Ranking szanghajski: Polskie uczelnie bez większych zmian, choć jest ich więcej. Absolutna dominacja USA

26.08.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

Tegoroczny ranking szanghajski nie różni się wiele od ubiegłorocznego zestawienia – zarówno pod względem światowej czołówki jak i pozycji polskich uczelni. Oznacza to stabilizację czy też jest przejawem stagnacji?

Podobnie jak w ubiegłych latach, w rankingu zwyciężył Harvard, a drugie i trzecie miejsce uzyskały kolejno – amerykański Stanford i brytyjski Cambridge. Ranking zdominowały uczelnie ze Stanów Zjednoczonych – spośród 20 najlepszych uczelni, zaledwie cztery z nich są spoza USA: wspomniany Cambridge, Oxford (na 7. miejscu), University College London (17) oraz Szwajcarska Politechnika Federalna w Zurychu (19).

Najlepszą uczelnią w Unii Europejskiej został Uniwersytet Kopenhaski, który awansował o jedną pozycję i zajmuje obecnie 29. miejsce. Co ciekawe, oznacza to niższą pozycję od najlepszego azjatyckiego ośrodka – Uniwersytet w Tokio uplasował się o siedem oczek wyżej. Na innych kontynentach najlepsze okazały się: w Australii Uniwersytet w Melbourne (38 miejsce), w Ameryce Południowej brazylijski Uniwersytet w Sao Paolo (miejsca 151-200), zaś w Afryce południowoafrykański Uniwersytet Witwatersrand z Johannesburga znajdujący się w trzeciej setce najlepszych uczelni.

W pierwszej setce rankingu znalazło się kolejno osiemnaście państw: USA (46 uczelni w setce), Wielka Brytania (8 uczelni), Szwajcaria (5), Japonia (3), Kanada (4), Dania (2), Francja (3), Australia (6), Szwecja (3), Chiny (3), Niemcy (4), Holandia (4), Finlandia (1), Belgia (2), Norwegia (1), Izrael (2), Singapur (2) i Rosja (1). Ta dość niewielka liczba świadczy o wciąż istniejącej centralizacji regionalnej najważniejszych ośrodków naukowych i absolutnej dominacji Stanów Zjednoczonych, które tworzą praktycznie połowę czołówki. W pewnym stopniu potwierdza również tezę, iż prestiż uczelni bardziej (choć też nie całkowicie) jest skorelowany z zamożnością społeczeństwa niż wielkością państwa – ogromne gospodarki takie jak Chiny czy Rosja wprowadziły do najlepszej setki porównywalną liczbę ośrodków co Singapur i Holandia.

Raz lepiej, raz gorzej

W rankingu, podobnie jak w ubiegłym roku znalazły się dwie polskie szkoły wyższe. Uniwersytet Warszawski zajął pozycję w czwartej, zaś Uniwersytet Jagielloński w piątej setce rankingu. W stosunku do zeszłego roku, UW i UJ zdobyły więcej punktów za publikacje w NatureScience (N&S), a także za wyniki w indeksach cytowań w naukach społecznych i ścisłych: Social Science Citation IndexScience Citation Index-expanded (PUB). UW pogorszyło jednak swój rezultat w kategorii wysoko cytowani badacze w 21 szerokich kategoriach tematycznych (HiCi). Obie uczelnie mają też mniej punktów za przeliczenie osiągnięć naukowych na jednego naukowca (PCP). Trudno więc mówić na razie o wyraźnym skoku rankingowym polskich ośrodków akademickich czy też diametralnej poprawie osiąganych rezultatów.

Poza TOP500 stanowiącym podstawę rankingu szanghajskiego, w pobocznym zestawieniu, jego autorzy sklasyfikowali również uczelnie z miejsc 500-1000. Oznacza to rozszerzenie względem poprzedniego roku, w którym dodatkowo przedstawiono jedynie miejsca 500-800. Dzięki temu zabiegowi swoją obecność w rankingu zaznaczyło więcej polskich uczelni. Na miejscu 601-700 odnotowano Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie. W ósmej setce sklasyfikowano Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Warszawski Uniwersytet Medyczny oraz Politechnikę Warszawską. Na miejscu 801-900 uplasował się Śląski Uniwersytet Medyczny. Z polskich uczelni, ranking zamyka Politechnika Łódzka, Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Wrocławski i Politechnika Wrocławska.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019