Słabe punkty w CV – przerwy w pracy, częste zmiany pracodawcy – jak z nich wybrnąć podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

13.09.2018 4 minuty na przeczytanie artykułu

Nie zawsze trafiamy na idealnych pracodawców, nie zawsze “pasujemy” do firmy, albo też relacje z przełożonymi układają się tragicznie. Powodów może być wiele. Niestety – dla wielu pracodawców częste zmiany pracy albo przerwy w CV świadczą na niekorzyść pracownika. Jak sobie z tym poradzić podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

 

Zatrudniania nowego pracownika to trochę podróż w nieznane – mimo CV, rozmowy kwalifikacyjnej czy pozytywnych referencji, nie zawsze da się w toku rekrutacji sprawdzić czy dana osoba dobrze odnajdzie się na konkretnym stanowisku i w danym zespole. Co więcej – szkolenie i wprowadzenie nowego pracownika generuje koszty – trzeba mu zapłacić za czas, w którym nie wykonuje zadań samodzielnie, a jedynie przygląda się innym albo uczy specyfiki swojego stanowiska, poznaje klientów, kierownictwo i współpracowników. W tym czasie najczęściej deleguje się inne osoby do tego, żeby opowiedziały o firmie czy sprawdziły pracę nowej osoby. To również generuje koszty. Z perspektywy pracodawcy więc jest to spora inwestycja, która nie zawsze się wraca. Nie dziw się więc, że rekruterzy niechętnie patrzą na osoby, które zmieniają firmy jak rękawiczki.

Spójrz na swoje CV. Co tam widzisz? Porządek i sensowne obejmowanie kolejnych stanowisk, rozwój i planowanie kariery czy raczej totalny chaos? Jeśli zmieniasz firmy co kilka miesięcy albo nawet tygodni, pracodawca może wyciągnąć na tej podstawie różne wnioski.

Wciąż szukam swojego miejsca

Próbujesz różnych rzeczy, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie o to, która branża czy stanowisko są dla ciebie najlepsze – to niezłe wytłumaczenie w przypadku osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę zawodową; jeśli w twoim CV znalazły się również staże, praktyki czy wolontariat, takie wytłumaczenie prawdopodobnie zostanie dobrze przyjęte przez potencjalnego pracodawcę.

Gorzej, jeśli tak wygląda CV osoby z wieloletnim doświadczeniem zawodowym. Warto wtedy wcześniej zastanowić się nad tym, jaka była realna przyczyna tak częstych zmian i jak to rzetelnie przedstawić rekruterowi. Być może poprzedni zawód przestał być potrzebny na rynku, uległ automatyzacji a może pojawiła się zbyt duża konkurencja i byłeś zmuszony zamknąć biznes? A może zwyczajnie po 10 latach w tej samej branży miałeś już dość i w tym momencie szukasz właściwego miejsca na pozostałą część swojego zawodowego życia? Powodów może być wiele i jeśli tylko przedstawisz je w przemyślany sposób, mogą zostać pozytywnie odebrane przez rekrutujących.

Żadna firma nie jest odpowiednia

Jeśli żadne zadania nie sprawiły, że faktycznie chciałeś/aś zostać w danej firmie albo – co gorsza – żadna firma nie chciała zostać z tobą na dłużej… To zdecydowanie gorszy scenariusz, który może sprawić, że rekruterzy nie będą chcieli podjąć współpracy z taką osobą. Jeśli powyższy opis dotyczy twojej sytuacji, zamiast wysyłać kolejne CV i brać udział w następnych rekrutacjach, zadaj sobie najpierw pytanie o to dlaczego tak się dzieje. Co takiego działo się w tych firmach, że w żadnej nie udało ci się zagrzać miejsca na dłużej?

