Ryzyko kryptowalut

28.05.2018 3 minuty na przeczytanie artykułu

Orędownicy kryptowalut chwalą je za pozorną elastyczność, anonimowość i możliwość szybkiego zarobku. Należy jednak pamiętać, że oprócz tych cech, nabywanie kryptowalut wiąże się z poważnym ryzykiem utraty zainwestowanych środków.

Kryptowaluta oprócz swojej niematerialnej formy charakteryzuje się brakiem jednego emitenta i instytucji centralnej, która sprawowałaby kontrolę nad jej obiegiem. W związku z tym przy wahaniach kursów nie można liczyć na działania stabilizacyjne ze strony poszczególnych państw, czy też ewentualną pomoc dla dysponentów „waluty” wirtualnej z środków Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, który pomaga finansować straty konsumentów w przypadku utraty płynności przez tradycyjne instytucje finansowe: banki lub SKOKi.

Na co uważać?

Podmioty oferujące kryptowaluty nie muszą zachowywać tak restrykcyjnych norm w prowadzeniu działalności jak banki ani posiadać licencji. Nie jest więc łatwo zweryfikować ich realną wypłacalność. Niekiedy nie wiadomo nawet kto jest odpowiedzialny za funkcjonowanie kryptowalutowych giełd obracających olbrzymimi pieniędzmi. Z racji tego, że to wciąż nowa branża, tym trudniej jest przewidzieć zachowania rynku.

Ewentualna reklamacja produktów oferowanych przez kantory handlujące kryptowalutami zarejestrowane za granicą – w tzw. rajach podatkowych – może trwać bardzo długo a nawet okazać się niewykonalna. Co więcej, w ekstremalnych przypadkach firmy mogą z dnia na dzień zniknąć z rynku a kryptowaluta stracić na znaczeniu i cenie. Taki brak umocowania prawnego grozi nadużyciami ze strony sprzedających. Brak nadzoru państwa umożliwia oszustwa przy transakcjach i nabyciu kryptowaluty, zwłaszcza przy bezpośredniej wymianie między użytkownikami przedstawiającymi swoje oferty na forach czy stronach internetowych. Szczególne zagrożenie stanowią inwestycje w nowopowstające kryptowaluty. Zbiórki crowdfundingowe są świetną metodą dla oszustów, którzy liczą na naiwność inwestorów i po zakończonej zbiórce przeznaczają środki na inne cele.

Firmy mogą z dnia na dzień zniknąć z rynku a kryptowaluta stracić na znaczeniu i cenie.

Na nadużycia narażone są przede wszystkim osoby posiadające niskie kompetencje technologiczne, nierozróżniające jednej kryptowaluty od drugiej lub liczące na szybki zysk. Do świadomego posługiwania się kryptowalutami konieczna jest odpowiednio wysoka wiedza ekonomiczna i informatyczna. Operowanie wirtualną „walutą”, jeśli ma wygenerować dochód właścicielowi, wymaga stałego monitorowania kursu. Wobec tego, nawet jeśli jej posiadanie jest możliwe poza siecią internetową, to szybkie rozporządzanie offline może sprawiać trudności. Nagły brak dostępu do Internetu czy niedobory energii elektrycznej rodzą bardzo poważne problemy w zakresie bieżącej kontroli wartości zgromadzonych środków. Nie bez znaczenia jest również wyłącznie cyfrowa forma „walut”.

Gra (nie) warta świeczki?

Duże wahania kursów kryptowalut wskazują na to, iż są to inwestycje obarczone nadzwyczajnie dużym ryzykiem. Zainwestowanie nie tylko nie gwarantuje zysku, ale też obciążone jest dużo większym prawdopodobieństwem strat niż w przypadku tradycyjnych inwestycji. To z kolei sprawia, że kryptowaluty należy traktować jako narzędzie spekulacyjne, nie jako standardowego standardowy środek oszczędnościowy tak jak lokaty czy złoto. Wraz z rosnącą popularnością tego typu inwestycji należy spodziewać się większej liczby ataków hakerskich i innych działań cyberprzestępców.

Należy pamiętać, że kryptowaluty nie są w Polsce oficjalnym środkiem płatniczym. W związku z tym większość sklepów czy usługodawców nie akceptuje płatności kryptowalutami. Co więcej, podmioty, które dziś je akceptują nie muszą tego robić w przyszłości. Zawsze mogą z tego zrezygnować co rodzi ryzyko, iż dana kryptowaluta w szybkim tempie straci na wartości.

Kryptowaluty z powodu większej anonimowości podczas płatności i braku kontroli instytucji państwowych mogą cieszyć się szczególnym zainteresowaniem ze strony przestępców, osób tworzących szarą strefę, piorących brudne pieniądze czy unikających płacenia podatków. Nic zatem dziwnego, że wraz z rozwojem tego rynku banki centralne i instytucje nadzorcza w poszczególnych państwach będą się coraz baczniej przyglądać się transakcjom, w kryptowalutach, a niektóre z nich nawet mogą ich zakazać. Takie decyzje mogą powodować wahania kursów. Tak się stało, gdy Chiny zadeklarowały, iż wirtualna „waluta” nie będzie wymienialna w tamtejszych bankach.

Kryptowaluty to wciąż nowe zjawisko gospodarcze. Z uwagi na duże niebezpieczeństwo spekulacyjne należy obserwować zmiany zachodzące w tym obszarze. Niesterowalność kryptowalut stanowi wielkie zagrożenie dla użytkowników. Każda ingerencja ze strony państw, giełd lub użytkowników może przynieść wymierne skutki dla całego sektora. Dlatego przed inwestycją w takie przedsięwzięcie warto mieć na uwadze ogromne ryzyko jakie się z nim wiąże. I pamiętać, że choć nazwa „waluty” nawiązuje do tradycyjnych pieniędzy, to poprzez swą konstrukcję i zagrożenia jakie niosą nie mają wiele wspólnego z normalnymi środkami płatniczymi, ani pieniądzem elektronicznym.

Grzegorz Kowalczyk