W stronę Japonii. Haiku – najmniejsza ikonka w literaturze Japonii. Część 35.

26.06.2018 4 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

Najpopularniejszą formą jest jednak haiku, tzn. 17-sylabowa forma (5-7-5 sylab), w której autorzy wyrażają emocje i myśli wywołane przez zjawiska przyrodnicze. Niemal wszyscy Japończycy je komponują, w zasadzie posługując się słowami-kluczami (kigo) odwołującymi się do pór roku. Nierzadko kończą wiersz „ucięciem” (kire), jakby urwaniem myśli, więc wiersz wywołuje poczucie pogłosu (yōin).

 

Na początku modernizacji Meiji poeci haiku nie czuli się zagrożeni. Dopiero ogłoszenie o zmianie kalendarza księżycowego na słoneczny od 1 stycznia 1873 roku poruszyło ich głęboko. A to dlatego, że nowy kalendarz zburzył stare skojarzenia. Zwłaszcza słowa-klucze wskazujące na porę roku musiały ulec przewartościowaniu. Na przykład słowa sugerujące Nowy Rok, nie mogły już odnosić się do wiosny lecz do zimy, ponieważ w nowym kalendarzu 1 stycznia wypadł w środku zimy. Wtedy poeci haiku zaczęli dostrzegać, że zostali daleko w tyle za przemianami, zostali w przeszłości nie mającej wiele wspólnego z życiem współczesnych Japończyków. Ale kiedy w końcu lat 1870. czcią otoczono tworcę haiku Matsuo Bashō (1644-1694), który jakoby głosił cnoty konfucjańskie, ważne w polityce rządu, poeci haiku  poczuli się również ważni. Jednak w latach dziewięćdziesiątych krytycy starych form żądali gruntownych zmian.

Może to dlatego Masaoka Shiki (1867-1902) miał odwagę skrytykować poezje Bashō i pochwalić drugiego mistrza tej formy, to znaczy Yosę Busona (1716-1784) za  malarskość jego poezji i jego „realizm”.  Masaoka był bowiem przekonany, że haiku powinny być efektem „kopiowania natury” (shasei). Zwrócił też uwagę na znaczenie prostoty (heitan). Tym zasadom pozostał wierny, komponując wiersze podczas obłożnej choroby.

Wówczas Masaoka Shiki napisał kilkadziesiąt prostych, wręcz naiwnych haiku. Wierzył w sztukę jako jedyny sposób, pozwalający iść z godnością na spotkanie śmierci.

Staram się usnąć

Zachowuj się cicho

Zabijając muchy.

 

Odczytałem

trzy tysiące haiku

dwie persimony.

 

Persimony również

W tym roku chyba

Jem po raz ostatni.

 

Powój o poranku!

Ach, opisać cię wiernie

Pragnie me serce.

(Tłumaczenie  Mikołaj Melanowicz,  Literatura japońska. Poezja XX wieku.Teatr XX wieku, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa  1996)

 

Po śmierci Matsuoki Shikiego o pierwszeństwo rywalizowali jego uczniowie: Kawahigashi Hekigoto (1873-1937) i Takahashi Kyoshi (1874 -1959) ,wywodzący się z rodzin samurajskich z Matsuyamy, podobnie jak Shiki.  Kawahigashi był zwolennikiem nowości, zarówno w formie jak i treści haiku. Komponował też nieregularne wiersze, np. poniższy wiersz zawiera 10 sylab zamiast 7 w drugim wersie.

Hototogisu (5)                           Kiedy kukułka

Kawakami e nakiutsuru (10)     odeszła kukać w górę rzeki

 Mado akete  (5)                         otwarłem okno.

Natomiast Takahashi dochował wierności tradycji. Nazywano go więc poetą „kwiatów i ptaków”, odwiecznych motywów w sztuce japońskiej. Można powiedzieć, że jego konserwatyzm okazał się jego siłą – przyciągnął wielu miłośników do kręgu czasopisma „Hototogisu” („Kukułka”), założonego przez przyjaciela Masaoki Shikiego.

