Jak planować wydatki?

14.02.2019 2 minuty na przeczytanie artykułu
Akademia Bezpieczeństwa Ekonomiczno-Prawnego

Po co w ogóle planować wydatki? Odpowiedź jest oczywista – żeby uniknąć sytuacji braku funduszy i żeby można było żyć na odpowiednim poziomie. Bez planowania budżetu domowego ciężej jest utrzymać reżim pilnowania kosztów. Łatwo też zapomnieć o części wydatków, które musimy ponieść.

Planowanie wydatków to inaczej planowanie budżetu domowego, czyli planowanie przyszłości.  Jest to aktywne planowanie naszych wydatków, inwestycji i oszczędności. Na bieżąco wtedy można sprawdzać, czy możemy sobie pozwolić na konkretny wydatek. Unikniemy wówczas zastanawiania się, skąd wziąć pieniądze. Pracując nad planem wydatków mamy realny wpływ na poprawę naszej sytuacji finansowej.

Tworząc budżet należy kierować się zasadą niekomplikowania sytuacji. Wystarczy tylko stworzyć kilka kategorii wydatków. Wpisywane kwoty najlepiej zaokrąglać do pełnych złotówek. W tworzeniu na pewno jest pomocne spisywanie wydatków, które pokazuje nam ile wydawaliśmy w przeszłości, czyli jakie mamy prawdziwe koszty życia, jakie mamy wydatki regularne i nieregularne. Spisywanie wydatków skłania nas od razu do refleksji nad zasadnością naszych kosztów. Często naturalnym krokiem jest zmniejszenie wydatków.

Pierwszym krokiem jest wpisanie do tabeli wszystkich naszych wydatków stałych i przychodów (zarobionych przez nas pieniędzy netto). Wydatki można podzielić na kategorie typu czynsz i opłaty mieszkaniowe, jedzenie, transport (koszty użytkowania samochodu, bilety autobusowe/ pociągowe), raty kredytów, rozrywkę, ubezpieczenia. Po uzupełnieniu tabeli kwotami należy zsumować wydatki i obliczyć jaką sumą pieniędzy dysponujesz po uiszczeniu wydatków stałych. Zdarzają się jednak w poszczególnych miesiącach dodatkowe wydatki niż te stałe już uwzględnione w tabeli, np. zakup wyprawki do szkoły we wrześniu, czy też kupno prezentów świątecznych w grudniu. Po odjęciu jeszcze tych dodatkowych wydatków możemy się cieszyć, gdy saldo wyjdzie dodatnie. To oznacza, że mamy jeszcze pieniądze na dodatkowe wydatki, inwestycje lub oszczędzanie. Gorzej jest, gdy saldo wyjdzie nam ujemne. Gdy posiadamy oszczędności, to możemy z nich skorzystać, żeby „zasypać dziurę budżetową”. Gdy ich jednak nie posiadamy to oznacza, że trzeba zwiększyć zarobki albo zmniejszyć wydatki.

Dobrym pomysłem jest spisanie w osobnej tabeli wszystkich wydatków niestałych, które ponosimy w skali roku, typu koszt wyjazdu na wakacje, ubrań, leczenia, ubezpieczenia nieruchomości i życia czy przeprowadzenia remontu. Po zsumowaniu tych wydatków uzyskaną kwotę należy podzielić przez 12 i otrzymamy minimalną sumę, którą należy oszczędzać każdego miesiąca, żeby było nas stać na pokrycie tych kosztów. Jeśli stać nas na to i chcemy, to możemy oszczędzać jeszcze dodatkowo na wypadek awaryjnej sytuacji – np. utraty pracy. Takie oszczędności wpisujemy wtedy do osobnej tabeli.

Żeby bardziej kontrolować wielkość wydatków warto przestrzegać kilku zasad takich jak przygotowanie listy zakupów przed udaniem się do sklepu i kupowanie produktów tylko z niej, robienie zakupów będąc najedzonym (udowodniono, że gdy jesteś głodny, zawsze kupisz więcej), korzystanie z promocji i wyprzedaży, porównywanie cen przed zakupem, czy też unikanie kupowania na raty.

Jak widać planowanie wydatków i budżetu nie jest wcale niczym trudnym. Wymaga na pewno systematyczności i konsekwencji. Korzyści jednak są naprawdę duże. Zaoszczędzisz sobie nerwów i problemów, gdy będziesz miała pod kontrolą budżet domowy.

 

Anna Rogińska

 

Współfinansowane ze środków Fundacji PZU

Program dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2018