Networking narzędziem do szukania pracy

20.07.2017 2 minuty na przeczytanie artykułu
Projekt edukacji ekonomicznej

Artykuł redakcyjny

pixabay.com

W biznesie panuje zasada, że w pierwszej kolejności myśli się o współpracy z kimś, kogo znamy i lubimy, albo z kimś, kto został nam polecony przez znajomego. Temu w skrócie służy networking, czyli sieć kontaktów. Relacje są podstawą funkcjonowania w społeczeństwie, w grupie i rodzinie. Środowisko zawodowe nie jest tu wyjątkiem. Dobre relacje w środowisku zawodowym czy biznesowym są kluczem do sukcesu pod każdym względem.

 

Mając jak najszerszy krąg ludzi, których znamy i którzy znają nas, łatwiej znaleźć klientów, pozyskać partnerów czy zwyczajnie znaleźć pracę. Taka sieć kontaktów ma swoją nazwę – networking. W skrócie opiera się na poznawaniu ludzi i budowaniu z nimi trwałych i silnych relacji, które mogą pomóc w rozwoju kariery, firmy czy wspólnych projektów. Można nazwać go nawet narzędziem biznesowym.

Korzyści z networkingu

Wiele dobrych posad nie jest ogłaszanych mediach. Wiadomości przekazywane są ustnie lub w korespondencji prywatnej. Ma to miejsce tym częściej, im wyższe stanowisko jest do obsadzenia oraz rzadsza specjalizacja jest poszukiwana. Nawet jeśli oferta pracy jest oficjalnie i publicznie ogłoszona, zazwyczaj pierwszeństwo mają kandydaci z tzw. polecenia lub znani osobiście przez pracodawców. Znajomość osoby przeprowadzającej rekrutację, oprócz zmniejszenia poziomu stresu towarzyszącego rozmowie kwalifikacyjnej, pozwoli na luźniejszą atmosferę i zapewni większą otwartość ze strony rekrutera.

Szeroka sieć kontaktów zawodowych jest także silnym argumentem za zatrudnieniem danej osoby. Pracodawca często słusznie zakłada, iż taka osoba będzie mogła z pożytkiem dla przedsiębiorstwa korzystać z tej sieci. Skrajnym, acz nieodosobnionym przepadkiem, jest pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej: kogo znasz z takiej czy innej firmy.

Jak zacząć

Jeśli zdecydujemy się poważnie tworzyć networking, to nie należy zaczynać od próby dotarcia do prezesów największych firm czy eksponowanych polityków. Lepiej zacząć od ludzi, których już się zna w pracy lub poza nią. Warto włączyć znajomych ze szkoły lub studiów, kuzynów, przyjaciół, członków rodziny, znajomych z poprzedniej pracy, a nawet członków rady parafialnej lub innych organizacji społecznych. Można uporządkować sobie wiedzę na temat kontaktów wykorzystując do tego podział znajomych według branż czy stanowisk na których pracują dane osoby. Dobrze jest dużo słuchać, o czym mówią i z czym mają problemy. Może znamy kogoś, kto umie im pomóc, a w przyszłości łatwiej będzie nam prosić o pomoc. Tworzenie sieci networkingowej wymaga czasu i pracy. Doskonałą metodą jest chodzenie na różnego rodzaje konferencje, spotkania czy sympozja, gdzie bywają interesujące nas osoby. Ważne jest posiadanie wizytówek, jak również podtrzymanie relacji po pierwszym kontakcie. Jeśli raz na dwa tygodnie weźmie się udział w branżowej konferencji, na której pozna się 2-3 osoby, z którymi uda się utrzymać kontakt, to po roku takiego działania dysponuje się już około 65 nowymi kontaktami.

Inną dobrą metodą na budowę takiej sieci, jest znalezienie sobie mentora, kogoś na kim można się wzorować. Szczególnie młodzi ludzie mogą nawiązać kontakt z kimś takim i popracować dla danej osoby, nawet za darmo. Może to być wykładowca akademicki, promotor czy kierownik z firmy, gdzie odbywa się praktykę zawodową. Jeżeli współpraca będzie się rozwijała prawidłowo, to sieć networkingowa mentora po jakimś czasie może stać się również siecią danej osoby. W konsekwencji może to ułatwić znalezienie ciekawej pracy.

Jakość nie ilość

W sieci networkingowej dobrze jest przestrzegać pewnych zasad. Pomocna jest pamięć do twarzy lub do nazwisk. Przy kolejnym kontakcie dobrze powołać się na poprzednią rozmowę czy wymianę zdań. Trzeba się starać pozostawać w stałym, nawet jeśli nie częstym, kontakcie. W przeciwnym razie można zyskać opinię osoby „interesownej”, która odzywa się tylko gdy czegoś potrzebuje. Jednoczenie ważne jest, aby nowopoznane osoby nie czuły się nadmiernie oblężone naszą osobą. Pamiętajmy, że networking to relacja obustronna, można zyskać, ale równocześnie trzeba być zawsze gotowym do pomocy. Ponadto, trzeba być ciągle otwartym na nowe kontakty, szczególnie spoza dotychczasowego otoczenia. Bardzo ważne jest także stawianie na jakość kontaktów i relacji, a nie ich ilość. Ostatnią sprawą jest cierpliwość. Networking to nie fast food ani supermarket, budowanie relacji, a więc i wzajemnego zaufania trwa. Jest to jednak opłacalna inwestycja.