Ile wynosi stypendium rektora na polskich uczelniach? Duże zróżnicowanie

17.10.2017 1 minuta na przeczytanie artykułu

Październik oznacza nie tylko początek roku akademickiego, lecz również czas składania podań o stypendium rektora na polskich uczelniach. Jaką pomoc otrzymają najlepsi studenci polskich uniwersytetów?

Aby uzyskać stypendium należy wykazać się nadzwyczajnymi wynikami w nauce. Trzeba uzyskać wysoką średnią ocen, móc pochwalić się rezultatami sportowymi lub innymi sukcesami o charakterze naukowym (np. artykułami w fachowych periodykach). Każde z osiągnięć jest odpowiednio punktowane – pomoc materialną otrzymają osoby z największą liczbą zgromadzonych oczek. Odwoławcze komisje stypendialne powołane na uczelniach rozpatrują wnioski do końca roku kalendarzowego. Stypendium jest wypłacane transzami przez dziewięć miesięcy – od października do czerwca.

Jak to wygląda na polskich uczelniach?

Uczelnie w przeważającej większości nie podały jeszcze wysokości stypendiów na obecny rok akademicki. Można się jednak spodziewać, że kwoty nie ulegną zmniejszeniu. Najprawdopodobniej szkoły wyższe utrzymają dotychczasowe stawki bądź nieco je zwiększą.

Na Uniwersytecie Warszawskim stypendium rektora otrzyma od 5 do 10 proc. studentów danego kierunku i roku. Tegoroczna kwota nie została jeszcze podana – nastąpi to najpóźniej na 14 dni przed wypłatą). W zeszłym roku wynosiła ona 650 złotych. W tym roku wnioski można było składać do 16 października. O cztery dni dłużej, do 20.10.2017 potrwa oczekiwanie na Uniwersytecie Jagiellońskim. W zeszłym roku tego rodzaju pomoc materialna na tej uczelni wynosiła 600 złotych i przysługiwała, jak na UW, części nie większej niż 10 proc. wszystkich studentów danego roku studiów. Na Uniwersytecie Śląskim w ubiegłym roku akademickim można było liczyć na 640 złotych, jednak przyznawane było jedynie 6 procentom najlepszych żaków.

Choć większość polskich uczelni przydziela stypendium 10 proc. najlepszych to nie zawsze przyjmują jednolitą stawkę dla wszystkich objętych tym przywilejem. Na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu w zeszłym roku jedna połowa owego 10 proc. otrzymywała 800 zł, druga zaś 200 zł mniej. Podobny system opracowano na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – 2 proc. najlepszych studentów otrzymywało stypendium I przedziału a więc kwotę 800 złotych, 3 proc. kwotę 650 zł, a na 500 złotych mogło liczyć pozostałe 5 proc. Jeszcze więcej grup utworzyła Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie. Tam wahała się od 750 aż do zaledwie 350 zł.

Warto pamiętać, że aby otrzymać stypendium rektora oprócz wysokiej średniej i innych osiągnięć należy spełnić szereg innych wymagań – np. nie być objętym warunkowym zaliczeniem etapu czy nie ukończyć jeszcze studiów I bądź II stopnia (w zależności od tego na którym stopniu ubiegamy się o stypendium). Szczegółowe informacje można znaleźć na stronach internetowych swojej uczelni.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2016-2017