Internet a praca badacza – jak rozsądnie korzystać z dostępnych technologii?

23.07.2019 2 minuty na przeczytanie artykułu

Internet to dla badaczy nie tylko źródło pozyskiwania informacji, komunikacji czy inspiracji. Należy jednak zachować zdrowy rozsądek przy korzystaniu z niego. W przeciwnym razie, nadmierna internetyzacja nauki może doprowadzić do przykrych konsekwencji.

Nie znając jakiegoś terminu instynktownie wpisujemy go w wyszukiwarkę internetową. I choć dostęp do wiedzy jest dziś niezwykle łatwy, to profesjonalny badacz powinien z rezerwą podchodzić do napotkanych rewelacji. Brzmi to jak truizm, jednak wbrew pozorom pokusa jest ogromna.

Po co przeprowadzać kwerendę literatury, skoro wystarczy Internet? Przed taką pokusą pójścia na łatwiznę stoi wiele osób stawiających swoje pierwsze kroki w karierze naukowej. To jednak droga na manowce. Nie wszystkie źródła są w ogóle uwzględnione w internecie, nic nie zastąpi też niezdigitalizowanych archiwalnych źródeł. A jednocześnie należy mieć świadomość, że dyskurs naukowy nie ogniskuje się jedynie wokół wyników uzyskanych z wyszukiwarki. To, że w pierwszej kolejności uzyskamy takie a nie inne rezultaty po wpisaniu danego hasła, nie oznacza wcale, że pojawią się najbardziej istotne i przełomowe teksty na interesujący nas temat. A publikacja w której powtarzamy np. dość popularną tezę, lecz cytujemy źródło pośrednie zamiast prawdziwego, oryginalnego autora, jest dowodem na niepełną znajomość tematyki w obrębie której się poruszamy.

Inną kwestią jest wiarygodność umieszczanych źródeł. Samo opakowanie materiału w plik tekstowy przypominający pracę naukową nie gwarantuje jeszcze wysokiej reputacji autora, czasopisma czy nawet naukowego charakteru publikacji. Konieczne jest sprawdzenie wiarygodności tytułu, procesu recenzyjnego czy witryny na której znajduje się tekst. Kolejnym problemem jest sposób korzystania z samych źródeł – nie znając ich pochodzenia nie wiemy czy nie są plagiatem – a tym samym czy niechcący nie bierzemy udziału w podobnym, nagannym procederze. Korzystanie z wiarygodnych informacji ogranicza możliwość napotkania na takie nieprzyjemności.

Czy to oznacza, że należy internet odstawić do lamusa? Oczywiście nie. Sieć to dziś jedno z najważniejszych narzędzi badawczych. Służy nie tylko ubogacaniu literatury, ale także poszukiwaniu nowych przedsięwzięć naukowych czy wymianie doświadczeń między badaczami. Profesjonalne bazy danych umożliwiające filtrowanie recenzowanych artykułów to dziś niezbędna infrastruktura do pozostawania na bieżąco wobec nowych myśli i koncepcji. To świetne narzędzie do uczestniczenia w życiu naukowym z całego świata, pomocne przy nowych projektach badawczych i ubieganiu się o granty. Ważne jest jednak umiejętne poruszanie się w tej rzeczywistości – znajomość wiarygodnych zasobów, tytułów, nie do przecenienia są również cyfrowe zasoby bibliotek i innych instytucji.

Warto jednak pamiętać, że internet nie zastąpi nam pracy własnej, oczytania, biegłości metodologicznej. To bardzo przydatne narzędzie, ale jednak tylko platforma do uzyskiwania informacji. To w jaki sposób skorzystamy z tej wędki – poszukując idei i wsparcia czy też łowiąc z mętnej wody wszystko co nam się trafi w jak najszybszym tempie – zależy wyłącznie od nas. Z całą pewnością, nie można traktować internetu jako świętego Graala badań i przyjmować bezkrytycznie informacji nawet jeśli posiadają znamiona naukowości.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019