Obserwacja uczestnicząca – wady i zalety

29.09.2019 2 minuty na przeczytanie artykułu

Obserwacja jest jednym z fundamentów badań naukowych. Często również trudno zbadać coś bez osobistego udziału w analizowanym przedsięwzięciu.

Można sądzić, że dużo bezpieczniejsza jest obserwacja w której badacz pozostaje z boku wydarzeń, które zajmują jego uwagę. Przygląda się im z większej odległości nie biorąc bezpośredniego udziału. Z pewnością jest to wygodniejsze, gdyż nie zajmuje tak wiele czasu oraz pozwala analizować zdarzenia, które miały miejsce w przeszłości. Co więcej, podczas wzięcia udziału może umknąć nam wiele części składowych stanowiących potem cenny element badawczy.

Niemniej, obserwacja uczestnicząca również stanowi istotny fragment współczesnych badań naukowych. Dlaczego? Przede wszystkim warto ją przeprowadzić w momencie w którym ważne jest bezpośrednie doświadczenie – aby zobaczyć w jaki sposób ludzie mogą reagować na pewne bodźce, warto sprawdzić jak sami działamy w podobnych warunkach, aby „przekonać się na własne oczy”. Pozwala także wczuć się w sytuację badanych, co może okazać się niezwykle ważne nie tylko w celu zrozumienia ich motywacji, ale również uzupełniać i zweryfikować samemu czy dane zjawisko nie wpływa negatywnie na losy badanych, co z kolei dodaje nową wiedzę do etyki prowadzenia badań. Co więcej, własne przeżycia z pewnością są, jeśli uda się je oddzielić od obiektywnych uwarunkowań, cennym wkładem w dany projekt. Dzięki obserwacji uczestniczącej zawsze można powiedzieć, że przeżyło się coś na własnej skórze, co czyni naszą pracę bardziej wiarygodną. Niewątpliwie obserwacja uczestnicząca może dostarczyć też pewnej wiedzy zza kulis o której nie dowiemy się śledząc dane zjawisko jedynie zza biurka. To zaś daje nadzieję, że zdobędziemy też szerszą wiedzę nie tylko o badanym przedmiocie, ale też o samych sobie.

Wzięcie udziału w wydarzeniu, często niepowtarzalnym, niewątpliwie wzbogaca dorobek danej dyscypliny. Jest również istotne z punktu widzenia walki z rutyną w którą może popaść naukowiec – wymaga bowiem aktywności, uzupełnia wiedzę i sprawia, iż jesteśmy na bieżąco z otaczającą nas rzeczywistością. Jest także dowodem na zaangażowanie, co pozwala na wyprzedzenie innych w odkrywaniu ważnych rzeczy.

Należy jednak mieć świadomość, że obserwacja uczestnicząca ma również swoje wady. Niewątpliwie taką jest brak zachowania dystansu. Nadmierna aktywność może doprowadzić do braku obiektywizmu i sprzyjaniu stronie po której znaleźliśmy się w wyniku uczestniczenia. To zaburza neutralność czy bezstronność badacza. Inną sprawą jest dość duże obciążenie czasowe czy koszty związane z przygotowaniem się do uczestniczenia w danym wydarzeniu. Z tych powodów w ogóle nie zawsze jest ona możliwa. Inną kwestią są stosunkowo wysokie szanse na niepowodzenie – nasze doświadczenia mogą być na tyle unikalne, że trudno wyciągnąć z nich ogólne wnioski. Poprawne przeprowadzenie obserwacji uczestniczącej wymaga bardzo dobrej znajomości otoczenia i wysokiej jakości warsztatu – w przeciwnym razie nie dochowamy standardów naukowych i staniemy się jednym z wielu uczestników zaangażowanych z innych powodów niż chęć zdobycia nowej wiedzy.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019