Podwójna jakość żywności – czy faktycznie ma miejsce?

15.02.2019 4 minuty na przeczytanie artykułu
Akademia Bezpieczeństwa Ekonomiczno-Prawnego

Z niezwykłą regularnością i konsekwencją, co kilka miesięcy pojawiają się nowe informacje dotyczące podwójnych standardów, jakie stosują wobec polskich konsumentów zagraniczni producenci żywności. Wybrzmiewa z nich przeświadczenie, że produkty spożywcze eksportowane na rynki wschodnioeuropejskie, w tym Polski, są wyraźnie gorszej jakości, co ma stanowić jawny przykład dyskryminowania polskich obywateli i traktowania ich jako konsumentów gorszej kategorii. Czy rzeczywiście tak jest ? Czy powinniśmy się czuć jak „śmietnik” Europy?

Jakość żywności a Unia Europejska

Wskazany problem zauważyła już Komisja Europejska, która zaznaczyła, że — Swobodny przepływ towarów nie oznacza koniecznie, że wszystkie produkty w każdej części jednolitego rynku muszą być identyczne […] Konsumenci mają prawo kupić produkt, który sami wybiorą, ale jednocześnie podmioty prowadzące przedsiębiorstwa mają także prawo wprowadzać do obrotu i sprzedawać towary o różnym składzie lub o różnych właściwościach, pod warunkiem że w pełni przestrzegają ustawodawstwa UE (np. przepisów dotyczących bezpieczeństwa produktów, oznakowania lub innego ustawodawstwa horyzontalnego lub sektorowego). Nawet produkty sprzedawane pod tą samą marką mogą mieć różne cechy
z uwagi na uzasadnione czynniki, takie jak miejsce wytworzenia lub preferencje klientów w danych regionach docelowych. Jednak to, co może niepokoić, to wprowadzanie do obrotu towarów pod tą samą marką, ale
z różnym składem, w sposób, który może wprowadzać konsumenta w błąd[1].

Najprościej rzecz ujmując, producenci żywności mają prawo do różnicowania składu i cech wytwarzanych przez siebie produktów, ale tylko pod warunkiem przestrzegania prawa wspólnotowego oraz odpowiedniego informowania konsumentów o zmianach, jakie zastosowali wobec towarów wprowadzanych pod tą samą marką.  Tym sposobem producenci mają zapewnić klientom w całej Europie świadome podejmowanie decyzji o zakupie danego towaru, którego walory powinny być odpowiednie zaznaczone, tak aby z łatwością można się było z nimi zapoznać[2]. Wiąże się to bezpośrednio z treścią Rozporządzenia (UE) nr 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, które wprowadziło szereg ogólnych zasad mających w założeniu chronić prawo konsumentów do właściwego poinformowania o cechach produktu. Dlatego też przedmiotowe rozporządzenie sankcjonuje zakaz przekazywania informacji na temat żywności, które właśnie mogą wprowadzać w błąd —
w szczególności: — w odniesieniu do właściwości środka spożywczego, a w szczególności informacje co do jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metody wytwarzania lub produkcji, oraz — przez sugerowanie za pomocą wyglądu, opisu lub rysunku obecności konkretnego środka spożywczego lub składnika, gdy
w rzeczywistości komponent naturalnie występujący lub składnik normalnie używany w danym środku spożywczym został zastąpiony innym komponentem lub innym składnikiem.
Przykładowo produkt oznakowany w Polsce deklaracją „Original”, może sugerować konsumentom, że jest to taki sam produkt, jak na rynku zachodnim, co mogłoby zostać uznane za wprowadzenie konsumenta w błąd w sytuacji różnic w składzie produktu[3].

Testy UOKiK 

  • Pierwsze testy porównawcze

Coraz częściej pojawiające się wątpliwości pod względem jakości żywności dostępnej w polskich sklepach, sprowokowały odpowiednie działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który pod koniec 2017 r. raz pierwszy porównał jakość produktów spożywczych w Polsce i w Niemczech.  Poszczególne etapy oceny zakupionych produktów składały się na: ocenę oznakowania dokonaną w oparciu o informacje na opakowaniach porównywanych produktów; porównanie produktów pod względem użytych składników na podstawie deklaracji w oznakowaniu produktu oraz badania organoleptyczne i fizykochemiczne
w kierunku zgodności z deklarowanymi właściwościami produktu na opakowaniu oraz przepisami o jakości handlowej[4]. Spośród 37 par produktów (pochodzących z różnych grup środków spożywczych) poddanych ocenie, jedynie albo aż w czterech spośród nich stwierdzono dużą różnicę w jakości[5].  Należy jednak wyraźnie podkreślić, że przedstawione wyniki odnosiły się tylko do zakupionych produktów i nie reprezentują całych partii produkcyjnych, przez co na ich podstawie nie można wnioskować statystycznie na temat całego rynku[6]. Niemniej na podstawie ostatecznych wniosków można pokusić się o stworzenie, oczywiście odpowiednio uogólnionego i nieprecyzyjnego, obrazu różnić jakości produktów oferowanych na rynku niemieckim i polskim.

