Matury: nieco lepsza zdawalność, zdecydowanie mniej unieważnionych egzaminów

12.07.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

79, 7 proc. tegorocznych maturzystów zdało swój egzamin. Zdawalność była więc nieco lepsza niż w ostatnio. Tradycyjnie największą bolączką była matematyka, którą „oblało” 17 proc. zdających. Oprócz niej, najsłabiej z rozszerzeń poszła wiedza o społeczeństwie i historia.

W tym roku do matury przystąpiło 247 tysięcy osób, czyli o ok. 30 tysięcy mniej niż w 2017 roku. Dzieje się tak przede wszystkim za sprawą niżu demograficznego, ale również zainteresowania szkołami zawodowymi. Okazuje się, że mniejsza liczba abiturientów w tym roku przyczyniła się do poprawy zdawalności o 1 punkt procentowy. To niedużo, ale zważywszy, że chodzi o ponad 20 tysięcy uczniów – liczba ta może być powodem do umiarkowanego zadowolenia.

Prawo do poprawy w sierpniu przysługuje osobom, które nie osiągnęły poziomu 30 proc. z jednego obowiązkowego przedmiotu. Taka sytuacja dotyczy 14,8 proc. maturzystów. Z kolei 5,5 proc. nie zdało więcej niż jednego przedmiotu, więc okazja do napisania matury ponownie czeka ich dopiero za rok. Najczęstszą przyczyną „oblania” matury tak jak już od lat, była matematyka, której nie podołało 17 proc. maturzystów. Nieporównywalnie mniejsze problemy sprawiły języki – podstawowemu polskiemu nie sprostało zaledwie 3 proc. egzaminowanych, zaś angielskiemu 4 proc.

Dużo lepszą zdawalnością matur wykazali się absolwenci liceów ogólnokształcących niż techników – co najmniej minimalny poziom osiągnęło 85 proc. absolwentów tego typu szkół, podczas gdy sukcesem zakończyło 69,6 proc. egzaminowanych z techników. Blisko dwa razy więcej, bo aż 8 proc. absolwentów techników, nie zdało więcej niż jednego przedmiotu i tym samym nie miało prawa do sierpniowej poprawki. Na matematyce „poległo” aż 25 proc. uczęszczających do tego typu szkół.

Przeważająca większość uczniów techników (64 proc.) wybierała jeden przedmiot dodatkowy. Z kolei większość absolwentów liceów decydowała się na dwa bądź trzy przedmioty nadprogramowe (66 proc.). Można przypuszczać, że większa liczba przedmiotów była spowodowana wymaganiami poszczególnych uczelni w procesie rekrutacji. Część absolwentów techników decyduje się bowiem na rozpoczęcie kariery zawodowej już po zakończeniu szkoły średniej, podczas gdy zdecydowana większość kończących licea bierze udział w rekrutacji na studia wyższe.

Średnie wyniki przedmiotów obowiązkowych na poziomie podstawowym wskazują, że uczniowie najlepiej radzą sobie z językiem angielskim. Przeciętnie zdawano go na poziomie 73 proc. Co ciekawe, średni wynik z matematyki okazał się lepszy od polskiego – wynosił 56 proc., a więc o 1 pkt. proc. więcej niż w przypadku języka polskiego.

Przede wszystkim języki

Najpopularniejszym przedmiotem dodatkowym był język angielski – wybrało go nadprogramowo 61 proc. licealistów i 46 proc. absolwentów technikum. Umiarkowanym zainteresowaniem cieszyły się język polski, matematyka, geografia i biologia.

Wybierający języki na poziomie rozszerzonym najczęściej byli dobrze przygotowani do swoich egzaminów – zazwyczaj zdawali je znacznie powyżej 50 proc. Co ciekawe, przedmioty ścisłe na tym poziomie były zdawane lepiej od humanistycznych. Średni rezultat z chemii, fizyki i biologii wynosił kolejno – 40, 35 i 32 proc., zaś z historii i wiedzy o społeczeństwie – 32 i 28 proc. Relatywnie słabo poszła też geografia i matematyka z odpowiednio 30 i 29 procentowym średnim wynikiem. To wyniki zbliżone do ubiegłorocznych rezultatów.

Najwyższą zdawalność na poziomie 83 proc. odnotowano w województwie małopolskim. Nieco niższa (81 proc.) była w mazowieckim, podlaskim i podkarpackim. Tegoroczna matura najsłabiej poszła na północy Polski. W województwach: warmińsko-mazurskim, pomorskim i zachodniopomorskim zdawalność wynosiła 77 proc. podobnie było w dolnośląskim.

W tym roku egzamin unieważniono 259 razy. Potwierdza to pozytywną tendencję – jeszcze w 2012 roku egzamin był unieważniany aż w 680 przypadkach. W tym roku najczęściej unieważnienie było spowodowane stwierdzeniem przez egzaminatora niesamodzielności w pisaniu (96 razy) oraz naruszeniem przepisów przeprowadzania (90). Częstym powodem unieważnienia był również korzystanie z urządzeń telekomunikacyjnych (51 razy).

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019