Po parametryzacji uczelni więcej powodów do obaw niż do radości

01.11.2017 2 minuty na przeczytanie artykułu

Artykuł redakcyjny

993 polskich jednostek naukowych poddanych parametryzacji 47 otrzymało najlepszą notę A+, a 147 najgorszą z możliwych ocenę C. Wyraźny regres w naukach społecznych – powiedział Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego po najnowszej parametryzacji.

Wicepremier Jarosław Gowin podsumował wyniki parametryzacji naukowej jednostek naukowych. Od wyników tej parametryzacji – prowadzonej co cztery lata – zależy, ile jednostki naukowe otrzymywać będą z ministerstwa pieniędzy m.in. na badania.

„Oceną objęto ok. 1000 jednostek naukowych, zajmowało się tym 180 czołowych ekspertów ze wszystkich dziedzin nauki i sztuki. Mieli oni do oceny ok. 1 mln efektów wykazanych przez uczelnie, związanych z działalnością naukową” – powiedział minister Jarosław Gowin.

Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych ocenił 993 jednostki naukowe. 47 z nich otrzymało najlepszą ocenę A+, 332 ocenę A, 467 ocenę B, a 147 najgorszą ocenę C.

„Z satysfakcją można odnotować znaczny wzrost poziomu mierzony liczbą publikacji w najbardziej prestiżowych czasopismach międzynarodowych. Od 2007 do 2015 r. liczba publikacji się podwoiła. W roku 2015 r. było ich już 37 tys.” – powiedział Gowin.

Zwrócił jednak uwagę na nierównomierne tempo rozwoju poszczególnych obszarów nauki. Wymienił, że najlepiej radzą sobie przedstawiciele nauk o życiu, nauk ścisłych i technicznych. Ocenił, że „nie najgorzej” wypadają też nauki humanistyczne. „Natomiast mamy wyraźny regres – a delikatnie mówiąc bardzo niesatysfakcjonujące tempo podnoszenia poziomu – w przypadku nauk społecznych” – powiedział.

Zinterpretował, że jest to związane z masowością kształcenia w tym obszarze w poprzednich wielu latach. „Ta masowość dotykała przede wszystkim kierunków społecznych. Oprócz niskiego poziomu kształcenia skutkuje to wyraźnie obniżeniem poziomu osiągnięć naukowych. Myślę, że dla przedstawicieli nauk społecznych to poważny sygnał alarmowy. Ostatni dzwonek” – powiedział wicepremier. Według niego, jeśli przedstawiciele tych nauk chcą nadrobić zaległości względem świata, muszą zdecydowanie większy nacisk położyć na badania naukowe.

Dodał jednak, że kwestia ta nie dotyczy psychologii, która jest jedną z najlepiej rozwijających się dyscyplin naukowych w Polsce. „Tym bardziej niepokojący jest regres dotyczący innych nauk społecznych” – dodał. Zapowiedział, że będzie się spotykał z przedstawicielami tych nauk.

Podsumowując wyniki obecnej parametryzacji z wynikami parametryzacji z 2013 r. Gowin powiedział: „Wyraźnie wzrosła liczba jednostek z najwyższą kategorią: A+. Jest coraz większa część środowiska naukowego, która dorównuje standardom światowym”. Dodał, że o ok. 10 proc. wzrosła też liczba jednostek naukowych z kategorią A. Zmniejszyła się natomiast liczba jednostek z kategorią B.

Podwoiła się natomiast liczba jednostek naukowych o najniższej kategorii C. Minister ocenił, że wzrost ten wynika z jednej strony z zaostrzenia kryteriów parametryzacji. Drugim czynnikiem jest to, że parametryzacji poddało się po raz pierwszy wiele uczelni niepublicznych, które również mogą ubiegać się o środki na badania, jeśli uzyskają odpowiednio wysoką kategorię naukową. One sytuowały się jednak najczęściej w tej najniższej kategorii (choć były też wydziały uczelni niepublicznych ocenione na A+).

Gowin zwrócił uwagę, że w przypadku uczelni publicznych otrzymanie kategorii C to „bardzo poważny sygnał alarmowy”.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl