dōjinshi” nr 28, Sapporo 1999)

Muzea literatury

Wśród już bardzo licznych w Japonii muzeów literackich jest również Muzeum Współczesnej Poezji Japońskiej, otwarte w 1990 roku w prefekturze Iwate, w mieście Kitakami, niedaleko Hanamaki, w którym urodził się poeta Miyazawa Kenji (1896-1933). Pełni ono funkcję podobną do innych muzeów i domów pamięci o twórcach literatury (kinenkan, bungakukan), to znaczy gromadzi, przechowuje i udostępnia zainteresowanym materiały na temat życia, twórczości i oceny poetów współczesnych.

Wspomnieć też należy, że to muzeum – z inicjatywy poety i powieściopisarza Inoue Yasushiego (1907-1991) – przyznaje również doroczne nagrody za najlepsze tomiki poezji. Czyni to w trzech dziedzinach, a mianowicie: shi (poezja [nowoczesna]), tanka (krótka pieśń) i haiku. Ten podzial jest też wskazówką, jak porządkuje się dorobek poetycki XX wieku.

A mianowicie w podręcznikach odrębnie przedstawia się historię poezji shi, czyli powstałej w okresie Meiji pod wpływem zachodnim. Również tradycyjne dwie formy tanka i haiku mają własne historie: najdłuższą mają „krótkie pieśni” , bo rozpoczynającą się w zamierzchłych dziejach kraju, a haiku – w czasach nowożytnych, tzn. w XVII-XIX w.

Shi – poezja wzorowana na europejskiej

Nowoczesną poezję japońską rozpoczyna twórczość Kitamury Tōkoku (1868-1894) i Shimazakiego Tōsona (1872-1943), autora Wakanashū (Zbiór młodej trawy, 1987), chociaż warto przy tej okazji wspomnieć, że pierwszy „Zbiór poezji w nowym stylu” ukazał się w 1882 roku, gdy zaczęto publikować przekłady wierszy europejskich. Kilkadziesiąt lat później w potocznym języku (kōgo) zaczęli pisać Kitahara Hakushū ( 1885-1942),Takamura Kōtarō (1883-1956), Hagiwara Sakutarō (1886-1942) i Miyazawa Kenji (1896-1933).

Kitahara pisał wiersze nasycone egzotyką początków chrześcijaństwa w Japonii (Jashūmon – Heretyk, 1909). Zasłynął jednak jako autor pieśni popularnych, szkolnych i dziecięcych. Jego zbiór poezji Omoide (Wspomnienia, 1911) stał się inspiracją dla przepięknych pieśni komponowanych przez Yamadę Kōsaku (1886-1965), m.in. Higanbana (Manjushuge – Amarylis).

Takamura, poeta i rzeźbiarz, syn rzeźbiarza Kōuna, początkowo pisał w martwym języku bungo, wierny tradycyjnej frazie (5/7 sylab). Po podróży do Stanów Zjednoczonych i Francji zaczął eksperymentować z wierszem wolnym w języku mówionym, jak np. w  wierszu Netsuke no kuni (Kraj miniatur).

 Ma twarz netsuke  wyrzeźbioną przez mistrza Sangorō

Wystające kości policzkowe, wargi grube, oczy trójkątne

Bez wyrazu jakby pozbawioną duszy.

Nie zna siebie, niespokojnie się krząta

Nie szanuje życia

Bufonowaty   

Mały, skulony, zadufany w sobie.

To Japończyk

Jest jak małpa, jak lis, jak latająca wiewiórka,

Jak rybka medaka, jak byczek, jak skorupa z filiżanki.

Wiersze publikowane w czasopismach Takamura Kōtarō zebrał w Dōtei (Droga, 1914), a w czasie wojny opublikował Chieko shō (Wybór dla Chieko, 1941) – wiersze o miłości, ale również i o udręce, której przyczyną była choroba psychiczna Chieko, jego pięknej żony. Są one rzadkością w  historii poezji japońskiej, ponieważ chyba po raz pierwszy od czasów Man’yōshū (Zbiór dziesięciu tysięcy liści, ok.750) poeta tak bezpośrednio wyraża uczucia miłości do własnej żony.

