Nowy – wykaz wydawnictw monografii naukowych

18.02.2019 5 minuty na przeczytanie artykułu

Na samym początku należy powiedzieć, nareszcie jest. Od miesięcy wyczekiwana lista wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe, w końcu ujrzała światło dziennie i z miejsca wywołała lawinę komentarzy, większości niestety wyraźnie negatywnych i nierzadko kpiących z propozycji przygotowanych przez resort nauki. Trudno się dziwić tak żywej reakcji naukowców, biorąc pod uwagę, iż ostateczny kształt wykazu monografii naukowych, ma niebagatelny wpływ na ocenę danej uczelni w ramach ewaluacji. Przypominamy, że ewaluacją obejmuje się osiągnięcia, które powstały w związku z zatrudnieniem lub odbywaniem kształcenia w danym podmiocie naukowym, a zgodnie z treścią Ustawy — Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, owe osiągnięcia mogą stanowić w szczególności, m.in. monografia naukowa wydana przez wydawnictwo publikujące recenzowane monografie naukowe. Czyli monografia opublikowana w jednym z wydawnictw określonych w ministerialnym wykazie, będzie oceniania jako osiągnięcie danej uczelni w ramach ewaluacji, a to w konsekwencji może wpłynąć na poziom dofinansowania. Upraszczając jeszcze bardziej, im więcej monografii w najlepiej punktowanych wydawnictwach znajdujących się w wykazie, tym więcej funduszy na badania, rozwój, wsparcie naukowe, stypendia itp.

Zanim jednak przejdziemy do samego wykazu przypominamy, na jakiej podstawie został opublikowany. Otóż ww. ustawa zobowiązuje Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego do określenia w drodze rozporządzenia sposobu sporządzania właśnie, m.in. wykazów wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe. Wobec powyższego Minister wydał w dniu dnia 7 listopada 2018 r. rozporządzenie w sprawie sporządzania wykazów wydawnictw monografii naukowych oraz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych. Stanowi ono, iż Komisja Ewaluacji Nauki sporządza listy wydawnictw publikujących recenzowane monografie naukowe, na podstawie tych list wydawnictw. Następnie KEN sporządza projekt wykazu wydawnictw i przypisuje im 80 lub 200 punktów. Dopiero na podstawie tegoż projektu wykazu wydawnictw przekazanego przez Komisję Ewaluacji Nauk, minister sporządza właściwy wykaz. Trochę to zagmatwane, jednak zasadniczo sprowadza się do przygotowania listy wydawnictw przez KEN. Na podstawie owoców jej pracy powstaje finalnie wykaz zawierający nazwę wydawnictwa oraz liczbę punktów przypisaną wydawnictwu.

Wskazane rozporządzenie określa ponadto standardy, jakie muszą zostać spełnione, aby dane wydawnictwo mogło zostać umieszczone w wykazie. Po pierwsze, zainteresowane wydawnictwo musi spełniać etyczne i naukowe standardy wydawnicze poprzez stosowanie zasad etyki publikacyjnej mających na celu przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom publikacyjnym oraz ustalonej procedury recenzji naukowej dla wszystkich monografii naukowych lub monografii pod redakcją naukową. Po drugie, musi spełniać szereg dość ogólnie określonych kryteriów, tj. publikować recenzowane monografie naukowe wnoszące istotny wkład w rozwój światowej nauki, prowadzić politykę wydawniczą przyczyniającą się do upowszechniania monografii naukowych w skali światowej, być uznawanymi za wiodące przez środowisko naukowe, z uwzględnieniem pozycji zajmowanej w wykazach klasyfikujących wydawnictwa oraz stosować jednolite standardy kwalifikowania monografii naukowych do publikacji, niezależnie od wniesienia opłaty za publikację monografii naukowej i wysokości tej opłaty.

Pierwsza wersja nowego wykazu wydawnictw

Pierwsza kadencja Komisji Ewaluacji Nauki rozpocznie się dopiero 1 marca 2019 r., dlatego ogłoszony wykaz jest dopiero pierwszą formą sklasyfikowania wydawnictw na potrzeby ewaluacji jakości działalności naukowej, przygotowaną nie przez KEN a przez zespół doradczy ministra składający się z 15 ekspertów – przedstawicieli świata nauki, biegłych w kwestiach bibliometrii i badań nad światowymi trendami w zakresie kanałów komunikacji naukowej1). Wskazany Zespół posiłkował się danymi pochodzącymi z:

  • zestawienia zaakceptowanych przez ewaluatorów Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych zgłoszeń odnoszących się do wszystkich publikacji książkowych z lat 2013–2016,
  • zestawienia publikacji z lat 2013–2016 zaklasyfikowanych przez Bibliotekę Narodową jako książki naukowe,
  • zestawień wydawnictw indeksowanych na zagranicznych listach wydawnictw, tj. SPI Scholarly Publishers Indicators (Hiszpania), Norwegian Register for Scientific Journals, Series and Publishers (Norwegia), Publication Forum (Finlandia),
  • zestawień wydawnictw indeksowanych w międzynarodowych bazach bibliograficzno-bibliometrycznych: Book Citation Index (część Web of Science Core Collection) oraz Scopus.

