Nowy QS University Ranking korzystny dla polskich uczelni

08.07.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

Tegoroczny QS University Ranking wygrał Massachusetts Institute of Technology (MIT), który obronił swoją zeszłoroczną pozycję. W rankingu znalazło się też 14 polskich szkół wyższych. To o pięć więcej niż w poprzednim zestawieniu.

Zdaniem autorów klasyfikacji cztery najlepsze uczelnie na świecie znajdują się na terytorium Stanów Zjednoczonych i oprócz MIT są to kolejno: Stanford University, Harvard i California Institute of Technology. Tuż za tą czwórką uplasował się Oxford z Wielkiej Brytanii, który w tym roku wyprzedził swojego krajowego konkurenta Cambridge.

Polska czołówka coraz wyżej

W analizowanym gronie około tysiąca uczelni znalazło się 14 polskich ośrodków. Żadna z placówek nie spadła ze swojej poprzedniej pozycji. Autorzy rankingu zauważyli też więcej polskich instytucji niż wcześniej. Można więc mówić, jeśli nie o sukcesie, to na pewno pozytywnej tendencji dla naszego środowiska akademickiego.

Najlepiej ocenioną polską uczelnią został Uniwersytet Warszawski, sklasyfikowany na 394 miejscu, co stanowi awans o 17 miejsc względem ubiegłego roku. Najsilniejszą stroną placówki okazała się proporcja między liczbą pracowników naukowych w stosunku do studentów oraz reputacja akademicka. Najsłabszym była cytowalność.

Zeszłoroczną 411. pozycję UW zajął obecnie Uniwersytet Jagielloński, uznany przez autorów QS University Ranking za drugą najlepszą polską szkołę wyższą. To awans z lokaty między 460. a 470. miejscem. „W przypadku rankingów międzynarodowych istotne jest to, że uczelnia zalicza się do 1-2% najlepszych na świecie, a to daje satysfakcję. Cieszy nas fakt, że w porównaniu do poprzedniego wyniku aktualny jest lepszy, i tak jest w przypadku tegorocznej edycji QS World University Ranking” – stwierdza Adam Koprowski, specjalista ds. komunikacji medialnej z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Najsilniejsze strony najstarszego polskiego uniwersytetu były takie same jak UW, najniższy wskaźnik osiągnął natomiast w aspekcie umiędzynarodowienia wydziałów.

Między 601. a 650. miejscem sklasyfikowana została Politechnika Warszawska, nie zmieniając ulokowania z poprzedniego roku. „Odbieramy to jako obraz stanu obecnego, tego, jacy jesteśmy. Oczywiście bardzo cieszymy się z sukcesów, a kiedy nasza pozycja nie poprawia się, to zastanawiamy się, co byśmy mogli poprawić” – mówi dla istotnie.pl Izabela Koptoń-Ryniec, rzecznik prasowy PW.

Jedenaście zamiast szóstki

Niżej sklasyfikowane, między 801. a 1000. miejscem zostało jedenaście polskich szkół wyższych. Sześć z nich było już w poprzednim zestawieniu: Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet Wrocławski i Politechnika Wrocławska. „Na pewno cieszymy się z obecności w rankingu, ale przyznajemy jednocześnie, że miejsce w jego końcówce nie jest dla nas satysfakcjonujące. Traktujemy to jednak nie jako porażkę, ale motywację do stałej pracy nad sobą” – komentuje wyniki zestawienia rzecznik Uniwersytetu Łódzkiego, Paweł Śpiechowicz.

Na uwagę zasługują również polscy debiutanci w klasyfikacji. Pierwszy raz w QS ranking odnotowano: Politechnikę Krakowską, Politechnikę Łódzką, Politechnikę Poznańską, Uniwersytet Gdański i Uniwersytet Śląski.

Dziwić może stosunkowo niska pozycja uczelni państw członkowskich Unii Europejskiej. Z wyłączeniem Wielkiej Brytanii będącej w fazie Brexitu, najwyższe miejsce zajęła francuska placówka techniczna Paris Sciences et Lettres sklasyfikowana na 50. miejscu. Za nim usytuowały się dwie holenderskie szkoły wyższe – Uniwersytet Techniczny w Delft (52. miejsce) i Uniwersytet w Amsterdamie (57. miejsce).

Ranking opiera się na sześciu podstawowych wskaźnikach, które wpływają na pozycję danej uczelni. Najbardziej istotnym czynnikiem określającym 40 proc. całości oceny jest reputacja akademicka. Ustalana jest ona na podstawie opinii 80 000 ekspertów związanych ze środowiskiem akademickim. 20 proc. noty stanowiła cytowalność materiałów wydawanych przez instytucję w ciągu ostatnich pięciu lat. Taką samą wagę miał stosunek liczby nauczycieli akademickich do studentów, co zdaniem autorów przekłada się na jakość dydaktyki. Oprócz tego w rankingu istotna jest reputacja uczelni w oczach pracodawców (to 10 proc. oceny), a także umiędzynarodowienie placówki poprzez obecność zagranicznych wykładowców i studiujących (oba czynniki warte po 5 proc.).

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019