Kradzież tożsamości

16.08.2019 2 minuty na przeczytanie artykułu
Akademia Bezpieczeństwa Ekonomiczno-Prawnego

Pewnego dnia przychodzi wezwanie do spłaty kredytu, mimo że nie został zaciągnięty. Być może ktoś ukradł Twoją tożsamość i pożyczył w banku pieniądze.

W związku z wprowadzeniem tzw. RODO więcej się mówi o kwestiach danych osobowych. Sprowadza się to głównie do konieczności podpisywania wszędzie – w szkole, przychodni, urzędzie itd., zgody na ich przechowywanie. Sprawa stała się banalna, więc na co dzień nie zastanawiamy się najczęściej nad konsekwencjami kradzieży danych osobowych. Tymczasem zdarza się, że  przestępcy kradną naszą tożsamość. Zakładają na skradzione dane konta bankowe, biorą kredyty, oszukują podczas aukcji internetowych.

Co to jest

Tożsamość to cechy i dane personalne konkretnej osoby, które pozwalają ją zidentyfikować, czyli m.in. imię nazwisko, adres zamieszkania, numer pesel, data i miejsce urodzenia, imiona rodziców, czy numer NIP. O kradzieży tożsamości możemy zatem mówić, gdy ktoś bezprawnie wejdzie w posiadanie danych osobowych innej osoby i wykorzysta je wbrew jej woli lub bez jej wiedzy i zgody, czyli podszywa się pod inną osobę. Zakres danych i ich bezprawne wykorzystanie, traktowane jako kradzież, może być bardzo różne. Niekiedy może być to nick i hasło do forum internetowego, ale może to być również pełen zakres danych personalnych, które wykorzystane są do wyłudzenia kredytu. Eksperci rozróżniają dwa rodzaje kradzieży tożsamości. Pierwszy polega na wykorzystaniu danych osobowych do otwarcia nowego konta na skradzione nazwisko, np. w celu otrzymania karty kredytowej, kredytu lub zawarcia umowy np. z dostawcą usług komórkowych. Drugi polega na wykorzystaniu pozyskanych danych osobowych do uzyskania dostępu do kont osoby okradzionej i kradzieży środków.

Bardzo często kradzione są dowody osobiste, a dzięki nim dane takie jak imię i nazwisko, adres zameldowania, pesel. Przestępcy mogą także pozyskać dane np. z wyrzucanych na śmietnik dokumentów bądź nośników, poprzez włamanie do komputera, ale sposobów jest o dużo więcej. Trzeba zauważyć, że w dobie cyfryzacji i internetu kradzież tożsamości jest o wiele prostsza niż kiedyś. Znacznie łatwiej jest teraz zdobyć dane osobowe i zrobić na czyjeś nazwisko bardzo duże zakupy w sklepie internetowym.

Jak się bronić

Generalnie chronić swoje dane, to znaczy postępować tak, aby w niepowołane ręce nie dostały się informacje służące do identyfikacji. Eksperci ds. bezpieczeństwa danych zalecają aby  dokumenty, takie jak dowód osobisty, paszport, prawo jazdy przetrzymywać w bezpiecznym miejscu, nie udostępniać dokumentów obcym osobom, nie podawać swoich danych w trakcie rozmów telefonicznych z obcymi osobami, nawet jeśli podają się za przedstawicieli banku. Lepiej także osobiście niszczyć stare dokumenty i korespondencję papierową zawierającą dane.

Nie mniej istotne jest to, jak zachowujemy się korzystając z sieci, gdzie obecnie przeniosło się wiele aktywności dnia codziennego. Wymaga to wyrobienia sobie właściwych nawyków dotyczących bezpieczeństwa. Przede wszystkim nie wolno nie otwierać e-maili nieznanego pochodzenia i podawać loginów i haseł innym osobom. Niesłychanie istotne jest aby wylogowywać się z bankowości internetowej po zakończeniu transakcji. Dotyczy to także e-sklepów. Eksperci zalecają również sprawdzać, czy w adresie internetowym banku lub sklepu znajduje się fraza https, jeśli nie, nie powinno się tam pozostawiać żadnych danych. W banku dobrze jest samemu monitorować stany kont i mieć ustalone dzienne limity transakcji. Warto również używać różnych haseł dostępu i regularnie je zmieniać oraz nie zezwalać na zapamiętywanie haseł przez przeglądarkę.

Może się jednak zdarzyć, że pomimo naszej ostrożności dane zostały skradzione. Zależnie od zakresu kradzieży i szybkości naszej reakcji szkody mogą być niewielkie lub naprawdę poważne. Jeżeli jest się przekonanym, że taka kradzież miała miejsce lub nastąpiła utrata dokumentów tożsamości należy niezwłocznie skontaktować się z bankiem, policją oraz zastrzec dowód osobisty – w żadnym razie nie wolno czekać z przekonaniem, że „może się znajdą”. Taka zwłoka może nas kosztować naprawdę dużo.

Współfinansowane ze środków Fundacji PZU

Program dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2018