Polski student wg badań: biedny, ale pracowity

16.10.2018 3 minuty na przeczytanie artykułu

Trzecia edycja raportu Związku Banków Polskich na temat sytuacji studentów w naszym kraju nie nastraja optymistycznie. Pomimo dużej aktywności zawodowej wciąż ich sytuacja materialna jest dużo gorsza niż rówieśników na Zachodzie Europy. Z kolei według danych Krajowego Rejestru Długów, polski student ma także problem ze spłatą zaciągniętych wcześniej zobowiązań.

Według autorów raportu „Portfel polskiego studenta 2018”, przeciętny miesięczny budżet rozporządzalny naszego żaka wynosi dwa tysiące złotych (471 euro). Przychód na który składają się zarobki pracy własnej, wsparcie ze strony rodziców i środki państwowe wynosi zatem więcej niż minimalna polska płaca netto, która wynosi około 1530 zł. Mogłoby się wydawać więc, że kondycja finansowa polskich studentów nie jest zła, zważywszy na to, że w Polsce za najniższą krajową, według szacunków GUS pracuje aż 1,4 miliona osób. Skoro osoba zazwyczaj nie w pełni aktywna zawodowo posiada więcej środków wydawać by się mogło, że nie jest tak źle.

Z drugiej jednak strony polski student, to wciąż zgodnie ze stereotypem, dość biedny student. Zwłaszcza w porównaniu do swoich kolegów, studiujących nie tylko w Europie Zachodniej. Okazuje się, że w lepszej sytuacji są także państwa o mniejszych gospodarkach. Według danych eurostudent.eu większym budżetem dysponują uczący się Węgrzy, Litwini, Czesi czy Słowacy. Nie wspominając już o Szwajcarach, którzy zajmując pierwsze miejsce w rankingu osiągają miesięczny przychód wynoszący prawie 2230 euro, czyli tyle, ile polski student może zgromadzić w cały semestr. Gorzej od Polaków powodzi się tylko Serbom, Gruzinom, Turkom i Chorwatom.

Niskie kieszonkowe, duże wydatki

Jaka jest przyczyna takiej sytuacji? Przede wszystkim niewielka szansa na dużą pomoc ze strony rodziców. Według raportu, pod względem przekazywanych środków od rodziców, polscy studenci są w najbardziej niedogodnym położeniu spośród wszystkich analizowanych państw. Według badań nasi żacy otrzymują od rodziców średnio 925 złotych, czyli 215 euro. Przedostatnia w zestawieniu jest Turcja z wynikiem o dwa euro wyższym.

Należy jednak pamiętać, że liczby bezwzględne często bywają mylące przy ocenie ogólnego stopnia zamożności. Wiele przecież zależy od parytetu siły nabywczej w danym państwie, a w przypadku studentów, kosztów związanych ze studiami. Jednak pomimo jednego z najniższych budżetów, polskie studia utrzymują się na średnim poziomie względem pozostałych państw. Miesięczne koszty związane z nauką wynoszą około 230 złotych i utrzymują się mniej więcej w połowie europejskiej stawki. Warto tutaj wspomnieć, że wg. danych ZBP, wydatki polskiego studenta wzrosły na przestrzeni roku aż o 300 złotych i wynoszą teraz 1900 złotych. Trzeba jednak zauważyć, że wynik uśredniony może być mylący – obejmuje bowiem studentów zarówno ze studiów stacjonarnych uczelni publicznych, jak i tych, którzy płacą czesne. Należy się spodziewać, że w przypadku tej pierwszej grupy potrzeby finansowe okażą się mniejsze, w drugiej zaś większe.

Częściowo samodzielni

Relatywnie niskie wsparcie od rodziny w stosunku do ceny studiowania ma też dobre strony. Wymaga bowiem znacznej aktywności ze strony samych żaków. I w istocie nasi rodzimi studenci są jednymi z bardziej pracowitych – wkład ich własnej pracy w całość budżetu jest jednym z największych w Europie – z wynikiem 54 proc., zajmuje czwarte miejsce za Estonią, Austrią i Rumunią. Z drugiej strony, wciąż dość niski budżet powoduje, iż dość spora część – 40 proc. – uczących się w polskich szkołach wyższych mieszka razem z rodzicami. To tłumaczy również wspomniane wcześniej niskie kieszonkowe – skoro to na rodzicach spoczywa główny ciężar prowadzenia gospodarstwa domowego z którego korzysta także polski student, to nic dziwnego, że odbija się to na niższym wsparciu materialnym.

Zadłużeni

Niepokojący jest jednak fakt, iż wiele młodych osób zaczyna swą karierę już z koniecznością spłaty długów. Statystyczny dłużnik edukacyjny ma do spłacenia 1755 złotych. 9,2 tysiąca studentów, słuchaczy szkół policealnych i uczestników kursów zawodowych widnieje w Krajowym Rejestrze Dłużników. Sami studenci zadłużeni są na 12,3 mln złotych.

Trzeba zauważyć, że polscy żacy, pomimo nie najgorszej sytuacji materialnej względem ogółu społeczeństwa polskiego, wciąż są zdecydowanie mniej zamożni niż ich europejscy koledzy. Poprawienie tej sytuacji może okazać się korzystne nie tylko z powodów ekonomicznych, ale też naukowych – np. ułatwi proces wymiany studenckiej czy dokształcania się.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019