W stronę Japonii – język japoński w okresie bunmei kaika (część 9)

19.07.2017 4 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

150 lat temu, na początku ruchu zwanego bunmei kaika, czyli ‘cywilizacji i oświecenia’, Japończycy mieli niemałe trudności we wzajemnym porozumiewaniu się1).

 

Dlaczego tak się działo? A to dlatego, że wtedy Japończycy nie mieli wspólnego języka japońskiego. To znaczy, że wówczas  porozumiewali się ze sobą dialektami, np. mieszkańcy Kagoshimy mówili dialektem Satsuma (dominium feudalne), a inaczej mówili w miastach Yamaguchi czy Hagi, tzn. w centrach już nieistniejącego feudalnego dominium Chōshū. Również znaczne różnice zachodziły między językiem cesarskiej stolicy Kioto a dialektem nowej stolicy Tokio, dokąd przeniósł się dwór cesarski.

Z dialektem tokijskim najbardziej byli oswojeni samuraje, którzy przed 1868 rokiem służbowo odwiedzali stolicę sioguna. Natomiast mniej wykształceni – zwłaszcza przybysze z północnych prowincji – w nowej stolicy czuli się bezradni. Po prostu mieli duże trudności w porozumieniu się z  miejscowymi mieszkańcami i z przybyszami z innych prowincji.

Należy więc wyjaśnić, że na początku Meiji wykształconych Japończyków łączył jeszcze język pisany (bungo), to znaczy martwy język piśmiennictwa, a więc literatury, dokumentów i korespondencji. Jednak ta klasyczna odmiana języka japońskiego nie nadawała się ani do porozumiewania się w mowie codziennej, ani do opisu najnowszych faktów, europejskich zjawisk, ani przeżyć indywidualnych i społecznych czasu szybkich przemian, ponieważ brakowało w nim m.in. wielu modnych słów.

Nie było też podręczników dla otwieranych nowych szkół podstawowych, zakładanych po ogłoszeniu edyktu (1872r.) o obowiązku szkolnym nie tylko chłopców lecz także dziewcząt. Wówczas zarówno politycy, jak i działacze oświeceniowi zrozumieli, jak pilną potrzebą są podręczniki szkolne, napisane w języku zrozumiałym dla wszystkich dzieci. Ale żeby napisać podręcznik języka narodowego – tzn. japońskiego – należało taki język stworzyć.

Tego rodzaju kłopoty Japończyków, związane z brakiem języka narodowego (tzn. kokugo), dobrze ilustruje wspomniany program telewizyjny NHK, poświęcony warunkom tworzenia japońskiego języka standardowego (hyōjungo). W pierwszym epizodzie tego filmu jest mowa o tym, że nastał świt nad Japonią, a mimo to mieszkańcy tego kraju nie mogą się ze sobą porozumieć.

Co prawda literaci nadal mogli pisać i publikować powieści w nieco wzbogaconym języku martwym bungo – i tak się działo przez co najmniej dekadę. Wtedy gdy już zbudowano pierwszą kolej z Shinbashi w Tokio do Jokohamy (1872 r.), nadal nie udało się opublikować nowoczesnej powieści, wyrażającej doznania współczesnych bohaterów. Poza tym wciąż zastanawiano się nad tym, jakim pismem Japończycy powinni się posługiwać w tych nowych czasach. Należało też zdecydować, który dialekt wybrać jako podstawę języka podręczników szkolnych.

Pojawiły się wręcz rewolucyjne propozycje zmian systemu pisma, a ich zwolennicy zakładali stowarzyszenia i wydawali biuletyny pisane proponowanymi alfabetami.

Propozycje zmian systemu pisma

Polityk Maejima Hisoka (1835-1919) w memoriale Kanji gohaishi no gi (W sprawie zaniechania znaków chińskich, 1866), skierowanym do ostatniego sioguna Tokugawy Yoshinobu, postulował ujednolicenie mowy i jej zapisu bez używania ideograficznych znaków chińskich.

Z kolei bardzo śmiałą propozycję przedstawił filozof Nishi Amane (1829-1897), a mianowicie proponował rezygnację z dotychczasowego systemu pisma i zastąpienie go alfabetem łacińskim  (rōmaji).

Natomiast Mori Arinori (1847-1889), twórca nowego systemu edukacyjnego i pierwszy ambasador Japonii w USA,  zaproponował zmianę języka japońskiego na uproszczony angielski, w którym wszystkie czasowniki byłyby regularne. Nie były to odosobnione w świecie propozycje. Warto pamiętać o stopniowym wprowadzaniu do użytku alfabetu fonetycznego (hangul) – zamiast znaków chińskich – w Korei, jak i o późniejszej zamianie alfabetu arabskiego na łaciński w Turcji. Jednak w Japonii zrezygnowano ze zbyt śmiałych pomysłów i nie dokonano zmiany systemu pisma. Natomiast więcej wysiłku włożono w proces ujednolicenia języka, co doprowadziło do standaryzacji i stworzenia języka narodowego. Można nawet twierdzić, że mimo wspomnianych prób zastąpienia tradycyjnego, skomplikowanego  systemu pisma uproszczonym alfabetem, jak i zastąpienia rodzimego języka obcym angielskim, uniknięto zbyt radykalnych zmian. Dzięki temu język japoński, któremu zagrażał zanik (metsubō  – jak sugeruje wspomniany film telewizyjny NHK), uratował językoznawca Ueda Kazutoshi (1867-1937). profesor Cesarskiego Uniwersytetu Tokijskiego. Doszedł on do wniosku, że konieczne jest stworzenie języka zrozumiałego dla wszystkich Japończyków. A jednocześnie zachowanie wielowiekowej własnej tradycji.

Poza tym Ueda wystąpił z apelem do literatów, by pracowali nad stworzeniem stylu języka opartego na mowie potocznej (genbun itchi – „zgodność mowy i pisma”). W tym też czasie Ueda, zwany profesorem Mannen sensei (Kazutoshi wymawiano w brzmieniu chińsko-japońskim), zaproponował utworzenie stylu wzorcowego na bazie dialektu tokijskiego. Wybrał mowę dzielnic Yamanote, zamieszkałych przez pracującą klasę średnią. Przygotował podręcznik dla dzieci szkolnych, zawierający standaryzowane formy gramatyczne i wymowę. I tak zapoczątkował proces tworzenia języka hyōjungo, czyli wzorcowego języka japońskiego,  nauczanego w szkołach.

W ten sposób powstał kōgo, czyli ‘język mówiony’, to znaczy nowy język japoński (atarashii nihongo).

Pierwsze utwory literackie w tym języku publikowano na przełomie XIX i XX w. Z czasem czytelnicy zaakceptowali nowy język literatury. I z dużą przyjemnością czytali powieść Jestem kotem (1905-1906) Natsumego Sōsekiego.

Przykład współczesnego pisma w Japonii:

「吾輩は猫である (Wagahai wa neko de aru)

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2016-2017

   [ + ]

1.Zob. Nihonjin na no ni, tsūjinai  (Japończycy, ale nie mogą się porozumieć),film w cyklu Rekishi hiwa Hisutoria (Tajemnicze opowieści. Historia), NHK, październik 2016.