Indeks Hirscha jako przelicznik dorobku naukowego

28.11.2018 2 minuty na przeczytanie artykułu

Jak wymiernie zweryfikować osiągnięty dorobek naukowy? Nad odpowiedzią na to pytanie od lat głowią się specjaliści na całym świecie. Jednym z gotowych rozwiązań jest tzw. indeks Hirscha – który jednak tak jak zwykle w tego typu przypadkach oprócz niewątpliwych zalet posiada również wady.

Wskaźnik został opracowany w 2005 roku przez Jorge Hirscha profesora fizyki z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego. Ma docelowo określić wydajność naukową w zakresie zarówno poszczególnych naukowców, zespołów, a nawet placówek badawczych. W celu osiągnięcia rzetelnych rezultatów zaleca się jednak porównywanie wyników w ramach jednego obszaru wiedzy.

Opiera się na powiązaniu liczby publikacji z ich cytowalnością. W uproszczeniu, współczynnik h określa liczbę publikacji cytowanych co najmniej h razy. Innymi słowy, naukowiec z indeksem h wynoszącym 9 opublikował dziewięć prac, które były cytowane co najmniej dziewięć razy. Dzięki temu, że indeks nie opiera się na samej sumie publikacji bądź sumie cytowani, sprzyja systematyczności badawczej. Z jednej strony zapobiega tworzeniu badań na akord. Niecytowane (niezauważane w środowisku), choć często publikowane prace nie sprzyjają poprawie współczynnika.

Z drugiej zaś nie pozwala „spocząć na laurach”. Jedna, nawet szeroko i ogólnoświatowo cytowana praca nie wystarczy do tego, aby indeks Hirscha był radykalnie wyższy. Istotnym czynnikiem sprzyjającym popularności indeksu jest również łatwość jego obliczania bez konieczności używania skomplikowanych wzorów matematycznych. A z kolei dzięki swojej popularności jest on powszechnie znany, co sprzyja pewnej uniwersalizacji ocennej w różnych częściach świata. Powszechnie używane są również poradniki czy programy pozwalające w szybki sposób obliczyć swój wskaźnik.

Potęga liczb

Należy jednak pamiętać, że w niektórych państwach czy instytucjach przelicznik ten jest brany pod uwagę po pewnych modyfikacjach – np. uwzględniających liczbę zatrudnionych pracowników naukowych bądź ogółu publikowanych prac. Wynik jest wykorzystywany nie tylko do celów prestiżowych. Ma również wymierny wpływ w codziennej pracy, bowiem rozmaite instytucje często korzystają z niego podczas przydzielania grantów czy konkursów.

Indeks Hirscha jest jednak również niekiedy krytykowany ze względu na swoje niedoskonałości. Przede wszystkim pomija fakt, iż samo cytowanie nie zawsze jest dobrym określeniem jakości pracy naukowej, a niezauważenie jej przez środowisko nie musi wiązać się ze słabością. Nie sprzyja także tworzeniu opus magnum, gdyż jedno dzieło stanowiące ukoronowanie wieloletnich badań nie zbuduje solidnego współczynnika. Publikowanie „zbyt często i zbyt wiele” również może osłabić wskaźnik. Innym problemem może okazać się także precyzyjne określenie liczby cytowań, gdyż w zależności od analizowanej bazy otrzymany wynik może się różnić, co z kolei przekłada się na szanse np. otrzymania dofinansowania.

Choć indeks Hirscha w istocie rodzi pewne kontrowersje, wciąż nie opracowano jednej w pełni skutecznej metody na efektywne ocenienie i porównanie dorobków naukowych poszczególnych badaczy. Należy się zatem spodziewać, że nawet jeśli pojawią się pewne modyfikacje w sposobie obliczania wskaźnika to w przyszłości wciąż będzie on niezwykle istotnym punktem odniesienia w analizie współczesnej nauki.

 

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019