Nowy podział dyscyplin naukowych

02.01.2018 6 minuty na przeczytanie artykułu

nauka.gov.pl

Polska nauka musi się zmieniać i dostosowywać do międzynarodowych standardów. Wiedzą to akademicy, wiedzą studenci i doktoranci, wiedzą też urzędnicy, którzy w ramach prac nad Ustawą 2.0. proponują nowy podział dyscyplin, którego bazą wyjściową ma być klasyfikacja OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwój) ograniczająca się do ok. 40 dyscyplin, obecna w zasadzie w większości systemów nauki i szkolnictwa wyższego w Europie. Pomysł ten trzeba bardzo mocno pochwalić, zwłaszcza że w Polsce funkcjonuje obecnie 8 obszarów wiedzy, 22 dziedziny nauki i sztuki oraz 102 dyscypliny. Tak rozrośnięte regulacje to oczywista patologia wypaczająca jakość polskiej nauki. Zauważa to również Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które wskazuje, że —  problemem jest rozdrobniona klasyfikacja obszarów wiedzy, dziedzin i dyscyplin, która jest powiązana z uprawnieniami do prowadzenia studiów wyższych i studiów doktoranckich oraz do nadawania stopni w nauce i sztuce, jest źródłem poważnych problemów w prowadzeniu interdyscyplinarnych badań naukowych. Nie służy też właściwej prezencji Polski w światowym obiegunauki1). Trudno się z tym twierdzeniem nie zgodzić, niemniej ograniczenie tak szerokiego zestawienia dyscyplin o więcej niż połowę rodzi szereg niezwykle trudnych pytań i wątpliwości.

 

Klasyfikacja OECD

Sama klasyfikacja OECD ogranicza się do 6 dziedzin nauki (nauki przyrodnicze, nauki inżynieryjne i techniczne, nauki medyczne i nauki o zdrowiu, nauki rolnicze, Nauki społeczne, nauki humanistyczne) i 41 dyscyplin. Podobne zestawienie nie oznacza oczywiście jego przełożenia na grunt nauki polskiej w identycznym brzmieniu. Polska specyfika wymaga bowiem, m.in. uwzględnienia sztuki jako jednej z dziedzin nauki, czy innego podejścia do teologii, ze względu na umowę konkordatową. Środowisko akademickie patrzy jednak na propozycje rozwiązań, które obowiązują w krajach OECD nieco sceptycznie, bojąc się tak daleko idących zmian i konieczności wskazania spośród nowych dyscyplin tych, w których ramach będą prowadzili od tej pory badania. Najwięcej uwag mają oczywiście przedstawiciele tych dyscyplin, które mogą zostać nieuwzględnione. Niemniej zauważalna jest determinacja, zwłaszcza Premiera Gowina, który niejednokrotnie podkreślał, że nie bierze pod uwagę możliwości zwiększenia narzuconego sobie limitu około 40 dyscyplin z uwzględnieniem specyfiki jedynie niewielkiej części z nich. Stąd płynie wniosek, że naukowcy na polskich uczelniach powinni pogodzić się z zapowiedzianą zmianą i przede wszystkim wziąć aktywny udział w rozsądnym przedstawieniu propozycji treści rozporządzenia określającego ostatecznie listę nowych dziedzin i dyscyplin naukowych. Jest jeszcze na to trochę czasu, a wątpliwości związane z częścią dyscyplin i ich przyszłym umiejscowieniem we właściwie dziedzinie pozostają nierozwiązane.

Cel wprowadzenia nowego podziału dyscyplin

Lista nowych dyscyplin nie jest oczywiście propozycją oderwaną od systemu nauki i szkolnictwa wyższego. Nowa propozycja ma rzecz jasna sprzyjać podniesieniu jakości badań naukowych i ograniczeniu zbyt wąskich specjalizacji, na czym traci interdyscyplinarność nauki, która jest źródłem najciekawszych osiągnięć. Niemniej najważniejszą konsekwencją wprowadzenia nowego zestawienia dyscyplin jest przedstawiony w projekcie Ustawy 2.0 nowy sposób prowadzenia ewaluacji jakości działalności naukowej. Otóż — to uczelniom, a nie ich jednostkom organizacyjnym, będą przypisane uprawnienia do prowadzenia studiów i nadawania stopni naukowych. To uczelnie, a nie wydziały, będą przedmiotem ewaluacji w przekroju poszczególnych dyscyplin2). Te słowa Premiera Gowina mówią wprost o tym, że zgodnie z propozycją autorów ustawy nie będzie oceniany wydział pod kątem osiągnięć naukowych, lecz dyscyplina w danej jednostce. Mowa o tym w art. 253 ust. 3 projektu ustawy — Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce w brzmieniu — Ewaluację przeprowadza się w ramach dyscypliny w podmiocie zatrudniającym według stanu na dzień 1 stycznia roku, w którym przeprowadza się ewaluację, w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy co najmniej 12 pracowników na stanowiskach badawczych i badawczo-dydaktycznych prowadzących działalność naukową w danej dyscyplinie.

