Strajki i protesty mają swoje granice

13.03.2019 5 minuty na przeczytanie artykułu
Akademia Bezpieczeństwa Ekonomiczno-Prawnego

Strajk w założeniu ma być ostatnim narzędziem zmierzającym do skłonienia strony silniejszej (pracodawcy, rządu) do uwzględniania racji bądź postulatów strony słabszej czyli zwykłych obywateli. Co ważne, prawo do strajku jest zagwarantowane w Konstytucji i jest jedną z podstaw społeczeństwa obywatelskiego i państwa prawa. Jednak ma on także granice wytyczone przez ustawy i normy społeczne.

Cała Europa śledzi wydarzenia we Francji, gdzie od 17 listopada 2018 roku trwają protesty tzw. ruchu żółtych kamizelek. Dziesiątki tysięcy ludzi pierwotnie żądało odstąpienia rządu od podwyżki podatku paliwowego, a po przystaniu przez Paryż na ten postulat, manifestanci zaczęli domagać się m.in. zmian w polityce społecznej i ustąpienia z urzędu prezydenta Emmanuela Macrona. Protesty w większości przebiegały spokojnie, ale w niektórych miastach doszło do starć między demonstrantami a siłami bezpieczeństwa. Ponadto miały miejsce ataki na budynki merostw i instytucji państwowych oraz komisariaty żandarmerii.

Pytanie o granice protestów wysuwano także w Polsce, gdy 12 grudnia 2018 r. na autostradzie A2 na odcinku Łódź – Warszawa, na wysokości Brwinowa, protest zorganizowała  Unia Warzywno-Ziemniaczana, czego wynikiem była zablokowana przez większość dnia jedna z głównych dróg w kraju. Jak można się domyślać, a autostradzie powstał wielokilometrowy korek, a stojący w nim kierowcy nie byli skłonni poprzeć rolników.

Tego typu wydarzenia każą zastanowić się, gdzie są granice protestów i czy, niezależnie od słuszności postulatów, zawsze jest one właściwie ukierunkowane. Strajk powinien być zorganizowany zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że zostanie uznany za nielegalny. Zgodnie z art. 17  powyższej ustawy – strajk polega na zbiorowym powstrzymaniu się pracowników od wykonywania pracy w celu rozwiązania sporu dotyczącego praw i interesów wskazanych w art. 1 ustawy. Przepisy ustawy jednoznacznie określają, że strajk jest środkiem ostatecznym i nie może zostać ogłoszony bez uprzedniego wyczerpania możliwości rozwiązania sporu według zasad określonych w ustawie (zgłoszenie żądań, rokowania, mediacje). Aby strajk był dopuszczalny, musi dotyczyć jednej ze wskazanych kwestii: warunków pracy, płacy lub świadczeń socjalnych oraz praw i wolności związkowych pracowników lub innych grup, którym przysługuje prawo zrzeszania się w związkach zawodowych.

Jednak nie wszyscy obywatele mają prawo do strajku. Nie przysługuje ono zatrudnionym w jednostkach organizacyjnych ochrony pożarowej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, Służbie Wywiadu Wojskowego, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, w jednostkach Policji i Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Służby Więziennej, Straży Granicznej oraz Służby Celnej. Zakazane jest także zaprzestanie pracy na stanowiskach, urządzeniach i instalacjach, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa. Pracownicy, którym nie przysługuje prawo do strajku, mogą po wyczerpaniu procedur pojednawczych stosować inne formy akcji protestacyjnej, nie zagrażające życiu lub zdrowiu ludzkiemu, bez przerywania pracy z zastrzeżeniem przestrzegania obowiązującego porządku prawnego.

Zgodnie z przepisami strajk jest ostatecznym środkiem walki o interesy pracowników. Nie może więc zostać ogłoszony przed wyczerpaniem procedury prowadzenia sporu zbiorowego, a dopiero jako zakończenie nieudanych działań polubownych. W wyjątkowych sytuacjach można go jednak zorganizować, jeżeli bezprawne działanie pracodawcy uniemożliwiło przeprowadzenie rokowań lub mediacji lub gdy pracodawca rozwiązał stosunek pracy z prowadzącym spór działaczem związkowym.