 Dziecinne słowa

Chieko mówi, że w Tokio nie ma nieba

Mówi, że chce zobaczyć niebo prawdziwe.

Zdziwiony, spoglądam w górę.

Przez młode liście wiśni prześwituje niebo

Tak piękne jak zażyła przyjaźń,

Której nic nie zdoła rozerwać.

Na ołowianym horyzoncie wątłe przejaśnienie.

To bladoróżowy sączy się przez mgłę poranek.

Zapatrzona w dal Chieko

Mówi, że prawdziwe niebo

Błękitne unosi się codziennie

Nad górami Adatara.

(Adatara to góry w stronach rodzinnych Chieko).  Tłum. Mikołaj Melanowicz, Literatura japońska. Poezja XX wieku…, op.cit., s.194.)

Miyazawa Kenji  jest postacią kultową w Japonii, często opisywaną w licznych interpretacjach jego raczej ubogiej ilościowo twórczości, lub w esejach na temat humanitaryzmu tego literata i działacza społecznego z ubogiej, rolniczej prowincji północno-wschodniej Japonii.

Wiersze tanka i inne teksty literackie Miyazawa pisał już w czasie nauki w szkole rolniczej w Morioce, a opowiadania dla dzieci, gdy pracował  jako nauczyciel. Najbardziej reprezentatywnym zbiorem wierszy jest Haru to shura (Wiosna i demony, 1924)

Wiosna i demony (początkowy fragment)

(mental sketch modified)

Ze spopielonej stali mego serca

Pnącza akebi wplątują się w chmury.

Chaszcze, zgniłe rośliny w mokrej ziemi

– oto powierzchnia obłudnych kształtów.

(Ton gęstszy od trąbki południową porą

To jakby odgłos płukanego bursztynu.)

Gorycz złości to znów bladość smutku…

U kresu świateł pogodnego kwietnia

Błąka się, zgrzyta zębami i pluje.

To ja – jeden z demonów shura.

(Spokojem krajobrazu wstrząsają łzy) (Tłum.. Mikołaj Melanowicz, Literatura japońska. Poezja XX wieku. op.cit., s.185)

Hagiwara Sakutarō odkrył poezję w codziennej mowie

Hagiwara – poeta z Maebashi – debiutował w 1917 roku tomikiem Tsuki ni hoeru (Wyję do księżyca), który okazał się pierwszym w literaturze japońskiej dojrzałym zbiorem poezji w języku  kōgo – to znaczy „mówionym”, tak określanym w opozycji do martwego języka literackiego (bungo). Wiele więc utworów w tym tomie ma cechy naturalistyczne (wpływ tego kierunku na poezję jest niewątpliwy). Poeta wprowadza do poezji – w klasycznych formach niedopuszczalne –  wyrazy sugerujące rozkład, gnicie czy śmierć, jak np. w wierszu Śmierć pijaka.

 Tuż obok białego brzucha pijaka

Co zmarł zwrócony ku niebu,

Pływa coś o niewyraźnym składzie:

Przeźroczyste niebieskie osocze

I serce – zniekształcony wielobok

I zepsute kiszki

I reumatyczne zaropiałe dłonie

I lepkie wnętrzności,

Dokoła to tu to tam

Prześwituje połyskliwie ziemia

I ostra kłująca trawa,

Wszystko promieniuje jak rad.

Ze smutnego krajobrazu wypłynęła

Pobladła twarz zabójcy

I śmieje się jak trawa okrutnie.

W następnych zbiorach poezji, tzn. Aoneko (Niebieski kot, 1923), Chō o Yumemu (Śnię o motylu, 1923) czy Hyōtō (Lodowa wyspa, 1934) wiersze nabierają cech refleksji nad życiem, stają się też filozoficzne, buddyjskie, a najmocniejszym wątkiem emocjonalnym jest poczucie samotności.

Czyżby myśl była pierwowzorem natury?