Kontynuując, należy wskazać także na zagadnienie kryteriów, które będą podstawą do przeprowadzenia ewaluacji w określonym podmiocie. Mianowicie część środowiska naukowego wskazuje na konieczność uwzględnienia w ramach nowego podziału dyscyplin, szczegółowych kryteriów właściwych dla każdej dziedziny oddzielnie. Częstym zarzutem jest podkreślenie, że dziedziny nauki tak bardzo różnią się między sobą, że niezbędnym jest różne punktowanie osiągnięć w ramach pojedynczych dyscyplin naukowych lub ich bloków. Przykładowo dla przedstawicieli fizyki, chemii, biologii itp. najważniejszym wyrazem naukowej aktywności jest autorstwo artykułów publikowanych w najlepszych i najlepiej punktowanych czasopismach. Z kolei dla przedstawicieli nauk prawnych czy filozofii, najbardziej istotne są monografie, a dla informatyków olbrzymie znaczenie mają najwyżej ocenianie konferencje naukowe, które w innych dyscyplinach praktycznie nie funkcjonują w ogóle. Dodatkowo konieczna do rozważenia pozostaje forsowania przez przedstawicieli nauki możliwość, aby to na poziomie już poszczególnych dyscyplin, a nie dziedzin zostały określone szczegółowe kryteria. Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać na przepisy wykonawcze do ustawy, czyli przede wszystkim na rozporządzenia dotyczące:

  • szczegółowych kryteriów ewaluacji jakości działalności naukowej, tryb jej przeprowadzania i sposób dokumentowania – mając na uwadze specyfikę kształcenia w szkole doktorskiej oraz prowadzenia działalności naukowej w ramach dziedzin;
  • wykazów punktowanych wydawnictw i czasopism naukowych – wraz z liczbą punktów przyznawanych za monografie naukowe wydawane przez te wydawnictwa i artykuły naukowe publikowane w tych czasopismach oraz okres stosowania wykazów na potrzeby ewaluacji jakości działalności naukowej, mając na uwadze uznaną renomę wydawnictw oraz czasopism.
Nowy podział dyscyplin a prowadzenie studiów i badań 

Jednym z najczęściej pojawiających się w ostatnim czasie pytań związanych z wprowadzeniem nowego podziału dyscyplin jest wpływ tej zmiany na sposób prowadzenia studiów. Otóż liczne głosy środowiska akademickiego wskazują, że nowe rozwiązania mogą doprowadzić do zamykania setek kierunków studiów, zważywszy na likwidację około 60 dyscyplin naukowych. Są to jednak obawy zdecydowanie na wyrost ze względu na to, że projekt Ustawy 2.0. zachowuje pełną swobodę w konstruowaniu kierunków. Jedynym ograniczeniem jest konieczność uzyskania zgody ministra na otwarcie nowego kierunku. Zgodnie z art. 58 ustawy – Utworzenie kierunku studiów o określonym poziomie i profilu wymaga pozwolenia ministra. Pozwolenia nie wymaga utworzenie kierunku studiów o określonym poziomie i profilu: 1) przez uczelnię, która uzyskała pozytywną ocenę kompleksową lub 2) w ramach dyscypliny, w której uczelnia posiada kategorię naukową A+ albo A. Część naukowców zaniepokojona jest także możliwą w ich opinii swoistą „walką” o kierunki między poszczególnymi wydziałami. Mianowicie jedną z konsekwencji nowego podziału miałaby być konieczność wskazania, który wydział przejąłby zadanie głównego podmiotu odpowiedzialnego za kierunek mogący być przypisany do kilku wydziałów. Trudno się zgodzić z podobną tezą biorąc pod uwagę w zasadzie jeszcze bardziej poszerzoną możliwość konstruowania kierunków interdyscyplinarnych i to na kilku wydziałach nawet o bardzo podobnych nazwach. Przyglądając się nowym propozycjom, można dojść do wniosku, że skoro w polskiej nauce będzie mnie dyscyplin, to z tego powodu więcej wydziałów będzie mogło zajmować się daną kategorią nauki. Niejako automatycznie nowe dyscypliny będą szerszym zakresem obejmowały więcej kierunków studiów.

Ponadto MNiSW wydało właściwy komunikat, który powinien być traktowany jako oficjalna wykładnia ministerstwa informując, że — Należy wyraźnie zaznaczyć, że tworzenie kierunków studiów odbywa się niezależnie od istniejącego aktualnie i w przyszłości podziału dyscyplin naukowych. Tak jak teraz, tak i w przyszłości będzie możliwe tworzenie kierunków studiów, których zakres odnosi się do różnych dyscyplin naukowych, czy też do określonego obszaru zagadnień w ramach jednej dyscypliny. Projekt nowej ustawy stwarza w tym zakresie jeszcze szersze pole do tworzenia studiów interdyscyplinarnych m.in. ze względu na przypisanie uprawnień do prowadzenia studiów do całej uczelni, a nie konkretnego wydziału. Należy wskazać, że obecnie także istnieje wiele kierunków studiów, których program nie jest tożsamy z zakresem jednej dyscypliny. Dotyczy to takich kierunków jak np. stosunki międzynarodowe, dietetyka czy mechatronika, dla których nie ma wyodrębnionych dyscyplin naukowych. Natomiast studia w tym zakresie są prowadzone i nadal będą prowadzone. Wyraźnie podkreślamy, że podział dyscyplin naukowych nie blokuje tworzenia konkretnych kierunków studiów, pomimo formalnego przypisania ich do konkretnej dyscypliny lub wielu dyscyplin3).

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2016-2017

   [ + ]

1.https://www.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2017_10/4950c67f83e039c347667e77bcbdcfef.pdf
2.http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C459723%2Cjaroslaw-gowin-przedstawil-zalozenia-nowej-ustawy-o-szkolnictwie-wyzszym.html
3.http://www.nauka.gov.pl/komunikaty/nowy-podzial-dyscyplin-a-prowadzenie-studiow-i-badan-wyjasnienie.html