 

W dalekich górach

Słoneczne światło rozjaśnia

Smętne dzikie pola.

Biała peonia

Chociaż tak się nazywa

Jest różowawa.

Czy na uwiędłej

Chryzantemie jeszcze coś

Może się zatrzymać?

Wąż umknął

Lecz oczy wciąż wpatrzone

Pozostały w trawie.

Uczniem Takahamy był poeta i malarz Kawabata Bōsha (1900-1941), znany jako autor haiku o rosie.

Jedna kropla

Rosy twardej jak diament

Leży na kamieniu.

Na białej rosie

Połyskuje alfa i omega

Porannego słońca.

W późniejszych latach wielu poetów eksperymentowało z formą haiku, jak np. Ogiwara Seisensui (1884-1976), który przed wojną pisał w stylu impresyjno-symbolicznym, a pod koniec życia posługiwał się nawet językiem mówionym. Jednak dla niego językiem haiku był wciąż język literatury klasycznej (bungo).

Uczniami Ogiwary byli Ozaki Hōsui i Taneda Santōka, którzy wyróżniali się dramatyzmem osobistego życia, odzwierciedlonym w poezji.

Ozaki był słabego zdrowia i cierpiał biedę. Pracy szukał w Mandżurii, ale  rozchorował się i wrócił do domu. Następnie udał się do buddyjskiego ośrodka Ittōen w Yamashinie w Kioto. Chodził po prośbie, a przed śmiercią osiadł na wyspie Shōdo. Pisał nieregularne haiku.

Nawet gdy kaszlę,

jestem sam.

Wiosenną porą

spoza gór szczytów

uniósł się dym.

Przez cały dzień

nie mówię słowa:

motyl rzuca cień.

Wsypuję soli

do kiszonek w beczce.

Czy po to mnie matka rodziła?

Taneda pisał wolne haiku. Nie miał łatwego życia. Po rozwodzie został mnichem  sekty sōtō (zen). Wciąż wędrował po Sikoku i Kiusiu.

Do żelaznej miski

Grad

Siorbiąc

Smakuje wodę

Poza tym wspomnieć należy, że główny nurt haiku w okresie przedwojennym stanowili poeci związani z czasopismem „Hototogisu”. Byli to  Murakami Kijō (1865-1938) i  Iida Dakotsu (1885-1962). W opozycji do tego nurtu działali Mizuhara Shűōshi (1892-1981), Nakamura Kusatao (1901-1983), Katō Shūson (1905-1993) i Ishida Hakyō (1913-1969). I tak można by wyliczać dziesiątki wybitnych lub po prostu interesujących twórców haiku, reprezentowanych choćby przez tomiki corocznie nagradzane przez Muzeum Współczesnej Poezji lub inne fundacje i czasopisma.

Po 1945 roku romanista i krytyk Kuwabara Takeo (1904-1988) wywołał dyskusję, nazywając haiku sztuką drugorzędną, niezdolną do przekazywania  współczesnych myśli. W kolejnych latach również dyskutowano m.in. na temat awangardy w haiku. Jednak mimo krytyki i licznych eksperymentów burzących tę formę, haiku przetrwało i służy wszystkim Japończykom,  dając poczucie radości tworzenia i podtrzymywania sprawności umysłowej. Służy upiększeniu życia codziennego. ( Zob.  Mikolaj Melanowicz, Literatura japońska. Poezja XX wieku…, op.cit.)

Haiku komponują nie tylko Japończycy. Również w Polsce jest wcale niemałe grono miłośników tej zwartej formy ekspresji poetyckiej. Wydawano nawet czasopismo „HAIKU”, powstała polska szkoła haiku (Agnieszka Żuławska-Umeda), ukazało się wiele tomików, m.in. Marty Chociłowskiej,  jak również antologia haiku Ewy Tomaszwskiej.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019