Powodów może być wiele – można założyć oczywiście, że to był ogromny pech i trafiłeś na same kiepskie firmy, ale jeśli było ich kilka, jest to raczej mało prawdopodobne. Problem może leżeć w samym sposobie wprowadzania na stanowisko – wiele osób na początku pracy boi się zadawania pytań licząc na to, że pokazanie samodzielności zrobi dobre wrażenie na pracodawcy. Najczęściej jednak owocuje to tym, że nie są w stanie opanować swoich obowiązków i gubią się, kiedy zaczyna się od nich faktycznie wymagać pracy na samodzielnym stanowisku, nie są w stanie podołać obowiązkom bo nie nie zadały nurtujących je pytań i nie opanowały zadań, które są konieczne na danym stanowisku.

Innym błędem popełnianym podczas przychodzenia do nowej firmy jest akceptowanie obowiązków, odnośnie których w góry wiesz, że nie będą dla ciebie odpowiednie. Można to mieć miejsce na wielu różnych płaszczyznach takich jak obejmowanie kierowniczego stanowiska, które będzie dobrze wyglądało w CV a doskonale wiesz, że nie masz chęci i predyspozycji, żeby kierować zespołem. Może to być rozpoczęcie pracy w call center albo w obsłudze klienta, kiedy nie lubisz kontaktu z ludźmi i masz ochotę uciec od nich daleko… Praca pochłania nam przynajmniej 8 godzin dziennie – to znaczna część naszego życia. Lepiej więc nie oszukiwać się od samego początku, tylko znaleźć takie miejsce, z którego nie będziemy chcieli uciekać od samego początku.

Nie mam ochoty pracować

Chyba wszyscy znają powiedzenie powtarzane w popularnym serialu: “w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem”. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dla niektórych ludzi stanowi ono motto życiowe bez względu na to jakim wykształceniem dysponują. Bo albo praca okazuje się nazbyt wymagająca, albo wręcz przeciwnie – zbyt mało ambitna i poniżej oczekiwań. A to zbyt mało płatna albo zmuszająca do tego, żeby poświęcić jej zbyt wiele czasu.

Można to porównać do szukania “księcia z bajki” – idealnego, spełniającego wszystkie oczekiwania. Doskonale wiemy, że w realnym życiu nie jest zbyt łatwo o księcia i księżniczkę z bajki – każdy ma jakieś wady i niedociągnięcia, a mimo to akceptujemy naszą rodzinę czy przyjaciół takimi, jacy są. Podobnie jest w pracą – może zamiast mówić, że nie umiesz znaleźć tej idealnej posady, po prostu daj sobie trochę czasu na ułożenie relacji ze współpracownikami, na poznanie swoich obowiązków. Może się okazać, że wbrew pierwszemu wrażeniu, to jest twoja praca marzeń!

Dzieci są najważniejsze

Dłuższe przerwy w pracy często wynikają z powodu chęci wychowania dzieci. Zamiast klasycznego rocznego czy półrocznego urlopu macierzyńskiego, niektórzy rodzice podejmują decyzję, że warto poświęcić dziecku albo dzieciom więcej czasu kosztem pracy zawodowej. Powrót “starej” firmy albo szukanie nowej pracy mogą być wtedy nie lada wyzwaniem zwłaszcza w branżach, w których trendy zmieniają się dynamicznie i trzeba być na bieżąco, żeby nie wypaść z branży.

Można jednak poradzić sobie z taką sytuacją:

  • jasno powiedz jaki był powód przerwy w pracy, pokaż, że dalej wiesz, co “w trawie piszczy” – przed rozpoczęciem poszukiwania pracy albo powrotem do poprzedniej firmy poświęć trochę czasu na lekturę branżowych gazet/książek/stron internetowych, zobacz co ciekawego wydarzyło się na rynku albo czego koniecznie musisz się nauczyć – dobrze jest zaprezentować taką wiedzę podczas rozmowy,
  • jeśli przerwa w pracy nie była poświęcona tylko na sprawy prywatne, ale również np. na studia podyplomowe czy dodatkowe kursy, warto podkreślić to podczas rozmowy kwalifikacyjnej – pokaże to, że chcesz się rozwijać i bardzo poważnie myślisz o swojej karierze.