Obowiązujące w naszym kraju przepisy dotyczące strajków zawierają także ograniczenia w zakresie realizacji prawa do strajku. Oprócz wymagań formalnych jak zakończenie etapów rokowań i mediacji, przepisy nakładają na organizatorów strajku pewne obowiązki. Przed strajkiem organizator powinien dokonać oceny współmierności żądań do strat mogących powstać w wyniku prowadzenia strajku, ogłoszenie strajku powinno nastąpić co najmniej 5 dni przed jego rozpoczęciem. Organizator strajku jest zobowiązany do współdziałania z kierownikiem zakładu pracy w zakresie niezbędnym do ochrony mienia zakładu i nieprzerwanej pracy urządzeń i instalacji, których unieruchomienie może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego bądź przywrócenia normalnej działalności zakładu pracy.

Strajk nielegalny – i co dalej

Nie każdy strajk czy protest jest legalny. Kancelaria prawna Chałas i Wspólnicy na swojej stronie internetowej wyjaśnia, jakie konsekwencje mogą grozić za udział w nielegalnym strajku. Jak czytamy, konsekwencje te dotyczyć będą zarówno sfery karnej, pracowniczej, jak i cywilnej. Odróżnić należy jednakże odpowiedzialność organizatorów strajku od odpowiedzialności jego zwykłych uczestników. Orzecznictwo wskazuje m.in., że udział biernych uczestników strajku nabiera cech ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych jedynie w sytuacji, w której mieli oni pełną świadomość bezprawności swego postępowania i pomimo ostrzeżeń i wezwań do zaniechania dalszego udziału w strajku nadal go kontynuowali. Co do osób kierujących uważa się, że zawsze mają one świadomość bezprawności swojego postępowania. Co do zasady ponoszą zatem pełną odpowiedzialność, bez wyjątku. Ustawodawca odpowiedzialność karną za zorganizowanie strajku wbrew przepisom ustawy jedynie na osobę, która nim kieruje. Podlega ona w takim wypadku grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Dodatkowo organizator takiej akcji ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pracodawcy i osobom trzecim na zasadach ogólnych. Co ważne, jest to odpowiedzialność oparta na zasadzie winy zarówno umyślnej, jak i nieumyślnej.

Również sam udział w nielegalnym strajku stanowi także ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. W praktyce najsurowszą konsekwencją jego zorganizowania, kierowania bądź udziału w nim będzie rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika.  Naruszony zostaje tutaj bowiem obowiązek świadczenia pracy. Dodatkowo do stażu pracy takiego pracownika nie wlicza się okresu, w którym uczestniczył w nielegalnym strajku. Trzeba mieć także świadomość, że zachowanie takie powoduje często utratę zaufania pracodawcy do jego osoby, co z kolei może się to wiązać pośrednio z utratą pewnych uprawnień i przywilejów, lub samej pracy.

Strajkiem, który został przez sąd uznany za nielegalny, był jesienny protest pracowników PLL LOT w 2018 roku. Sąd Okręgowy zakazał związkom zorganizowania akcji protestacyjnej, argumentując, że referendum w sprawie przeprowadzenia strajku było nielegalne. W konsekwencji tego, uczestnikom groziło pociągnięcie do odpowiedzialności.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na uciążliwość strajków lub protestów. Najbardziej uciążliwe dla obywateli są strajki i protesty, które paraliżują codzienne życie – wspomniany strajk pracowników LOT lub blokada autostrady przez rolników. Chociaż służbom mundurowym nie przysługuje formalnie prawo do strajku, to zdarza się, iż prowadzą akcje protestacyjną w formie tzw. strajku włoskiego, który polega na bardzo formalnej, drobiazgowej i powolnej pracy. Jest to szczególnie uciążliwe na granicach, w czasie kontroli drogowych itp.

Zdaniem Pawła Gniazdowskiego, country manager Lee Hecht Harrison DBM Polska, który komentował strajk w PLL LOT, w odbiorze społecznym dominuje wciąż przyzwyczajenie do formuły strajku okupacyjnego z czasów pierwszej Solidarności. Warto zwrócić uwagę, że im strajk lub protest jest bardziej uciążliwy społecznie, tym mniejszym cieszy się on poparciem. Wracając do przykładu pierwszej Solidarności, okupacyjne strajki w stoczniach czy kopalniach nie były praktycznie w ogóle uciążliwe społecznie. Natomiast, gdy ktoś stoi 5 godzin w korku na autostradzie, nie wyleci samolotem na opłacony wyjazd lub jego samochód został spalony w czasie ulicznych zamieszek, nie ma szans, aby był przychylny protestującym nawet w najsłuszniejszej sprawie. Jest to ważna wskazówka dla organizacji i ich członków, które chciałyby bądź byłyby zmuszone do organizacji akcji protestacyjnej.

Współfinansowane ze środków Fundacji PZU

Program dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2018