UOKiK podkreślił we wnioskach, że — jedynie w przypadku czterech analizowanych produktów można domniemywać istnienie tzw. „podwójnej jakości”. W przypadku innych ośmiu produktów — stwierdzono pewne różnice mogące wskazywać na różną jakość produktów wynikającą z różnic w oznakowaniu lub wymagającą dalszej weryfikacji na etapie produkcji (np. użycie różnej klasy jakości surowców, w tym miejsca ich pochodzenia). Z kolei w przypadku dwudziestu dwóch produktów ceny jednostkowe były wyższe w Polsce niż Niemczech. Ceny te były średnio wyższe o 20% od cen produktów niemieckich. Dotyczy to głównie produktów wyprodukowanych w Niemczech wprowadzanych na rynek polski[7]. Wobec powyższego należy podkreślić, że wbrew powszechnej opinii wyraźnie różnice jakościowe były rzadkością i nie mogą jednoznacznie usprawiedliwiać głosów sugerujących, iż żywność eksportowana do Polski jest co do zasady gorszej jakości.

  • Drugie testy porównawcze

Następna próba analizy różnić jakościowych różnić żywności miała miejsce w II kwartale 2018 r.  kiedy to UOKiK porównał różnice w żywności wyprodukowanej dla polskich konsumentów i tych z Europy Zachodniej. Tym razem Urząd dokonał oceny w dwóch etapach: sprawdzenie zgodności każdego produktu indywidualnie z wymaganiami określonymi w przepisach i w deklaracji na opakowaniu oraz sprawdzenie, czy pomiędzy wersjami produktów na rynek Polski i Europy Zachodniej występują różnice dotyczące oznakowania, cech organoleptycznych lub fizyko-chemicznych. Spośród 64 par produktów (pochodzących z różnych grup asortymentowych) poddanych ocenie, w przypadku ośmiu wystąpiły istotne różnice, które wskazywały na niższą jakość polskiej wersji produktu. Co znamienne jedynie w dwóch przypadkach produkt na Polskę wykazywał lepsze cechy jakościowe[8].

Ustalenia UOKiK skłaniają nas raczej do uznania, iż problem podwójnej jakości żywności eksportowanej na rynek polski, jest w dużej mierze wyolbrzymiony i nieprawdziwy sugerując, iż zachodnie koncerny celowo obniżają wartość produktów przeznaczonych na rynki wschodnioeuropejskie. Oczywiście aktualne pozostaje pytanie, dlaczego nawet jedynie tych kilka produktów miało gorszy skład niż ich odpowiedniki na rynkach Europy Zachodniej. Abstrahując jednak od poszukiwania odpowiedzi na to pytanie, nie możemy zapominać, że zdecydowana większość zbadanych towarów była praktycznie identyczna. Swoje wnioski UOKiK przekazał Komisji Europejskiej, która pracuje obecnie nad testami porównawczymi produktów
i powinna włączyć przedmiotowe do swoich badań. Miejmy nadzieję, że w przyszłości wszelkie różnice
w jakości produktów w całej Europie zostaną zupełnie zniesione.

[1] Zawiadomienie Komisji Europejskiej w sprawie stosowania prawa UE w zakresie żywności i ochrony konsumenta w odniesieniu do kwestii związanych z podwójną jakością produktów – Szczególny przypadek żywności (2017/C 327/01).

[2] http://www.prawo-zywnosciowe.pl/2018/11/03/podwojna-jakosc-zywnosci-nie-taki-diabel-straszny/

[3] UOKiK, żywnościowych wyprodukowanych z przeznaczeniem na rynek Polski i Europy Zachodniej II kwartał 2018 r.

[4] Ibid.

[5] https://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=14842

[6] UOKiK, Porównanie jakości artykułów, żywnościowych oferowanych na rynku polskim z ich odpowiednikami na rynku niemieckim, IV kwartał 2017.

[7] Ibid.

[8] UOKiK, żywnościowych wyprodukowanych z przeznaczeniem na rynek Polski i Europy Zachodniej II kwartał 2018 r.

Współfinansowane ze środków Fundacji PZU

Program dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2018