W cieniu drzew gęsto rosnącej puszczy

Snując powoli myśl jedną

Budda wczuł się przenikliwie w przyrodę.

Każdą iluzję ożywił

Ujrzał noc księżycową tak piękną

Jakby zawsze wtopioną w nirwanę.

„Czyżby myśl była pierwowzorem natury?”

Spytał Budda swego czułego serca       (Aoneko)

(Stąpając po księżycowym świetle. tłum.Mikołaj Melanowicz, Literatura japońska, Poezja XX wieku, op. cit., s.162)

Nishiwaki Jun’zaburō (1894-1984), nazywany japońskim Elliotem, wywarł wpływ na poetów grupy „Arechi” (Jałowa Ziemia),  m.in. na Tamurę Ryűichiego (1923-1998).  W okresie powojennym długie wiersze (chōshi) pisali:  Shiraishi Kazuko (ur.1931), Yoshimasu Gōzō (ur.1939).

Na liście  wyróżnionej przez wspomniane Muzeum Poezji Współczesnej widnieją m.in. takie nazwiska jak: Yoshioka Minoru, Yoshimasu Gōzō, Ōoka Makoto, Itō Shinkichi, Tanikawa Shuntarō.

W ponad stuletniej historii nowej poezji, ulegajacej szybkim przemianom, zwraca uwagę duża liczba poetów, czasopism poetyckich, jak również wyróżnień. W początkowym okresie poeci musieli przezwyciężyć ograniczenia starych konwencji i niedojrzałość nowego języka w dążeniu do pełniejszej ekspresji uczuć i myśli towarzyszące niespokojnym czasom modernizacji kraju i nabrzmiewających konfliktów społecznych. Poeci posługujący się nową formą shi nie ukrywali rozczarowań, jakie niosło im  życie.

Z dużym uproszczeniem możemy w tym czasie wyróżnić nurt romantyczny, zapoczątkowany przez Kitamurę i Shimazakiego. Następnie, już na początku XX wieku dominował symbolizm, nazywany dekadentyzmem bądź neoromantyzmem, wzorowany głównie na poetach francuskich. Z kolei w latach dwudziestych młodzi twórcy ulegli awangardzie europejskiej, i dążyli do wprowadzenia rewolucyjnych zmian zarówno w poezji, jak i w prozie i dramacie. Liczne szkoły i tendencje złożyły się na formację modernizmu (jap. modanizumu, kindaishugi).

Natomiast po II wojnie światowej literaci – po przerwie wojennej –  chłoną mody europejskie i amerykańskie, ulegają wpływom marksizmu, egzystencjalizmu i chrześcijaństwa. Jednak dążą do stworzenia własnych środków ekspresji. A to ustawiczne poszukiwanie własnego języka jest zapewne skutkiem niemocy poety pragnącego zrozumieć świat, w jakim żyje. (zob. Mikołaj Melanowicz, Literatura japońska. Poezja XX wieku, op.cit. s.274)

Bliscy znajomi: Shiraishi Kazuko i Yoshimasu Gōzō

Shiraishi Kazuko (ur.1931) wychowala się w Vancouver w rodzinie handlowca, który wrócił do Japonii przed wybuchem wojny na Pacyfiku. Kanada pozostała jednak dla niej symbolem szczęśliwego życia. Ale jej poezja zrodziła się raczej z popiołów powojennego Tokio w okresie studiów na Uniwersytecie Waseda. Wówczas stolica Japonii była szpetnym miastem, trawionym głodem. Jej ulubiona dzielnica, Shinjuku, była jeszcze skupiskiem ubogich domów, ale od lat sześćdziesiątych stała się subcentrum metropolii i miejscem spotkań zbuntowanej młodzieży.

W tej to dzielnicy rodziła się poezja Shiraishi: pięknej, smukłej dziewczyny o długich, bujnych włosach. Opublikowała je pod tytułem  Tamago no furu machi (Miasteczko spadających jaj, 1951). W prostych, wyrazistych, ostrych obrazach, porównywanych często do malarstwa Joana Miró, przedstawiała i atakowała świat konwencji i ładu.

