Czy dziekanka może uratować nasze studia?

22.12.2017 3 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

Większość osób wyobraża sobie okres studiów, jako czas zdobywania doświadczeń zawodowych, pogłębiania zainteresowań i realizowania aspiracji. Wydawałoby się, że to idealny moment, ponieważ jako młodzi dorośli, często nie mamy jeszcze zobowiązań, stałych posad na umowę o pracę, czy rodzin. Wspaniale byłoby gdyby to był element zdobywania wyższego wykształcenia. Nie można zaprzeczyć, że obowiązki uczelniane potrafią pochłonąć niczym praca na pełen etat. Jeśli zestawimy to z wakacyjną pracą, zostaje bardzo mało czasu na realizację innych celów. Rozwiązaniem tych dylematów może być ubieganie się o tzw. dziekankę.

 

W jakich przypadkach jest udzielana?

Urlop w czasie studiowania jest zarezerwowany dla określonych w uczelnianych regulaminach przypadków. Zazwyczaj wymienia się stan zdrowia, niepełnosprawność lub trwającą ciążę. Jednak ogólną zasadą, jaką można wywnioskować z regulaminów największych polskich uczelni, jest to, że urlop dziekański przysługuje w szczególnych przypadkach. Uczelnie ułatwiają młodym rodzicom połączenie wychowania dziecka i zdobywania wykształcenia. Urlop z powodu narodzin dziecka przysługuje zarówno matkom, jak i ojcom. Uczelnie nie chcą w żaden sposób wyznaczać strony uprzywilejowanej. Choć zdarza się, że kobiety w ciąży uzyskują zgodę od dziekana ze względu na „niesprawność”.

Wśród rodzajów dziekanki można znaleźć tzw. urlop naukowy. Ten typ jest dedykowany studentom, którzy chcą zyskać czas na prowadzenie badań, naukę na innym kierunku, lub nawet innej uczelni. Część uniwersytetów zalicza do tej kategorii również staże, w tym te zagraniczne. W końcu głównym celem studiów powinno być zdobywanie kompetencji potrzebnych na rynku pracy.

Duża część osób korzystających z takiej przerwy w studiowaniu przeznacza ją na podróże. Zwiedzanie świata daje bardzo dużo. Nie tylko rozwija naszą osobowość, ale również pozwala poznać różne perspektywy na wiele spraw życiowych lub problemów naukowych. Tylko, czy z czystym sumieniem możemy nazwać to „szczególnie uzasadnionym przypadkiem”? Faktem jest, że urlopy są udzielane nawet w takich okolicznościach, co niech będzie jeszcze jednym dowodem na pro-studenckie podejście władz uczelnianych. W tych przypadkach, mówi się zazwyczaj o urlopie okolicznościowym dziekańskim.

Zasady przydzielania

O przyznaniu urlopu od studiów decyduje zazwyczaj dziekan, choć na niektórych uczelniach może to zrobić inny kierownik wydzielonej jednostki. Tego typu przerwa może trwać semestr lub rok akademicki. Według regulaminów w trakcie studiów można skorzystać z niego raz lub dwa razy, w przypadku studiów jednolitych magisterskich. Jednak i w tym przypadku, życie weryfikuje sztywne przepisy prawa, a ostateczna decyzja należy do władz uczelnianych. W indywidualnych, wyjątkowych przypadkach urlop może być wydłużony lub ponownie przyznany. W takich sytuacjach ważne jest, aby jak najrzetelniej przedstawić swoją sytuację. Tego typu klauzule są zawarte w wewnętrznych aktach prawnych uniwersytetów, aby dać możliwość działania niestandardowego, bo przecież nie wszystkie okoliczności da się przyrównać do wzorca.

Należy pamiętać, że termin uzyskania dyplomu przesunie się o okres, który spędziliśmy poza zajęciami, nadal będziemy musieli wypełnić cały plan studiów. Dziekanka to urlop, a nie umorzenie części zajęć. Możemy o nią wystąpić jedynie, jeśli rozliczyliśmy poprzedni etap studiów, czyli zaliczyliśmy wszystkie przedmioty przewidziane na danym roku. Z tej reguły wynika kolejna, urlop nie przysługuje na pierwszym roku studiów. Uznano, że wtedy rozpoczęcie od nowa nie niesie ze sobą takich strat, aby warto było stosować urlop. To ogranicza liczbę tzw. studentów widmo, którzy są na listach tylko ze względu na korzyści związane ze statusem studenta. W skrajnych przypadkach, ktoś, kto wnioskowałby o dziekankę na drugim semestrze mógłby być uznawany za studenta przez dwa lata, ani razu nie pojawiając się na zajęciach i nie zaliczając żadnego przedmiotu.

Status studenta

Niewątpliwą zaletą urlopu dziekańskiego jest kwestia zachowania statusu studenta. Niektórzy nie wyobrażają sobie życia bez studenckich zniżek. Jednak jest to tylko część przywilejów, które wiążą się ze studiowaniem. Prawdopodobnie ważniejsze mogą się okazać ubezpieczenia, kredyty lub świadczenia studenckie. W czasie przerwy od nauki nie traci się prawa do renty rodzinnej. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z 2013 roku (sygn. II UKN 739/99, I UK 414/13) jest ona wypłacana ze względu na to, że student „student w czasie urlopu dziekańskiego kontynuuje naukę w szkole w rozumieniu, co oznacza, że nie traci prawa do renty rodzinnej, niezależnie od tego, z jakich przyczyn udzielono tego urlopu.” Wobec powyższego uzasadnienia wystarczy sam fakt przyznania urlopu, aby zachować status studenta, nie uczęszczając na zajęcia.

Urlop dziekański ma wiele zalet. Pozwala być bardziej elastycznym, odetchnąć od uczelnianego życia, albo po prostu przetrwać trudny okres w życiu nie porzucając marzeń o dyplomie szkoły wyższej. Niestety skutkuje opóźnieniem względem toku studiów oraz, na przykład, wstrzymaniem wypłaty transz kredytu studenckiego. Przed podjęciem decyzji trzeba zrobić swój własny bilans potencjalnych zysków i strat

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2016-2017