Kult wyższego wykształcenia a rzeczywistość

20.02.2019 2 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

W Polsce obserwujemy swoisty „kult wyższego wykształcenia” . Czym on się objawia i czy jest zjawiskiem pożądanym społecznie? Skąd w ogóle się wziął jak się kształtował i w jakim miejscu jest obecnie?

Na wstępie należy nadmienić, obecnie najlepsze rezultaty ekonomiczne uzyskuje gospodarka oparta na wiedzy. Wyższe wykształcenie jest więc jednym z jej podstawowych komponentów, jednak nie jedynym. Wyższe wykształcenie jest więc czymś bardzo istotnym społecznie i bardzo mocno pożądanym. Skąd więc temat mojego artykułu? Wynika to, z obserwacji życia społecznego i historii powszechnego (ponieważ jest to już niemal powszechnie dostępne) studiowania i zdobywania upragnionego „magistra”. Jednak od początku. Wyższe wykształcenie było przez szereg lat zarezerwowane dla elit. Elitaryzm uczelni sprawiał, że niewielki odsetek ludności mógł sobie pozwolić na studiowanie. Wynikało to również z ceny studiów. Na przestrzeni lat jednak Uczelnie coraz szerzej otwierały bramy swoich campusów przed młodzieżą. W Polsce szczególny boom wyższego wykształcenia datuje się na lata 90 XX. wieku. Wtedy to jak grzyby po deszczu powstawały prywatne uczelnie, a państwowe robiły rekordowe rekrutacje, setek studentów szczególnie studiów zaocznych. Jednak co sprawiło, że ludzie tak ochoczo i masowo zaczęli się edukować i zdobywać kolejne szlify na akademickiej drodze? Czy swoisty pęd do wiedzy był procesem zupełnie oddolnym? Czy w pewien sposób został wywołany. Musimy uzmysłowić sobie, że w latach 90 silne było poczucie tego, że studia wyższe otwierają wszystkie drzwi. Przekonanie to wiązało się z wcześniejszym elitaryzmem osób z wyższym wykształceniem. Kolejnym ważnym czynnikiem było przestawienie gospodarki na tory usług kosztem rolnictwa i co najważniejsze przemysłu. traktowanie szkolnictwa zawodowego jako zła koniecznego, oraz swoista obietnica ówczesnych władz: „uczcie się studiujcie, a będzie wam bardzo dobrze” sprawiło, że naturalny pęd do wiedzy stał się niczym innym jak pewną pułapką. Ponieważ nagły „wysyp ludzi z wyższym wykształceniem stał się problemem dla rynku pracy. Rynek nie był w stanie zagospodarować taką wielką liczbę osób z wyższym wykształceniem, często łamiąc ich nadzieję na lepsze życie. Zepchnęło to ich do prac nie wymagających wyższego wykształcenia. Czuli się pokrzywdzeni i poszkodowani. Wynikało to właśnie z rozbudzenia ambicji wielu studentów, przyszłych magistrów. Zanim ten rynek zaczął się stabilizować, wiele osób z wyższym wykształceniem, z poczuciem krzywdy czuło się oszukanych. Złapali się na kult wyższego wykształcenia jako recepty na wszelkie problemy. Irracjonalność kultu edukacji polegała więc na tym, że z pozytywnego zjawiska przerodziła się w bardzo duży problem społeczny. Szczególnie był on widoczny wśród studentów świeżo powstałych szkół prywatnych oraz dużych limitach przyjęć na studia zaoczne.

Obecnie jednak, kult ten przerodził się w racjonalne gospodarowanie wykształceniem i zarządzaniem swoją wiedzą i kwalifikacjami. Skupienie się na studiach podyplomowych, oraz kierunkach praktycznych daje faktyczne zaplecze do znalezienia pracy, oraz samo rozwój. W przeciwieństwie do rozwoju szkolnictwa wyższego z lat 90. zrobiliśmy bardzo duży krok naprzód. Już nadzieje rozbudzane przez system nie stają się płonne. Faktycznie przechodzimy na gospodarkę opartą na wiedzy, oraz kształceniu praktycznym. Widać to również wyraźnie w odbudowywaniu się szkolnictwa zawodowego, oraz powstania wielu wyższych szkół zawodowych, Wszystko to powoduje, że z irracjonalnego kultu wyższego wykształcenia” który łamał nadzieję, poprzez fałszywe obietnice dużego awansu społecznego w realny „kult wiedzy i profesjonalizmu” charakterystyczny dla gospodarki opartej na wiedzy. Musimy więc jasno powiedzieć, że obecnie wyższe wykształcenie faktycznie zaczęło stanowić o istotnej zmianie społecznej dla wielu absolwentów.

„Kult wyższego wykształcenia” mocno obecny w mentalności Polaków w latach 90. Sprawiający wiele problemów i zawodów, poprzez te 28 lat przekształcił się w system „kultu wiedzy i profesjonalizmu” zdolnemu budować gospodarkę oparta na wiedzy. Ewolucja ta nie jest pełna, ale idziemy w dobrym kierunku.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019