Nie daj się wykorzystywać w działalności naukowej – o guest authorship i ghostwritingu.

12.08.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

Pojęcie plagiatu kojarzy nam się najczęściej z bezceremonialnym przywłaszczeniem sobie czyjejś już opublikowanej pracy na zasadzie „kopiuj-wklej”. Okazuje się jednak, że przywłaszczenie cudzej pracy może mieć również bardziej niepozorny charakter. Wiedza o tym jest przydatna i pozwoli na to, żeby nie stać się ofiarą kradzieży własności intelektualnej.

Niestety, równie dobrą okazją do popełnienia plagiatu może okazać się współautorstwo. Może zdarzyć się, że jeden z autorów wykorzystuje np. swą wyższą pozycję zawodową, środowiskowe koneksje bądź inne przewagi nad pozostałymi współautorami. Jedną z takich nieetycznych metod jest tzw. guest authorship. To przyznanie autorstwa publikacji komuś kogo wkład w powstanie pracy był bardzo znikomy albo nie było go wcale. Tymczasem, zgodnie z etycznym postępowaniem autorstwo należy się tylko realnym twórcom publikacji. Nie otrzymuje się go w zamian za kontakty, wpływy czy kontrolę nad innymi naukowcami. Należy zatem pamiętać, aby nie ulegać ewentualnej presji ze strony środowiska. Nie można podpisywać pod swoimi artykułami czy monografii jako współautorów osób, które nie wniosły swojego wkładu do publikacji.

W nauce nie może być duchów

Kolejną, bardzo podobną i równie naganną praktyką jest tzw. ghostwriting. To sytuacja w której jeden z prawdziwych autorów nie został jednak ujawniony jako twórca publikacji. O ile jest to postępowanie dopuszczalne w sztuce – np. pisaniu tekstów do piosenek bądź innej twórczości artystycznej, o tyle w pracy badawczej to niepożądane. Konieczna jest bowiem maksymalna transparentność i przypisanie dorobku adekwatnie do realnych osiągnięć danej osoby. Inne zachowania nie licują z powagą i rzetelnością naukową. Rezultaty badań muszą być prezentowane w sposób nie pozostawiający wątpliwości. Należy bowiem pamiętać, iż uczelnie i ośrodki badawcze odgrywają również niebagatelną rolę w społeczeństwie. Dlatego też powinny dbać o najwyższe standardy i stanowić wzór dla innych podmiotów funkcjonujących w przestrzeni publicznej.

Oba te działania są niedozwolone z punktu widzenia etyki naukowej. To konieczne nie tylko ze względu na ewentualne stracone bądź bezprawnie uzyskane korzyści finansowe, ale również nieuzasadnione budowanie dorobku naukowego. Co więcej, takie działania niszczą reputację całej społeczności naukowców i obniża doniosłość efektów działalności naukowej. Dlatego też uczelnie, placówki badawcze czy czasopisma starają się przeciwdziałać tym nieetycznym praktykom. Zaleca to również Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego i wiele instytucji międzynarodowych. Ponadto, oprócz zgodnego z rzeczywistością autorstwa, konieczne jest również należyte poinformowanie o wkładzie finansowym dokonanym w związku z publikacją przez osoby trzecie – wskazać ewentualnych sponsorów bądź mecenasów.

Co zrobić w przypadku wykrycia takiego naruszenia? Przede wszystkim, z pewnością nie należy zostawiać tego bez reakcji, nawet jeśli nasze zachowanie będzie wiązało się z postępowaniem wbrew interesom tych, którzy lekceważą standardy naukowe. Nieetyczne postępowanie należy zgłosić do redakcji czasopisma, władz uczelni bądź ośrodka badawczego, a także towarzystw bądź stowarzyszeń zajmujących się daną tematyką.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019