Przypisywanie naukowców do dyscyplin – źródło nowych patologii?

05.04.2019 5 minuty na przeczytanie artykułu

Zamieszania ze wdrożeniem Ustawy 2.0. niestety ciąg dalszy. Mogliśmy się spodziewać licznych trudności we właściwym stosowaniu szeregu nowych przepisów, jednak coraz bardziej niepokojące są głosy części naukowców dotyczących składania oświadczeń o zaliczeniu do danej dyscypliny naukowej. Informują oni o naciskach ze strony uczelni, przymuszających pracowników badawczych do wyboru z góry narzuconych dyscyplin naukowych.

 

W myśl przepisów to sami naukowcy mają obowiązek wyboru określonej dyscypliny, bez wywierania presji ze strony uczelni, co należałoby uznać za zachowanie rażąco sprzeczne z głównymi założeniami dopiero co uchwalonych przepisów. Taka postawa uczelnia może o tyle zrozumiała, że prawdopodobnie wynika z braku wystarczająco precyzyjnych postanowień dotyczących zasad ewaluacji oraz przyjętego sposobu dzielenia subwencji, a także poważnych konsekwencji, jakie niesie ze sobą określona swoboda zmiany przypisanej dyscypliny po co najmniej dwóch latach. Niemniej nie zmienia to faktu, że jest to niedopuszczalne i powinno zostać odpowiednio napiętnowane.

Przypominamy, że Konstytucja dla Nauki zmieniła strukturę szkolnictwa wyższego oraz sposoby oceny szkół wyższych, ustanawiając przedmiotem ewaluacji same uczelnie w ramach poszczególnych dyscyplin, a nie pojedyncze jednostki organizacyjne jak było do tej pory. Ponadto zgodnie z art. 265 Ustawy — Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, pracownik prowadzący działalność naukową, w terminie 14 dni od dnia zatrudnienia, nie później niż do dnia 31 grudnia roku, w którym został zatrudniony, składa oświadczenie upoważniające zatrudniający go podmiot do zaliczenia go do liczby pracowników, branych pod uwagę w momencie ustalenia dyscyplin, w ramach których przeprowadza się ewaluację jakości działalności naukowej, przy czym przedmiotowe oświadczenie można złożyć tylko w jednym podmiocie i w nie więcej niż 2 dyscyplinach (analogiczne postanowienie znajduje się art. 219 ust. 10 Ustawy — Przepisy wprowadzające ustawę — Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce1))).

Wskazane oświadczenie jest tak bardzo istotne, ponieważ ewaluacja będzie przeprowadzana w ramach dyscypliny w podmiocie zatrudniającym według stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedzającego rok przeprowadzenia ewaluacji, co najmniej 12 pracowników prowadzących działalność naukową w danej dyscyplinie, w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy związanej z prowadzeniem działalności naukowej w tej dyscyplinie2)). Tym samym oceniane będą tylko te dyscypliny, które będę reprezentowane przez ww. liczbę naukowców.

Co niezwykle istotne, ten sam artykuł w ust. 2 stanowi, że — ewaluacja obejmuje osiągnięcia wszystkich pracowników prowadzących działalność naukową w uczelni akademickiej, instytucie PAN oraz instytucie międzynarodowym, a także w uczelni zawodowej, instytucie badawczym oraz innym podmiocie prowadzącym głównie działalność naukową w sposób samodzielny i ciągły posiadającym siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. I tutaj leży największa wątpliwość, którą podnosi część środowiska naukowego. Otóż wczytując się dalej ww. przedstawiony przepis, dochodzimy do ust. 4 stanowiącego właśnie, że —ewaluację przeprowadza się w ramach dyscypliny w podmiocie zatrudniającym według stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedzającego rok przeprowadzenia ewaluacji co najmniej 12 pracowników prowadzących działalność naukową w danej dyscyplinie, w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy związanej z prowadzeniem działalności naukowej w tej dyscyplinie.

