Kongres PWP: II wojna światowa – zmienne interpretacje

21.05.2017 3 minuty na przeczytanie artykułu

Artykuł redakcyjny

Fot.istotnie.pl

Kongres Polska Wielki Projekt dobiegł do końca. Ostatni panel został poświęcony historii II wojny światowej i różnym jej interpretacjom.

W dyskusji wzięli udział: prof. Szewach Weiss, izraelski polityk, profesor nauk politycznych, były członek i przewodniczący Knesetu, ambasador Izraela w Polsce, dr Halik Kochanski, brytysjka historyk i pisarka, juror Medalu Templera, przyznawanego najlepszym książkom historycznym, autorka książki „Orzeł niezłomny. Polska i Polacy podczas II wojny światowej”, prof. Wojciech Roszkowski, historyk, profesor nauk humanistycznych,  były poseł do Parlamentu Europejskiego oraz prof. Hans-Jürgen Bömelburg, niemiecki historyk XVI–XX wieku, Uniwersytet Justusa Liebiga w Gießen

Prof. Szewach Weiss powiedział, że nie ma jednoznacznej przyczyny wybuchu i skutków II wojny światowej. Teoretycznie odpowiedzią może być wielki kryzys ekonomiczny bądź zbyt rygorystyczna kara wobec przegranych Niemiec. Zaznaczył, że politycznie II wojna światowa zaczęła się wraz z końcem pierwszej, tzw. Wielkiej Wojny. Apelował, aby podstawą każdej współczesnej myśli politycznej była wzajemna pomoc w potrzebie, aby tragedia tak wielkiej hekatomby nigdy już się nie powtórzyła. Na kłopotliwość wyznaczenia jednolitej daty początku konfliktu zwracali uwagę też prof. Roszkowski oraz dr Halik Kochanski. Prof. Szewach Weiss zauważył, że mimo wszystkich uchybień, dzisiejszy świat jest nieporównywalnie lepszy jeśli chodzi o wolności obywatelskie niż ten z lat 50. czy 60.

Zdaniem prof. Hansa-Jürgena Bömelburga fakt, że procesy wojenne zaczęły się przed 1939 rokiem, świadczą późniejsze dążenia władz niemieckich do kształtu państwa z roku 1937. Nigdy nie powracało się do terytorialnego powrotu z 1938 czy ’39 roku.

Prof. Roszkowski podzielił II wojnę światową na dwa etapy – koalicji francusko-brytyjsko-polskiej, oraz drugiej koalicji powstałej w 1941 roku z udziałem ZSRR. Trudno zatem o jednoznaczne stwierdzenie, że zakończenie wojny miało równie dobry charakter dla wszystkich państw. Jego zdaniem należy pamiętać zarówno o nazistowskich jak i komunistycznych zbrodniach.

Dr Halik Kochanski zwróciła uwagę, że II wojna światowa to wiele konfliktów w tym samym czasie, stąd różnica perspektyw w ocenie różnych państw. Wskazała przy tym na odmienność między konfliktem na zachodzie – gdzie działało m.in. państwo Vichy, a konfliktem na wschodzie, gdzie w Polsce nie powstały żadne władze kolaboracyjne. Stąd biorą się problemy ze zrozumieniem w Europie Zachodniej np. masowych egzekucji wykonanych przez Niemców w Polsce a także tym co działo się na Wschodzie po zakończeniu wojny. Dr Halik Kochanski zauważyła, że losy ludności cywilnej były niezwykle różne – od kolaboracji po ruchy oporu, a najczęściej coś pomiędzy tymi dwoma postawami. Przy czym przypomniała, że większość struktur podziemnych wywodziła się z ruchów militarnych. Kolejny raz zaznaczyła też różnice widoczne między wschodem a zachodem Europy.

Prof. Roszkowski przypomniał, że ludność cywilna odgrywała ważną rolę podczas wojny, jednak losy milionów ludzi były zależne od decyzji liderów politycznych z Wielkiej Trójki. Na konflikt trzeba zatem patrzeć przez pryzmat masowych zachowań, ale także najwyższego szczebla. „Musimy rozumieć perspektywy różnych narodów, ale prawda jest jedna” – mówił profesor Roszkowski. Prof. Hans-Jürgen Bömelburg przestrzegł, że strat wojennych poszczególnych państw nie można sprowadzić do rywalizacji polegającej na licytowaniu się w liczbie ofiar.

Prelegenci komentowali też próby obarczenia Polski odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej, gdyż nie zgodziła się realizować niemieckich żądań bądź rzekomego prewencyjnego zaatakowania III Rzeszy. Dr Halik Kochanski przypomniała, że był to bardzo duży problem z perspektywy francuskiego odbioru wojny – spekulowano wówczas, że być może zajęcie polskiego terytorium mogłoby powstrzymać dalszą eskalację konfliktu.

„Niemcy bardzo długo nie pamiętali o kampanii wrześniowej czy powstaniu warszawskim. Od  niedawna się to zmieniło” – mówił Hans-Jürgen Bömelburg. Profesor Roszkowski przypomniał przy tym, że ówczesne zbrodnie niemieckie nie są winą obecnych pokoleń, jednak pamięć o tych wydarzeniach musi zostać na zawsze. „Pamięć musi kształtować dziś i jutro” – powiedział naukowiec. Zgodził się z tym stanowiskiem niemiecki naukowiec, ubolewając jednocześnie, że brakuje publikacji na temat losów ludności cywilnej.

Prof. Szewach Weiss poruszył kwestię „pokrętnych ścieżek polityki pamięci” w której przenikają się różne wrażliwości historyczne. Powiedział, że dla Izraela nie ulega wątpliwości, że ZSRR przyczyniło się do niepodległości i uratowania części Żydów przed Holocaustem. Z drugiej strony rozumie jednak polskie stanowisko w kwestii oceny ZSRR, gdyż wobec Polaków było to państwo opresyjne. Dr Halik Kochanski zauważyła, że działalność państwa podziemnego w Polsce i innych krajach miała sens, gdyż udowadniała, że okupowane państwo nie akceptowało tego stanu rzeczy i dążyło do samostanowienia. Jej zdaniem najważniejszy w ruchu oporu był szacunek dla samego siebie.