W następnych latach przeżyła fascynacje jazzem, który zmienia styl jej poezji, i przybliża do pokolenia beatowego. Występuje często na scenie, recytując lub improwizując wiersze do rytmu muzyki, nie tylko w Japonii lecz także w Stanach Zjednoczonych. Shiraishi odwiedziła również Polskę w 1986 roku podczas Kongresu Intelektualistów. Recytowała wówczas następujący wiersz:

Mala Planeta (Chiisana wakusei, Little Planet)

Ta mała Planeta

W ostatnim czasie cierpi na bóle głowy

Odkąd ludzie z rąk Boga

Przejęli nad nią wladzę

Schnie trawa, płowieje zieleń krwi

Odkąd zabito wieloryby nim zdążyły w morzu wyspiewać

Miłości przesłanie na elektrycznych falach.

Ubywa tlenu odkąd odrzutowce, jak wielkie gzy, krążą wokół Planety

I tak oto w śmiertelną bladość się przeobleka

I pochyla się w stronę dwudziestego pierwszego wieku

Ta Planeta ze złamaną szyją, z wstrząsem mózgu

Tymczasem ludobójcy upojeni wiarą w Boga nauki

wznoszą hałaśliwe okrzyki zachwytu

nad każdym nowym narzędziem śmierci.

Tutaj i teraz głowa Planety

Zbolała od ciosów, umazana ziemią

Pokłuta zastrzykami

Już bez nadziei wyzdrowienia a jednak

Wszyscy patrzą w telewizję jak zaczarowani

Nikt o niej nie chce mówić

Wątpię czy ktokolwiek spostrzegł

Że Mała Planeta – Arka Noego

Pogrąża się w otchłań wszechświata

Chyba że przynajmniej ty masz w reku

(Pigułkę Czasu zwaną Przyszłością.  (Zob. M.Melanowicz, Literatura japońska. Poezja XX wieku, op. cit.))

Poezja ruchu – Yoshimasu Gōzō

Czytając wiersze Yoshimasu, można przypuszczać, że jest on spadkobiercą amerykańskich „burzycieli fundamentów”, Ginsberga i Kerouaka, i jednym z przywódców nowej awangardy lat sześćdziesiątych w Japonii. Jego  debiut  tomikiem pt. Shuppatsu (Start, 1964)  okazal się sumą nonkonformistycznych postaw,  surrealistyczną metaforą, wizjonerską swobodą kompozycji, jakby bezładną, nieuporządkowaną formą ekspresji. W tym zamierzonym chaosie mowy poetyckiej Yoshimasu stworzył pulsujący rytm epoki. Jego bohater liryczny wyraził histeryczny protest wobec żarłocznej społeczności, wyzbywającej się cech humanistycznych za cenę nieograniczonej konsumpcji.

Yoshimasu, podobnie jak Shiraishi, chętnie czytał swoje wiersze również przed publicznością międzynarodową w Nowym Jorku i nagrywał. Drukowany poemat Oshirisu, ishi no kami (Ozyrys, czyli Bóg Kamienny, 1984)  różni się od nagrania, w którym np. słychać odgłos przejeżdżającego pociągu i reakcja poety na to).

Yoshimasu Gōzō podczas konferencji na Uniwersytecie Strasburskim. 2009, fot. Mikołaj Melanowicz

Ozyrysie, czyli Bogu Kamiennym, którego akcja toczy się m.in. na drogach Yamato, obserwacjami ulotnego świata poeta wypełnia przestrzeń, jaką przemierza bohater. z mitem Ozyrysa łączy japońską pamięć, której zapomniane pokłady odkrywa w toku swej wędrówki. Yoshimasu staje się magiem, kierującym rytuałem, w którym słowo, muzyka i taniec stanowi jedność, podobnie jak w pierwotnej japońskiej formie słowno-muzycznej utagaki, symbolizującej nie tylko początki literatury, lecz także rytuał miłosnych zalotów i płodności.  (Zob. Mikołaj Melanowicz. Literatura japońska. Poezja XX wieku, op. cit. )

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019