Pomyłka w przelewie bankowym? Będzie łatwiej odzyskać pieniądze

07.12.2017 3 minuty na przeczytanie artykułu
Projekt edukacji ekonomicznej

pixabay.com

Każdemu zdarzają się błędy, a niektóre z nich są bardziej kosztowne niż inne. Tak może być chociażby w przypadku pomyłki w przelewie bankowym. Na szczęście wkrótce odzyskanie utraconych w ten sposób pieniędzy będzie dużo łatwiejsze.

Robiąc przelew bankowy, lepiej być szczególnie ostrożnym. Pomyłki w imieniu, nazwisku czy adresie odbiorcy są nieszkodliwe, bo wówczas nasze pieniądze i tak trafią ma podany numer konta. Jeżeli jednak pomylimy się w tym ostatnim, to może okazać się, że nigdy więcej już ich nie zobaczymy.

Konta bankowe mają „zaszytą” w swoich numerach tzw. sumę kontrolną, jeśli nie będzie się ona zgadzać, wówczas bank odrzuci przelew i nie wykona go. Może się jednak zdarzyć, że pomyłkowy numer konta, który wpisaliśmy, przejdzie tę weryfikację i wówczas nasze środki trafią do jego właściciela. Nawet jeśli pozostałe wpisane przez nas dane odbiorcy nie będą do tego numeru pasować.

Dla banku liczy się numer konta, a nie dane adresata

Banki czy spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, pośredniczące w naszych przelewach, po zmianie przepisów w październiku 2011 roku, nie mają już bowiem obowiązku weryfikowania danych osobowych odbiorcy przelewu, czyli jego imienia, nazwiska, adresu, i sprawdzania, czy są one zgodne z numerem konta, który wpisaliśmy, przelewając nasze środki. Wystarczy zatem pomylić jedną cyfrę w dwudziestosześciocyfrowym numerze konta, czy też zamienić dwie cyfry kolejnością, aby nasze pieniądze trafiły do zupełnie innej osoby, niż miały trafić. O pomyłkę zatem nie tak trudno.

Można anulować przelew, ale tylko przez chwilę

Jeśli zdołamy dostrzec naszą pomyłkę wystarczająco szybko, zanim bank przekaże nasz przelew do realizacji, możemy jeszcze go anulować. O ile w ogóle nasz bank daje taką możliwość, czyli przed ostatecznym zrobieniem przelewu nadaje mu status „do realizacji”. Wówczas jeszcze możemy odwołać przelanie pieniędzy w naszym systemie bankowości elektronicznej. Nie we wszystkich instytucjach finansowych będzie to jednak możliwe.nW niektórych bankach już raz potwierdzonego przelewu nie można zawrócić. Jeśli tak jest w przypadku naszej instytucji finansowej, możemy jeszcze spróbować skontaktować się jak najszybciej z bankiem, za pośrednictwem infolinii, czy też osobiście w placówce, i wytłumaczyć, że doszło do pomyłki. Jeśli instytucja finansowa jeszcze nie przelała naszych pieniędzy, być może taki błędny przelew uda się zatrzymać.

Tajemnica bankowa

Jeżeli jednak pieniądze już trafiły do niewłaściwej osoby, może być ciężko naprawić ten błąd. Zgodnie bowiem z przepisami bank obowiązuje tajemnica bankowa, zaś spółdzielczą kasę oszczędnościowo-kredytową – tajemnica zawodowa i instytucje te nie mogą ujawnić nam danych osobowych błędnego odbiorcy naszego przelewu. Co więcej, zgodnie z prawem instytucja finansowa, czyli pośredniczący w przelewie bank czy, spółdzielcza kasa oszczędnościowo-kredytowa, nie ponoszą odpowiedzialności za popełniony przez nas błąd w numerze rachunku, na który przelewaliśmy środki.

Wszystko zależy od dobrej woli błędnego odbiorcy przelewu

Banki lub spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe mogą jednak pośredniczyć w kontakcie z niewłaściwym odbiorcą naszego przelewu, ale rzadko robią to za darmo. Najczęściej pobierają za to dodatkową opłatę. Do nas należy wówczas wystosowanie za pośrednictwem naszej instytucji finansowej wezwania do zapłaty, które zostanie dostarczone odbiorcy naszego pomyłkowego przelewu. Należy w nim określić kwotę, jakiej zwrotu żądamy, datę zwrotu i rachunek, na który zwrot ma być dokonany.

Wówczas to jednak wyłącznie od uczciwości i dobrej woli pomyłkowego odbiorcy naszego przelewu zależy, czy odeśle nam pieniądze, czy też nie. Jeśli tego nie zrobi, pozostaje nam wystąpienie na drogę sądową. W takich sytuacjach to nie bank już będzie jednak stroną w sprawie. W praktyce oznacza to, że dochodzenie jakichkolwiek roszczeń od wzbogaconej naszym kosztem osoby na drodze sądowej jest trudne do przeprowadzenia ze względu na kłopot z ustaleniem jej danych osobowych.

Nowe prawo pomoże nieuważnym nadawcom przelewów

Na szczęście wkrótce ma się to zmienić. Nowe przepisy, nad którymi trwają już prace, wychodzą naprzeciw nieuważnym nadawcom przelewów.

Po ich wejściu w życie instytucja finansowa, po otrzymaniu od nas informacji o błędnie wykonanym przelewie, będzie miała trzy dni na zawiadomienie o pomyłce osoby, do której trafiły nasze pieniądze. Zrobi to, jeżeli okaże się, że jest ona również jej klientem. Jeśli tak nie będzie, to nasz bank skontaktuje się z bankiem odbiorcy naszego pomyłkowego przelewu, a ten powiadomi ją o tym błędzie. Teraz ruch będzie należał do osoby, która wzbogaciła się przez naszą nieuwagę. Będzie ona miała 30 dni na zwrócenie nam pieniędzy. Będzie mogła to zrobić na specjalny rachunek techniczny, z którego bank czy spółdzielcza kasa oszczędnościowo-kredytowa będą dopiero przelewać środki na nasze konto. Dzięki temu uczciwy odbiorca naszego pomyłkowego przelewu będzie miał gwarancję ochrony jego danych osobowych, które nie zostaną nam przekazane.

Jeżeli jednak w ciągu 30 dni osoba powiadomiona o naszej pomyłce nie zwróci nam pieniędzy, bank będzie mógł podać nam jej dane osobowe, tak abyśmy mogli dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

Zawsze lepiej jednak uniknąć takich sytuacji i niepotrzebnego stresu, sprawdzając kilka razy numer konta, na jakie robimy przelew, przed jego zatwierdzeniem.