Kongres PWP: Integralność Europy w obliczu kryzysu migracyjnego

20.05.2017 3 minuty na przeczytanie artykułu

Artykuł redakcyjny

Fot.istotnie.pl

Podczas ostatniego panelu trzeciego dnia kongresu rozmawiano o integracji europejskiej w obliczu kryzysu migracyjnego.

W dyskusji głos zabrali: Mariusz Błaszczak – minister spraw wewnętrznych i administracji, Paul Wojciechowski – Ambasador Australii w Polsce, Orsolya Zsuzsanna Kovács – Ambasador Węgier w Polsce, prof. Gunnar Heinsohn – niemiecki socjolog, ekonomista, profesor Uniwersytetu w Bremie, prof. Andrzej Zybertowicz – doradca Prezydenta RP oraz Szefa BBN, ks. prof. Waldemar Cisło – Dyrektor Sekcji Polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Bronisław Wildstein postawił tezę, że bezrefleksyjne przyjmowanie imigrantów może stanowić zagrożenie dla cywilizacji europejskiej. Jego zdaniem tożsamościową i ideową pustkę w Europie może zastąpić kultura grup, które nie asymilują i nie utożsamiają się z historycznym dorobkiem kulturowym kontynentu.

„Kryzys migracyjny jest faktem” – stwierdził Minister Mariusz Błaszczak. Jego zdaniem na procederze przyjmowania uchodźców korzystają jedynie przemytnicy, którzy zarabiają na transporcie ludzi do Europy. Jego zdaniem sugestie Donalda Tuska odnośnie możliwych sankcji za sprzeciw są niedopuszczalne i jedynie utwierdzają w decyzji podjętej przez polski rząd. Podkreślił, że polski rząd sprzeciwia się automatycznej relokacji podobnie jak pozostałe państwa Grupy Wyszehradzkiej. „Ten mechanizm jest zresztą po prostu nieskuteczny” – powiedział Minister Błaszczak.

Dziś mamy do czynienia z procesem, który ma zamiar zdestabilizować system wartości europejskich

– dodał. Wskazywał, że metoda wypracowana przez Premiera Australii Tony’ego Abbotta, który konsekwentnie strzegł australijskich granic przed niekontrolowanym napływem ludności.

Orsolya Zsuzsanna Kovács, zaprezentowała stanowisko Węgier w sprawie migrantów. Jej zdaniem konieczne jest najpierw wyznaczenie celów, które chce osiągnąć Europa. Podziękowała Ministrowi Błaszczakowi za wsparcie ze strony polskiej straży granicznej. Zaznaczała, że Węgry muszą bronić granic Unii Europejskiej, co jest zresztą finansowane z budżetu węgierskiego państwa – stanowi to ok 1 proc. PKB. Przedstawiła też program „Hungary Helps” mający na celu wsparcie mieszkańców Syrii na miejscu.

Problem trzeba rozwiązywać tam gdzie powstał – zaznaczyła Ambasador.

Ambasador Australii Paul Wojciechowski zwrócił uwagę na różnice strukturalne w społeczeństwie Australii i Polski.

Mówi do państwa ambasador Australii, polskiego pochodzenia

– podkreślił.

Jego zdaniem porównanie z Australią to porównanie dwóch różnych systemów i specyfik. Australia ciągle dynamiczne rośnie. Zarówno Polska jak i Australia nie zanotowały recesji w dobie kryzysu finansowego – przypomniał ambasador. Zaznaczył, że kontrola granic australijskich jest dla państwa sprawą kluczową, a przyjmowanie ludzi przetransportowanych przez przemytników było niedopuszczalne. Ambasador zauważył też, że osoby płacące przemytnikom nie mogły być w tak złej kondycji finansowej, skoro znalazły na to środki. „To nas bardzo raziło” – powiedział. Zdaniem ambasadora polityka państwa przyniosła zamierzony efekt i obecnie nielegalna imigracja jest na bardzo niewielkim poziomie.

prof. Waldemar Cisło stwierdził, że jeden euro wydany na pomoc na miejscu oznacza dziesięć euro wydanych w Europie. Przypomniał, że Kościół pomaga w Syrii i może to robić, jednak wciąż brakuje na to środków. Zaznaczył, że Kościół pomagał również w Iraku, jednak nie było to wówczas medialnie nagłaśniane. Duchowny podał też przykład Nigerii, która szybko zwiększa swoją populację, choć jeszcze niedawno miała podobną liczebność do Polski.

Ręczę państwu, że ci ludzie chętnie przyjechaliby do Europy

– powiedział. Jego zdaniem państwa odpowiedzialne za eksploatację Bliskiego Wschodu są moralnie odpowiedzialne również za dzisiejszy kryzys. Podkreślił dramatyczność sytuacji, jednak jego zdaniem bezrefleksyjne otwarcie granic nie jest rozwiązaniem. Wyraził obawę o to, czy społeczeństwom europejskim nie znudzi się pomagać poszkodowanym. Zaznaczył, że pomoc jest konieczna i jest naszym moralnym obowiązkiem.

Prof. Andrzej Zybertowicz wskazał na fakt, że przy przyjmowaniu uchodźców ważna jest bliskość kulturowa poszczególnych państw. Jego zdaniem to dlatego chętnie przyjmujemy Ukraińców a z obawą patrzymy na pozostałych. Profesor wyraził też zaniepokojenie tym, że wiele środowisk dążących do przyjmowania imigrantów może kierować się „ukrytą agendą”.

Profesor Gunnar Heinsohn zwrócił uwagę na to, że duża mniejszość polska zamieszkuje inne kraje europejskie. Stał na stanowisku, że Polska dysponuje świetnym kapitałem ludzkim i brakiem terroryzmu. Zaznaczył, że w jego opinii problem nigdy się nie skończy, gdyż przepływ ludzi wciąż będzie następował, bo państwa bogatsze oczekują dalszego drenażu mózgów z kolei państwa takie jak Polska muszą dążyć do zatrzymania swoich obywateli.

Minister Błaszczak zaznaczył, że rozdźwięk w sprawie uchodźców jest pochodną większego problemu – innego rozumienia wartości europejskich. Ambasador Węgier przypomniała, że system automatycznej relokacji jest niehumanitarny, bo w myśl tego rozwiązania ludzie będą przymusowo osiedlani. Profesor Zybertowicz skrytykował politykę narracyjną polskiego rządu wewnątrz Unii Europejskiej. „Nie mamy strategii komunikacyjnej” – stwierdził profesor.