Co do samej treści wykazu, obejmuje on 536 pozycji podzielonych na dwa poziomy. Poziom II zawiera 36 wydawnictw o największej międzynarodowej renomie, za publikacje, w których otrzymuje się 200 pkt. takich, jak m.in. Cambridge University Press, Columbia University Press, Yale University, Stanford University Press, Oxford University Press, czy Princeton University Press. Poziom I to pozostałe 500 wydawnictw, za publikacje, w których otrzyma się 80 pkt w przeważającej większości polskich, które w założeniach ministerstwa spełniają podstawowe zasady etyki publikacyjnej oraz posiadają ustaloną procedurę recenzowania proponowanych im tekstów naukowych2). Ministerstwo podkreśla także, że monografie wydane w wydawnictwach spoza ministerialnego wykazu będą mogły zostać zgłoszone do ewaluacji i uzyskać 80 punktów. Będzie to jednak zależne od oceny ekspertów KEN.

Plusy i minusy

Przedmiotowy wykaz monografii to z pewnością dobry krok w kierunku znormalizowania dotychczas funkcjonującego systemu, opartego na licznych absurdach i oczywistej niesprawiedliwości. Jak podkreślił, m.in. prof. Kwiek w rozmowie z PAP — dotychczasowa polityka w zakresie oceny punktowej monografii była skrajnie demoralizująca dla autorów, zaś nowy wykaz robi pierwszy krok w dobrym kierunku. Jest jednak wynikiem daleko idących kompromisów […] książka wydana w nierecenzowanych warunkach garażowych – de facto makulatura naukowa, a nie nauka – była dotychczas równie cenna dla wydziału, jak książka wydana na Harvardzie. To się zmienia3).

Tak więc abstrahując od samej oceny wartości przedstawionego wykazu, należy docenić przynajmniej podjęcie działań zmierzających do wypracowania zdrowych zasad oceny działalności naukowców. Niemniej już sam wykaz spowodował lawinę komentarzy oraz negatywnych ocen, wytykających zestawieniu przede wszystkim niekonsekwencję i niespójność w wyborze wybranych wydawnictw i tym samym zestawienie na jednym poziomie obok siebie zasłużonych tytułów o globalnych zasięgach oraz tych bardzo niszowych nierzadko o specyficznym i trudnym do jednoznacznej oceny portfolio. Tutaj pojawia się największy problem wykazu, mianowicie poziom I i jego zbyt wielka pojemność. Należy pochwalić autorów wykazu za uwzględnienie w nim zdecydowanie większej liczby wydawnictw polskich, niemniej umieszczenie w jednym zakresie punktowym tak niewielkich lokalnych wydawnictw, jak Instytut Kultury Regionalnej i Badań Literackich im. Franciszka Karpińskiego, razem z tak zasłużonym tytułami, jak Polity Press zdecydowanie umniejsza jego wartość. Wykaz o dwupoziomowej skali to zdecydowanie zbyt mało. Przykładowo dr hab. Lech Trzcionkowski z Obywateli Nauki podkreśla, iż — przydałby się dodatkowy trzeci poziom. Na środkowym poziomie powinny znaleźć się wydawnictwa zagraniczne i krajowe, które spełniają wysokie, międzynarodowe normy, natomiast na trzecim, najniższym takie, które spełniają podstawowe standardy i aspirują do wyższego poziomu, czyli większość wydawnictw akademickich w Polsce4).

Taki stan rzeczy prowokuje ponadto pytania dotyczące samego sensu istnienia podobnego wykazu. Przecież, czy istnieje mierzalny poddający się ocenie sposób na określenie, które wydawnictwo posiada odpowiedni poziom naukowości, by się w nim znaleźć, i czy jednak decyzja de facto stricte urzędnicza, mimo że z udziałem zasłużonych ludzi nauki, ma podstawy ku temu, żeby ocenić, które tytuły zasługują na to, żeby się w nim znaleźć, a które nie. Wskazana wątpliwość jest dodatkowo tak bardzo wyraźna, ponieważ każdy uczestnik świata nauki doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż istnieją setki innych wydawnictw, które z niezrozumiałych dla nich powodów nie znalazły się w wykazie, a dziesiątki tych, które tam są, nie powinny nigdy tam wystąpić. Tylko jak ocenić kto ma w tym zakresie rację, a może nie tyle rację, ile lepiej rozumie i jest w stanie skutecznej przewidzieć, które wydawnictwa odpowiednio punktowane przyczynią się do umiędzynarodowienia polskiej nauki i wyrugowania z naukowego obiegu prac o najniższym poziomie naukowym. 

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019

   [ + ]

1.https://www.gov.pl/web/nauka/pierwsza-wersja-nowego-wykazu-wydawnictw-juz-jest-wiekszosc-pozycji-to-wydawnictwa-polskie
2.http://konstytucjadlanauki.gov.pl/pierwsza-wersja-nowego-wykazu-wydawnictw-juz-jest-wiekszosc-pozycji-to-wydawnictwa-polskie
3.http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C32544%2Cprof-kwiek-o-liscie-wydawnictw-krok-w-dobra-strone-trzeba-myslec-o-kolejnym?fbclid=IwAR3ghcV-oIcNcf5QuN5gJOPJiFfE3wffcr0JDwf0ei-wnAIOyX3ve9c9Wfo
4.http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C32545%2Cnaukowiec-z-uj-o-liscie-wydawnictw-naukowych-dwa-poziomy-za-malo.html?fbclid=IwAR3T6SuOXYZpcZvaAvm5FDxTK-gKANcNBjrR7-VZf-lOAojYvOmxUxhxFDQ