Czy pieniądze skradzione z karty płatniczej da się odzyskać?

09.03.2018 3 minuty na przeczytanie artykułu

Płacenie kartą płatniczą jest wygodniejsze niż noszenie przy sobie gotówki. Ma również tę zaletę, że w przypadku jej zgubienia czy skradzenia i dokonania nią nieuprawnionych transakcji stracone w ten sposób pieniądze da się przynajmniej częściowo odzyskać. Utrata karty płatniczej to zawsze duży stres. O ile jej nie zastrzeżemy wystarczająco szybko, złodziej może zdążyć dokonać za jej pomocą transakcji i nawet „wyczyścić” nam konto. Na szczęście część straconych w ten sposób pieniędzy można odzyskać. Jak to zrobić?

 

Należy jak najszybciej zastrzec kartę.

Po pierwsze, gdy tylko zorientujemy się, że jej nie mamy, nie traćmy głowy. Niezależnie od tego, czy ją sami zgubiliśmy, czy ktoś nam ją ukradł, jak najszybciej zgłośmy to dostawcy usług płatniczych, który wydał nam kartę, np. w banku lub spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej i zastrzeżmy kartę. Można to zrobić osobiście w oddziale, dzwoniąc na jego infolinię lub pod wspólny numer (+ 48) 828 828 828, pod którym będziemy mogli zastrzec kartę wydaną przez większość działających w Polsce banków, czy korzystając z serwisu internetowego wydawcy karty albo jego aplikacji mobilnej.

Od momentu zastrzeżenia karty dokonywanie nią transakcji powinno być już niemożliwe. Jeśli jednak, np. po telefonicznym zgłoszeniu utraty karty, wydawca karty nie zareaguje natychmiast i złodziej nadal będzie mógł za jej pomocą dokonywać nieuprawnionych zakupów, wówczas odpowiedzialność „spada” na niego i będzie on musiał zwrócić nam za takie transakcje całość utraconych w ten sposób środków.

Ile pieniędzy odzyskamy?

Co zaś z pieniędzmi, które straciliśmy od momentu zgubienia czy też kradzieży karty do chwili jej zastrzeżenia? Prawo zobowiązuje wydawców kart do oddania tylko kwoty powyżej równowartości 150 euro (i na podstawie rekomendacji NBP 50 euro w przypadku transakcji zbliżeniowej). Jeśli więc złodziej zdołał z naszej karty wydać np. równowartość 500 euro, wydawca karty zwróci nam równowartość 350 euro.

Musimy jednak pamiętać, że wydawca zwróci nam pieniądze najpewniej jedynie wówczas, gdy utrata karty i możliwość dokonywania nią nieuprawionych transakcji nie będzie wynikała z naszego rażącego niedbalstwa czy nieodpowiedzialności – innymi słowy, jeżeli „sami nie będziemy sobie winni”. Jeżeli bowiem okaże się, że razem z kartą złodziej ukradł nasz kod PIN, który mieliśmy zapisany np. w portfelu lub też sami naszą kartę komuś pożyczyliśmy, podając jeszcze do niej PIN, wówczas wydawca może uchylić się od odpowiedzialności i nie oddać nam ani złotówki.

Podstawowe środki ostrożności

Dlatego tak ważne jest przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa i pilnowanie naszej karty. Nigdy nie traćmy jej z oczu, nie pożyczajmy nikomu, ale również nie dopuszczajmy do sytuacji, w której np. kelner w restauracji, czy sprzedawca w sklepie znika na chwilę z naszą kartą na zapleczu, gdzie rzekomo znajduje się terminal płatniczy.

Równie pilnie musimy strzec naszego numeru PIN do karty i pod żadnym pozorem nikomu go nie podawać ani nie zapisywać np. na karcie płatniczej. Na wszelki wypadek również lepiej osłonić ręką klawiaturę bankomatu, czy terminala płatniczego, wpisując kod PIN, aby postronna osoba nie zdołała go podejrzeć. Jeżeli tylko jest to możliwe, korzystajmy również z dwustopniowego poziomu uwierzytelniania naszych transakcji dokonywanych kartą, także w Internecie, czyli ustawienia haseł jednorazowych, które otrzymywać będziemy np. sms-em.

Warto również zawczasu przygotować się na takie przykre wypadki, jak kradzież karty, aby zminimalizować, gdy już do tego dojdzie, skutki takiego zdarzenia. Po to, by złodziej nie mógł wydać z naszej karty za dużo, warto ustawić limity transakcji. Większość instytucji wydających karty umożliwia określenie dziennego limitu transakcji i kwot daną kartą. Należy zatem skorzystać z możliwości określenia takich limitów, biorąc jednak pod uwagę także swoje potrzeby, tak żeby przy okazji nie utrudnić sobie posługiwania się własną kartą płatniczą.

… a gdy ubezpieczenie karty to za mało

Jeżeli taka standardowa ochrona to dla nas za mało, możemy rozważyć dodatkowo płatną usługę ubezpieczenia karty. Konkretny zakres ubezpieczenia określa dana umowa, ale często może to być np. również zapis gwarantujący zwrot środków za transakcje dokonane nawet 48 godzin przed zastrzeżeniem karty. Dzięki dodatkowemu ubezpieczeniu karty odzyskamy wszystkie skradzione środki, również te poniżej wspomnianego limitu 150 euro. Często dodatkowo również w ramach takiego ubezpieczenia wydawcy kart oferują odszkodowanie w przypadku rabunku gotówki wypłaconej z bankomatu. Jeśli zatem w zamian za comiesięczną składkę na ubezpieczenie chcemy spać nieco spokojniej, warto rozważyć wykupienie takiej oferty.

Żadne ubezpieczenie nie będzie jednak wystarczające, gdy sami nie zadbamy o bezpieczeństwo swoich pieniędzy i nie będziemy z niezwykłą ostrożnością korzystać z karty płatniczej, pilnując jej i kodu PIN jak oka w głowie.