Patrz na ludzi, nie na smartfon

14.06.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

Czy smartfony można uznać za globalne uzależnienie ludzi żyjących w XXI wieku? Są wszędzie – w tramwaju, na wykładzie i podczas ważnej konferencji naukowej. Jakie mogą być tego konsekwencje?

 

Spróbuj przeanalizować swój zwyczajny dzień – jak on wygląda? Jest rano, dzwoni budzik, oczywiście jest ustawiony w smartfonie. Wyłączasz go i po chwili wstajesz. Co dalej? Łazienka, szafa, poranna kawa? A do tego sprawdzenie maila, portali społecznościowych i odpisanie na zaległe wiadomości?

Czy dojeżdżasz do szkoły, na uczelnię czy do pracy środkami komunikacji publicznej? Jeśli tak, rozejrzyj się wokoło w autobusie, metrze czy tramwaju. Bardzo często, za wyjątkiem osób starszych i małych dzieci, ludzie w takich miejscach w ogóle na siebie nie patrzą. W trakcie jazdy widać tylko niezliczone ilości smartfonów, w które wpatrują się ich posiadacze. Niektórzy dodatkowo mają słuchawki, żeby jeszcze lepiej odciąć się od rzeczywistości.

Wg danych firmy Motorola, przeciętny właściciel smartfona spędza na używaniu go około 4 godziny dziennie. Przeprowadzono więc eksperyment nazwany #phonelifebalance, żeby sprawdzić czy rzeczywiście staliśmy się tak nieczuli na otoczenie, że interesują nas tylko ekrany smartfonów.

Założenia eksperymentu były proste – w uczęszczanych miejscach ustawiono niezwykle realistyczne figury przypominające ludzi trzymających w ręku smartfony. Umieszczono je wszędzie tam, gdzie najczęściej korzystamy z telefonów, zamiast rozejrzeć się wokół czyli w komunikacji publicznej, w kawiarni czy w parku. Eksperyment spotkał się z życzliwym przyjęciem – przechodnie mijający figury patrzyli na nie ze zdziwieniem, ale również chętnie robili sobie z nimi zdjęcia, jak również czytali napis umieszczony na ekranie sztucznego telefonu – Motorola swoją kampanią zachęca do tego, żeby znaleźć równowagę pomiędzy światem rzeczywistym, a wirtualnym.

Czy masz FOMO?

FOTO (Fear of Missing Out) to określenie na stan, w którym panicznie boimy się bycia offline i tego, że coś ważnego nas ominie. Jest to nieustający dyskomfort związany z tym, że w danym momencie nie możemy sprawdzić czy ktoś właśnie do nas nie napisał, nie wrzucił ciekawego zdjęcia, albo nie odpowiedział na ważny komentarz. To również stres związany z porównywaniem się do innych osób obecnych w mediach społecznościowych – X już kupił swoje mieszkanie, a ja jeszcze go nie mam, Y właśnie dostał awans a ja ciągle w tym samym miejscu!

Trudno przyznać przed sobą, że FOMO to również mój problem. Warto jednak zapytać samego siebie:

– czy sprawdzasz co chwilę media społecznościowe i maila,

– czy odczuwasz dyskomfort, jeśli z jakiegoś powodu musisz na dłuższy czas odłożyć telefon,

– czy brak zasięgu internetowego powoduje u ciebie lekkie objawy paniki?

Jeśli odpowiedziałeś twierdząco na te pytania, być może dobrze jest przeprowadzić analizę własnego zachowania i zastanowić się nad tym, ile fantastycznych rzeczy mnie omija, ilu rzeczy nie zauważam tylko przez to, że nieustająco patrzę w telefon?

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019