Nie bez przyczyny ruch społeczny Obywatele Nauki podkreślił wyraźną sprzeczność w ustawie regulującą powyższe zagadnienie. Bo jak interpretować stan, w którym zgodnie z ust.2 art. 265 ewaluacja obejmuje osiągnięcia wszystkich pracowników prowadzących działalność naukową, wobec treści ust. 4 ograniczającego uwzględnienie w ewaluacji tylko tych dyscyplin, które zatrudniają według stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedzającego rok przeprowadzenia ewaluacji co najmniej 12 pracowników prowadzących działalność naukową w danej dyscyplinie. Tym samym należy postawić słuszne pytanie, jak traktować te dyscypliny, które nie zgromadzą 12 pracowników oświadczających o chęci przynależności do nich, czy ewaluacje wobec nich w ogóle nastąpi, a jeżeli nie, to jak powinny się względem nich zachować same uczelnie czy instytuty3) i czy zmuszanie poszczególnych badaczy do wybrania określonych dyscyplin podlegających ewaluacji będzie odpowiednio karane, a jeżeli tak, to na jakiej podstawie. Z pozycji uczelni natomiast najważniejszą kwestią jest to, że pracownicy przypisani do dyscyplin nieliczących 12 osób są zbędne z perspektywy budżetu, co rodzi uzasadnione obawy, że przymuszanie akademików do wybrania dyscyplin podlegających ewaluacji nie będzie jednostkowym przypadkiem4). Na razie pozostaje nam tylko czekać na właściwe rozporządzenie mające regulować zasady ewaluacji jakości działalności naukowej (m.in. rodzaje osiągnięć naukowych i artystycznych uwzględnianych w ewaluacji jakości działalności naukowej, definicje monografii naukowej i artykułu naukowego, szczegółowe kryteria i sposób oceny osiągnięć, sposób określania kategorii naukowej, a także sposób przeprowadzania ewaluacji, mając na uwadze specyfikę prowadzenia działalności naukowej w ramach dziedzin) , którego w dalszym ciągu nie możemy się doczekać.

Stanowisko Ministerstwa

Na uzasadnione obawy środowiska szkół wyższych, szybko zareagowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, którego przedstawiciele udzielili kilku wyjaśniających informacji. W wywiadzie udzielonym Polskiej Agencji Prasowej, Wiceminister Piotr Müller wyraźnie podkreślił, że — osoba zatrudniona w uczelni, która nie jest zaliczona do żadnej ewaluowanej dyscypliny naukowej będzie wliczana do algorytmu pod kątem składnika kadrowego. Na tę osobę uczelnia otrzyma więc pieniądze w części dydaktycznej, niemniej uczelnia nie otrzyma na taką osobę pieniędzy w części badawczej. Dodatkowo przypomniał, że każdy pracownik może złożyć oświadczenie w dwóch dyscyplinach naukowych, co może stanowić pewne wyjście dla osób zajmujących się dyscypliną nieewaluowaną. Zdaniem Wiceministra takie osoby mają tym samym możliwość przypisania siebie do innej, pokrewnej dyscypliny, która jest ewaluowana na danej uczelni, jeśli ich działalność naukowa ma także związek merytoryczny z tą dyscypliną, dzięki czemu ich dorobek będzie wzięty pod uwagę5). Wiceminister wyraźnie podkreślił także, że, ewaluacja nie jest jedynym czynnikiem warunkującym ilość środków, jakie otrzyma uczelnia, co w pełni uzasadnia zatrudnianie również tych badaczy nieprzypisanych do żaden z ewaluowanych dyscyplin.

Co do obaw pozbywania się przez uczelnie pracowników reprezentujących dyscypliny nieewaluowane, Wiceminister zaznaczył jedynie, że zwolnienie pracownika naukowego podlega odpowiednim ustawowym obostrzeniom, które powinny uchronić naukowców przez bezpodstawnym zwolnieniem wynikającym, właśnie, m.in. z niewykonania żądania przypisania się do wskazanych przez uczelni konkretnych dyscyplin. Oczywiście z takim stanowiskiem jak najbardziej należy się zgodzić. Ustawa wprost wskazuje, że to pracownik samodzielnie i bez nacisków ze strony uczelni składa oświadczenie o przypisaniu wybranych przez siebie dyscyplin. Jednak jest bardzo wątpliwe, że świadomość powyższych uregulowań uspokoi najbardziej zainteresowanych6).

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019

   [ + ]

1.Ustawa — Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. 2018 poz. 1669
2.Ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. 2018 poz. 1668
3.http://obywatelenauki.pl/2018/12/sieroty-po-dyscyplinach-czyli-o-tych-co-sie-do-12-nie-zalapali/
4, 6.Ibid.
5.http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C32043%2Cwiceminister-nauki-nie-ma-obaw-ze-uczelnie-beda-zwalniac-sieroty-po