Jaką formę płatności wybrać na zagranicznych wakacjach?

19.08.2017 3 minuty na przeczytanie artykułu
Projekt edukacji ekonomicznej

pixabay.com

Wyjeżdżając na zagraniczne wakacje należy pamiętać o zaplanowaniu naszych finansów. Jednak istotne nie jest tylko pytania: „za co” i „za ile”, ale również „jak”. Jest kilka sposobów realizowania płatności w obcej walucie. Indywidualna sytuacja danego podróżującego będzie decydować o opłacalności poszczególnych rozwiązań. Warto zastanowić się nad tym, która forma będzie odpowiadać naszym potrzebom.

 

Karta złotówkowa

Najwygodniejszym rozwiązaniem dla kogoś, kto ma otwarty rachunek płatniczy i powiązaną z nim kartę płatniczą, jest korzystanie z niej na wyjeździe. Taka metoda nie wymaga wcześniejszych przygotowań. Jednak może być to dość drogie wyjście. Każda zlecana przez nas operacja łączy się z przewalutowaniem środków. Kursy walut oferowane przez wydawców kart bywają wyższe niż te w kantorach.

Trzeba pamiętać, że w wielu miejscach nie ma możliwości zapłacenia kartą. Ratunkiem może się okazać wypłata z bankomatu, lecz to wiążę się z kolejnymi opłatami. Nawet, jeśli wydawca karty oferuje bezpłatne wypłaty na terenie Europy. Brak prowizji jest niwelowany poprzez opłaty za przewalutowanie transakcji. Kolejne koszty są związane spreadami, czyli różnicą między ceną kupna, a sprzedaży waluty, do przewalutowania może dojść dwukrotnie podczas jednej transakcji. Jeśli wypłacamy pieniądze w innej jednostce monetarnej niż euro lub dolary, zostaną one najpierw zamienione na walutę bazową, zaś dopiero w następnym kroku na złotówki. Oferty wydawców kart płatniczych różnią się znacznie pod względem kosztów. Część zrezygnowała z opłat za przewalutowanie, w innych prowizja sięga do kilku procent. Wysokość prowizji może się różnic ze względu na to, kto wydał daną kartę. Częste korzystanie z karty powiązanej z rachunkiem w złotówkach za granicą może być kosztowne, jednak w trakcie krótkich wyjazdów, gdy płatności są sporadyczne, wygoda może zadecydować na ich korzyść.

Karta walutowa

Rozwiązaniem niwelującym koszty używania karty płatniczej za granicą jest założenie konta walutowego. Dysponując środkami w walucie danego kraju, nie płacimy za przewalutowanie przy każdej transakcji. Ta metoda jest bardzo poręczna dla osób, które już mają otwarte konto walutowe w interesującej ich jednostce monetarnej. Opłacalność tego sposobu maleje w przypadku, gdy konto jest otwierane ze względu na konkretny wyjazd. Trzeba się liczyć z opłatami za otwarcie i prowadzenia konta. Dodatkowo w większości banków kosztuje również wydanie karty, cena waha się od kilku do kilkudziesięciu złotych. Niestety to rozwiązanie jest niemożliwe, jeśli jedziemy do mniej popularnego kraju lub którego waluta nie jest powszechna w obrocie. W ofertach banków nie znajdziemy kont rozliczanych w kunach (Chorwacja), bądź lejach (Rumunia). Co więcej, jeśli zamierzamy przebywać w różnych krajach, będziemy potrzebować kilku kart walutowych, a co za tym idzie ta metoda straci na użyteczności. Rozwiązaniem tego problemu może być karta wielowalutowa. Najczęstsze połączenia przewidują euro, dolary amerykańskie, funty brytyjskie i franki szwajcarskie. Planując wakacje należy pamiętać, że na wyrobienie karty czeka się od kilku do kilkunastu dni, więc nie warto zostawiać tych decyzji na ostatnie chwile przed podróżą. Taka forma płatności jest dedykowana dla osób, które wyjeżdżają na dłużej lub często do danego kraju. Tak, aby koszty związane z obsługą rachunku i karty nie przeważyły nad zyskami.

Gotówka

Badania prowadzone na zlecenie Narodowego Banku Polskiego wskazują, że w 2016 ok. 48 % Polaków najczęściej stosowało płatności bezgotówkowe. Analizując wskaźniki z poprzednich lat można stwierdzić, że tendencja jest wzrostowa1). Jednak wciąż wiele osób zabiera gotówkę na zagraniczne wakacje. W ten sposób niektórym wygodniej kontrolować jest swoje wydatki i planować budżet, szczególnie, gdy opcja sprawdzenia zawartości konta w bankomacie jest płatna. Średnie kursy w kantorach stacjonarnych są zazwyczaj znacznie korzystniejsze niż te bankowe, w kantorach internetowych zysk może być jeszcze wyższy. Musimy jednak liczyć się z zabraniem nadwyżki gotówki, jeśli wymienimy ją po powrocie na złotówki, stracimy na spreadach (zakładając, że kursy walut nie zmienią się w znaczny sposób). Noszenie przy sobie dużej sumy pieniędzy nie jest jednak bezpiecznym rozwiązaniem, szczególnie w miejscach, których nie znamy zbyt dobrze. Dodatkowo, w niektórych krajach możemy ominąć długie kolejki na autostradach lub punktach usługowych, korzystając z opcji płatności bezgotówkowej. Zaletą takiej sytuacji jest natomiast nieograniczony dostęp do posiadanych funduszy.

Co wybrać?

Każdy powinien podejść indywidualnie do tego zagadnienia. Jeśli planujemy długi wyjazd do kraju strefy euro, zdecydowanie najwygodniej będzie korzystać z karty walutowej lub złotówkowej. Z drugiej strony pod względem finansowym i komfortu płacenia w każdym miejscu (np. na targach, w autobusach, czy przydrożnych straganach, gdzie prawdopodobnie nie będzie terminalu) korzystniejszy jest wybór gotówki. Choć w razie nieprzewidzianych problemów, jakimi może być kradzież, możemy zostać bez środków. Gdy nie jesteśmy pewni, co do charakteru naszej podróży, warto rozważyć wariant mieszany, tj. zabranie gotówki oraz kart płatniczych, co pozwoli w pewnym stopniu wyeliminować wady każdego z przytoczonych rozwiązań. Najważniejsze jest dopasowanie naszych oczekiwań do konkretnych rozwiązań oferowanych przez rynek.

   [ + ]

1.D. Maison, Postawy Polaków wobec obrotu bezgotówkowego, Warszawa 2017, http://www.nbp.pl/systemplatniczy/obrot_bezgotowkowy/obrot-bezgotowkowy-2016.pdf [dostęp: 06.06.2017]