Patologie nauki cz. 1 – plagiat i autoplagiat

24.04.2019 3 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com/Unsplash/CC0 Public Domain

Gdy mówi się o patologii w nauce większości osób od razu na myśl przychodzi problem plagiatów. Mianem tym określa się „naruszenie osobistych praw autorskich polegające na przywłaszczeniu całości lub części cudzego utworu, pracy, nauk (…) itp., a także zapożyczenie treści z cudzych dzieł (bez względu na nośnik), podane jako własne i opublikowane pod własnym nazwiskiem”1).

 

Z kolei utworem w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest ,,każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”2)). Mogą więc nim być artykuły, książki, referaty, niepublikowane opracowania, prezentacja jak również nagrania wystąpień oraz wykładów.

Obowiązujące w Polsce przepisy prawa ,,przyznają twórcy utworu (…) nieograniczone w czasie prawa osobiste związane z utworem oraz ograniczoną w czasie wyłączność korzystania z danego utworu”3). Można zatem wyróżnić prawa osobiste autora, niezbywalne i ,,niezrzekalne”4), które gwarantują, że utwór będzie zawsze podpisany nazwiskiem swojego twórcy oraz prawa majątkowe, które można dziedziczyć, oddać, przekazać, sprzedać lub też udzielić na nie licencji. Warto podkreślić, że o ile po śmierci autora dzieła jego prawa osobiste nadal obowiązują to prawa majątkowe do utworu po pewnym czasie wygasają i trafia on do domeny publicznej, dzięki czemu wszyscy będą mogli go dowolnie modyfikować bez ponoszenia dodatkowych kosztów w obrębie dozwolonego użytku.

Większość naruszeń prawa autorskiego dotyczy pierwszego zagadnienia, zdarza się bowiem, że autor zawiera w części swojej pracy obszerny fragment pochodzący z innego źródła i ,,zapomina” go odpowiednio oznaczyć. Tym samym odbiorca tekstu ma mylne przekonanie odnośnie autora danej myśli, który może nieświadomie rozpowszechniać właściwie cytując dane źródło. W skrajnych przypadkach zdarza się również, że w artykułach umieszczane są fragmenty prac dyplomowych, bądź referatów studentów, na szczęście tego typu przypadki należą do rzadkości. Innymi słowy plagiat to nic innego jak nieuprawnione korzystanie z twórczości innej osoby bez wymienia jej jako autora dzieła.

Należy jednak pamiętać, że w świecie nauki nie każdy plagiat będzie stanowił naruszenie prawa autorskiego, bowiem mogą mieć miejsce ,,sytuacje sytuacje, w których dochodzi do przypisania sobie lub wprowadzenia w błąd co do autorstwa niechronionych prawem autorskim dóbr niematerialnych, jak na przykład idei, odkrycia, czy wynalazku. Przykład: Naukowiec wplata w treść swojego artykułu argumentację innego autora, ale wyraża ją własnymi słowami w sposób, który sprawia wrażenie, że same argumenty zostały wymyślone przez niego”5). Jest to ewidentny przykład naruszenia etyki badawczej, niestety bardzo trudny do udowodnienia.

Może mieć również miejsce sytuacja, w której autor dzieła przytacza poglądy, które wyraził już w swojej wcześniejszej twórczości bez odpowiedniego oznaczenia tekstu, do którego nawiązuje. Mamy wtedy do czynienia z tak zwanym autoplagiatem, czyli sytuacją, w której ,,twórca (np. osoba pisząca artykuł naukowy) włącza do niego — bez odpowiednich oznaczeń (choćby przypisów) fragmenty innych własnych prac. Autoplagiatując własny tekst naukowy można go opublikować nie w jednym, ale nawet w kilku czasopismach, uzyskując większą liczbę niezbędnych punktów, do których uzyskiwania zobowiązani są zwykle pracownicy naukowi. Autoplagiat nie jest naruszeniem autorskich praw osobistych, bo przecież nie dochodzi do niezgodnego z prawdą przypisania autorstwa. Może być on natomiast naruszeniem praw majątkowych, jeżeli dochodzi do kopiowania tekstu z artykułu, do którego prawa zostały przeniesione na wydawcę”6).

Publikacje naukowe stanowią nieustanną dyskusję toczoną pomiędzy poglądami zaprezentowanymi przez różnych badaczy, w tym również tych, którzy przeszli już do historii. Odpowiednie oznaczanie autorów jest niezwykle ważne ponieważ pozwala prześledzić w jaki sposób dane poglądy ewoluowały oraz ustalić wkład poszczególnych osób w rozwój danej dziedziny. Osoby plagiatujące nie tylko łamią zasady etyki badań naukowych i podważają zaufanie do naukowców, ale też generując większą liczbę publikacji są bardziej konkurencyjni w stosunku do osób prowadzących rzetelne badania, gdyż nie są oni w stanie stworzyć podobnej ilości publikacji. Dlatego niezwykle ważne są inicjatywy mające na celu wyłowienia potencjalnych plagiatorów – zarówno systemów informatycznych, jak również osób, które poświęciły się wyszukiwaniu i karaniu plagiatów.

Warto przy tym pamiętać, że renoma badacza jest podobna do lustra, które jeśli raz się zbije, to nawet sklejone nie będzie nigdy wyglądać tak jak przedtem. Jeden wykryty plagiat będzie rzutował na całej przyszłej karierze młodego naukowca i kładł się cieniem na jego dokonaniach, nawet wtedy kiedy będą efektem rzetelnej i uczciwej pracy.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019

   [ + ]

1.Hasło plagiat, [w:] Wielka Encyklopedia PWN, Warszawa 2004, tom 21, s. 124.
2.Art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t. j. Dz. U.  z 2018 r. poz. 1191, 1293, 1669, 2245
3.European Union Intellectual Property Office Observatory, https://euipo.europa.eu/ohimportal/pl/web/observatory/faqs-on-copyright-pl#1, 01.11.2018.
4.Ghostwriterzy: pisanie książek na zlecenie celebryty pod jego nazwiskiem narusza prawa, https://www.rp.pl/Prawo-autorskie/304179971-Ghostwriterzy-pisanie-ksiazek-na-zlecenie-celebryty-pod-jego-nazwiskiem-narusza-prawa.html, 18.04.2017
5.Plagiat, https://prawokultury.pl/kurs/plagiat, 01.11.2018.
6.Ibidem.