Nauka dla biznesu, ale czy biznes dla nauki?

26.11.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

Obecnie coraz częściej w przestrzeni publicznej pojawia się postulat głoszący, iż nauka powinna w większym stopniu pracować na rzecz rozwoju biznesu. Choć trudno nie zgodzić się z tym twierdzeniem, warto zwrócić uwagę na fakt, iż relacja ta powinna przebiegać w dwie strony. Na biznesie również spoczywa obowiązek rozwoju nauki.

Pierwszym nasuwającym się przykładem na sposób w jaki sektor prywatny może wspierać rozwój edukacji i badań to czynny udział w funkcjonowaniu prywatnych szkół. Oprócz możliwości prowadzenia takich placówek – w wielu przypadkach odnoszących zresztą sukces komercyjny – istnieją także inne możliwości. Biznes powinien być aktywny w kształtowaniu ścieżki nauczania dla młodych osób, które wkrótce wejdą na rynek pracy. Odpowiedź na pytanie czy powinien mieć w tym zakresie decydujący głos nie jest jednoznaczna. Jednak niewątpliwie jego funkcja doradcza jest nie do przecenienia. Znacznie prostszą i częściej spotykaną aktywnością na rzecz tej współpracy i wsparcia naukowców w ich dydaktycznej pracy jest współdziałanie w zakresie organizacji praktyk studenckich. Chętne przedsiębiorstwa uzupełniają teoretyczną wiedzę studentów zdobytą na uczelniach, praktycznymi informacjami przydatnymi w dalszej karierze zawodowej.

Edukacja jako część CSR

Wspieranie środowiska naukowego przez firmy to również w wielu przypadkach istotny aspekt tzw. społecznej odpowiedzialności biznesu. To zespół działań na rzecz społeczności w której funkcjonuje dane przedsiębiorstwo. Wiele z nich jest już zaangażowane w tworzenie programów stypendialnych czy edukacyjnych wyjazdów zagranicznych. Niewątpliwie, podobne działanie ze strony podmiotów, które jeszcze tego nie robią, byłoby jak najbardziej pożądane. W silnie zglobalizowanej i opartej na mechanizmach rynkowych gospodarce, niezwykle trudno jest sprostać współczesnym wyzwaniom samym, nawet największym, uczelniom.

Niekiedy zdarza się, że uczelniom samym z siebie trudno o wzajemne zrozumienie i współpracę. Przedstawiciele odmiennych specjalizacji mają wrażenie, iż zajmują się zupełnie innymi dziedzinami w związku z czym nic ich nie łączy. Skutkiem takiej sytuacji jest z kolei niemożność podejmowania przedsięwzięć o większym charakterze niż badawcze zainteresowania wąskiej grupy naukowców. Współczesny przemysł jest jednak interdyscyplinarny ze swej natury. Musi bazować na rozmaitych rozwiązaniach z bardzo wielu, pozornie niezwiązanych dziedzin. Dzięki temu, angażowanie lokalnych badaczy w jego przedsięwzięcia może przynieść również wymierne korzyści względem konsolidacji środowiska akademickiego. To z kolei wpisuje się w założenia Konstytucji dla Nauki – wspierającej zawiązywanie federacji między poszczególnymi szkołami czy większą interdyscyplinarność badaczy np. w nowopowstałych szkołach doktorskich.

Nie tylko uczelnie

Wartość edukacyjna jaką biznes musi wnosić do lokalnych społeczności nie musi ograniczać się do działalności wraz z ośrodkami akademickimi. Gdy jest to szczególnie trudno – np. z powodu ich braku na danym obszarze, ważną funkcją oświatową jest inwestycja w kapitał społeczny – przynajmniej dla swoich współpracowników. Szkolenia, warsztaty czy nauka języka ufundowana przez pracodawcę to przedsięwzięcia zasługujące na docenienie. Co więcej, dobrze i możliwe szeroko ukształtowany pracownik to oczywiste profity dla pracodawcy. Nawet jeśli w krótkim terminie poniesione koszty z tym związane mogą być wysokie.

Zadaniem sektora prywatnego jest także dostarczanie rozwiązań technologicznych na uniwersytety. Choć znaczna część odkryć czy innowacji powstaje, przynajmniej w zakresie koncepcji, właśnie w szkołach wyższych, to za ich ostateczne wdrożenie odpowiada właśnie biznes. Stąd też jego zdolność do adaptacji, elastyczność czy otwartość na nowe rozwiązania są nie do przecenienia. Pozostaje mieć nadzieję, że konstruktywny dialog między światem nauki a biznesu sprawi, iż wytworzony w ten sposób efekt synergii będzie dało się wykorzystać dla rozwoju całego naszego społeczeństwa. Należy jednak pamiętać, że zawsze realna współpraca opiera się na wymiernym wkładzie z obu stron.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019