Praca: jak wyglądają scenariusze przyszłości? Cz. I Working forever

11.10.2017 3 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

Żyjemy coraz dłużej, wokół nas coraz więcej technologii, pojawiają się nowe branże, zanikają inne. Zmiany wpływają na obecną sytuację na rynku pracy, ale dopiero w przyszłości z pełni poznamy ich konsekwencje. Jak będzie wyglądała praca za 10, 20 albo 30 lat? Eksperci z Infuture Hatalska Foresight Institute przeanalizowali możliwe warianty i zebrali je w raporcie “Praca: scenariusze przyszłości”. Co z niego wynika?

 

Czy znana dziś emerytura zaniknie? Czy będąc w wieku naszych dziadków wciąż będziemy pracować?

Postęp technologii, medycyny i większa świadomość społeczna sprawiają, że wydłuża się średnia długość życia – dziś wynosi ona około 71 lat (wg danych Światowej Organizacji Zdrowia). Autorzy raportu przytaczają szacunki, które mówią, że dzieci urodzone po 2007 roku będą żyły nawet 100 lat i więcej. Trudno sobie więc wyobrazić, że takie pokolenie przeszłoby na emeryturę w podobnym wieku, w którym następuje to w tym momencie. Co mieliby robić między 65. a 100. rokiem życia? I  – przede wszystkim – w jaki sposób zapewnić utrzymanie tak wielkiej grupie niepracujących osób?

Już w tym momencie niewystarczający przyrost naturalny stanowi wyzwanie, z którym mierzą się kolejne rządy. Czy za kilkadziesiąt lat pracujący młodzi mieliby utrzymywać osoby starsze nawet przez 35 lat? Z gospodarczego punktu widzenia w tym momencie wydaje się to praktycznie niemożliwe.

Warto zastanowić się nad kolejnym, niezwykle istotnym czynnikiem zmian społecznych – jesteśmy coraz bardziej świadomi w zakresie ochrony zdrowia, profilaktyki chorób czy zdrowego trybu życia. W ostatnich latach lawinowo wzrosła liczba osób uprawiających sporty – biegamy, pływamy, jeździmy na rolkach etc. I nie chodzi tu tylko o młodych ludzi, ale również o osoby starsze, które zaczęły większą wagę przywiązywać do aktywności fizycznej.

Postęp medycyny, coraz nowocześniejsze technologie, implanty czy przeszczepy sprawiają, że ludzie, którzy wcześniej byliby wyłączeni z rynku pracy, dziś są w stanie w krótkim czasie wrócić do pełnej aktywności. Warto pamiętać o tym, że medycyna rozwija się w lawinowym tempie i może się okazać, że choroby, które w tym momencie eliminują pracowników z dalszego wykonywania obowiązków, za 10 czy 20 lat w ogóle nie będą istniały albo naukowcy znajdą zwyczajnie na nie lekarstwo.

Co to oznacza? Jako społeczeństwo jesteśmy w coraz lepszej kondycji przez co znikają bariery, które sprawiają, że ludzie w pewnym wieku decydują się na zakończenie kariery zawodowej.

Rozwijamy się – coraz mniej osób wzorem naszych dziadków pracuje po 20 czy 30 lat w jednej firmie. Aby być konkurencyjnym na rynku pracy staramy się być na bieżąco i nieustannie rozwijać swoje kompetencje – zajęcia językowe, dodatkowe kursy, studia podyplomowe… Nauka nie kończy się już wraz z odebraniem dyplomu a wiele branż wymaga nieustannej edukacji by w ogóle móc się w nich odnaleźć. To z kolei sprawia, że jako pracownicy jesteśmy bardziej mobilni, skłonni do zmiany stanowisk, branży i rozwijania swoich kompetencji. Efekt? Będąc nieustannie w zawodowym ruchu, wiele osób dość naturalnie będzie chciało wydłużyć czas swojej pracy bo to będzie im pozwalało na ciągły rozwój.

Zmiany widać już dziś – seniorzy chętnie uczestniczą w kursach organizowanych przez Uniwersytety Trzeciego Wieku. Jak podają autorzy raportu w latach 2011–2015 otworzyło się w Polsce 145 nowych uniwersytetów dla seniorów. Coraz więcej osób starszych uczy się języków obcych, bierze udział w dodatkowych kursach albo dorabia – ale nie dlatego, że musi, tylko dlatego, że chce.

Jak czytamy w raporcie; “Lynda Gratton i Andrew Scott, autorzy książki „The 100-Year Life: Livingand Working in an Age of Longevity”, sugerują, że przyszłe pokolenia będą naprzemiennie łączyć okresy intensywnej pracy z okresami mniej intensywnymi, a nawet przerwami w pracy – właśnie po to, by zachować sprawność intelektualną przez

60, a nie – jak dotąd – 40 lat swojej kariery zawodowej. Przy założeniu, że ludzkie życie będzie trwało nieokreślenie długo, można także uznać, że dotychczasowy trójetapowy model

(edukacja – praca – emerytura) przestanie funkcjonować. Ludzkie życie składać się będzie raczej z kilku następujących po sobie żyć, gdzie praca, edukacja i odpoczynek będą się nawzajem przenikać.”

Choć takie założenia brzmią niezwykle realistycznie, warto pamiętać, że tak istotna zmiana na rynku pracy może nie być łatwa zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców. Trafne pytania na łamach raportu zadaje Michał Szafrański, autor bloga jakoszczedzacpieniadze.pl: “Otwartym pytaniem pozostaje to, na ile szybko ewolucję przejdzie rynek pracy. Co musiałoby się stać, aby pracodawcy chętnie zatrudniali osoby w wieku 60–80 lat? Jakie zawody dostępne byłyby dla tej grupy zawodowej? I w końcu jak wspierać proces nieuchronnej, kilkukrotnej zmiany obszaru specjalizacji w okresie aktywności zawodowej? Mam obawy, że wielu współczesnych pracowników nie będzie w stanie przystosować się do nowych realiów po przekroczeniu 50 czy 60 lat. Czy będą dali radę nadążać za zmianami tak samo, jak w latach młodości? Czy będą w stanie zachować pełną formę wymaganą do efektywnej pracy? Brak dobrych odpowiedzi na te pytania przy jednoczesnym wydłużaniu czasu życia prowadzi do rosnących napięć społecznych. Obyśmy potrafili sobie poradzić z tą sytuacją.”

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2016-2017