Ciepliński i inni. Dylematy pokolenia Żołnierzy Wyklętych. cz.4

28.09.2018 7 minuty na przeczytanie artykułu

polskieradio.pl

W ciepły czerwcowy dzień 1949 roku, Emilia Malessa popełniła samobójstwo. Żołnierz Armii Krajowej, działaczka WiN odznaczona m.in. Krzyżem Zasługi, zaufała słowu honoru Józefa Różańskiego i zdecydowała się ujawnić kolegów za obietnicę ich bezpieczeństwa. Wkrótce wielu z nich trafiło do więzień, a walka o ich uwolnienie nie przyniosła powodzenia. Dla „Marcysi” jedynym wyjściem było odebranie sobie życia.

 

Ostatnie dni „Marcysi”

Władza ludowa nie zamierzała dotrzymywać słowa – wszyscy współpracownicy Malessy zostali aresztowani. 4 stycznia 1947 roku rozpoczął się ich proces. Oprócz „Marcysi” na ławie oskarżonych zasiadło dziesięć osób, m.in. pułkownicy: Rzepecki, Jachimek, Sanojca. Prokurator oskarżył ich o terroryzm i szpiegostwo. Większość skazano na wieloletnie więzienie, jednak Emilia Malessa, Jan Rzepecki i część skazanych została ułaskawiona przez Bieruta.

Wkrótce potem „Marcysia” rozpoczęła głodówkę w obronie przetrzymywanych na Rakowieckiej kolegów. Pisała rozpaczliwe listy do Różańskiego i władz państwowych, domagając się zwolnienia członków WiN. Mimo to, środowisko oskarżało Malessę o współpracę z komunistami i wsypanie kolegów; wielu uznało ją za zdrajczynię. Odrzucona przez wszystkich i osamotniona, 4 czerwca 1949 roku popełniła samobójstwo w swoim mieszkaniu.

Na jej pogrzeb przyszło tylko kilka najbliższych osób oraz kilkunastu pracowników Urzędu Bezpieczeństwa, którzy obserwowali uczestników uroczystości. Rodzina do dziś walczy o dobre imię Emilii Malessy.

Zapomniane Bataliony

Franciszek Kamiński przyszedł na świat 20 września 1902 roku w chłopskiej rodzinie zamieszkałej w małej miejscowości koło Opatowa. W szkole podstawowej zaangażował się w skauting, został zastępcą komendanta hufca w Sandomierzu. W 1920 roku w wieku osiemnastu lat zgłosił się na ochotnika do pomocniczych oddziałów harcerskich, ochraniał transporty kolejowe i pełnił służbę patrolową.

Studiował matematykę na Uniwersytecie Warszawskim, studia ukończył w 1929 roku. W tym czasie zaangażował się w działalność społeczno-polityczną jako członek Polskiego Stronnictwa Ludowego „Wyzwolenie ”; szybko został przewodniczącym Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici” w województwie warszawskim, wykazując się wielką sprawnością w kierowaniu organizacją. Pełnił również funkcję redaktora głównego organu prasowego PSL „Wyzwolenia”. Po zjednoczeniu ruchu ludowego dalej angażował się w jego działania – w sierpniu 1937 współorganizował Wielki Strajk Chłopski, opiekował się także majątkiem Stronnictwa. Działalność polityczną w ruchu chłopskim łączył z zaangażowaniem społecznym.

Po studiach odbył służbę wojskową. W 1932 został podporucznikiem rezerwy. Przeszkolenie wojskowe przydało się, kiedy Polska znalazła się pod podwójną okupacją. Kamiński od razu zaangażował się z właściwą sobie energią w tworzenie oddziałów wojskowych związanych z ludowcami. Stworzył doktrynę rozwoju Batalionów Chłopskich i przeprowadził ich włączenie do Armii Krajowej. Mimo trudnych warunków: terroru niemieckiego wobec polskiej wsi i braku broni, Franciszek Kamiński – który przyjął w konspiracji pseudonim „Olsza” – znowu dał się poznać jako charyzmatyczny lider i doskonały organizator.

Kiedy Niemcy rozpoczęli wysiedlanie polskich chłopów z Zamojszczyzny, by osiedlić tam volksdeutschów z Rumunii, „Olsza” kierował akcją obrony ludności polskiej. Dzięki sprawnym działaniom Batalionów Chłopskich akcja wysiedleńcza zakończyła się klęską, a Niemcy zostali odparci  w bitwach pod Wojdą, Różą i Zaborecznem.

Dziś wydaje się, że Bataliony Chłopskie mimo licznych sukcesów w walce z okupantem i znacznej liczebności – w ich szeregach walczyło prawie 160 tysięcy żołnierzy – są zapomnianym fragmentem historii Polskiego Państwa Podziemnego.

Podjąć grę z komunistami….

Pu upadku Powstania Warszawskiego Franciszkowi Kamińskiemu udało mu się wydostać z Warszawy. Wkrótce potem wszedł do  najwyższych władz krajowych Stronnictwa Ludowego. „Olsza” zrezygnował z działalności podziemnej oraz oporu zbrojnego wobec komunistów i zdecydował się na podjęcie razem ze Stanisławem Mikołajczykiem działalności w ramach Polskiego Stronnictwa Ludowego. Aktywnie działał w funkcjonującym już legalnie PSL, ponownie stał się członkiem władz Stronnictwa. Z ramienia partii wszedł do Krajowej Rady Narodowej w grudniu 1945 roku. W styczniu 1947 roku udało mu się zostać posłem, mimo sfałszowania przez komunistów wyborów.

Dekonspiracja i budowa struktur PSL, w którą zaangażował się „Olsza”, to część planu premiera rządu londyńskiego Stanisława Mikołajczyka, aby przeciwstawić się komunistom w ramach legalnej opozycji politycznej. Wokół Mikołajczyka i PSL skupiły się niemal wszystkie siły, które zdecydowały się przeciwstawić komunistom na drodze politycznej. Sama partia liczyła w 1946 roku ponad 800 tysięcy członków – i to w sytuacji bezprzykładnej nagonki, szykan, pobić i mordów ze strony bezpieki i NKWD1). Ta niebezpieczna gra o władzę, którą PSL toczył z komunistami, którzy nie zamierzali respektować reguł demokratycznych i z brutalnością zwalczali wszelkie niezależne od nich instytucje i środowiska, bardzo szybko zakończyła się klęską. Jej ostatecznym przypieczętowaniem było wspomniane już sfałszowanie przez komunistów wyborów w styczniu 1947 roku. Brak reakcji Zachodu na oczywiste fałszerstwa rozwiał ostatecznie nadzieje na możliwość przeciwstawienia się komunistom na drodze opozycji parlamentarnej. Po wyborach pętla wokół PSL z każdym dniem zaciskała się coraz mocniej. Zagrożony aresztowaniem Stanisław Mikołajczyk uciekł z kraju 20 października.

Starając się kontynuować działalność mimo coraz trudniejszych warunków, Franciszek Kamiński nie zdecydował się na wyjazd. Po wyjeździe Mikołajczyka komuniści stopniowo opanowywali PSL, które przekształcono w 1949 roku w Zjednoczone Stronnictwo Ludowe. Kamińskiego dwa razy próbowano wyrzucić z partii lub zmusić do samokrytyki:

Na ulicy Miedzianej było to nieszczęsne ZSL. Tam mnie kiedyś poprosili Banach i Koter, i zaproponowali, żebym samokrytykę złożył. „Co wy chcecie? To wszystko, co ja robiłem piękne było, wielkie i szlachetne. Wy chcecie, żebym na to pluł? Wykluczone!”2)

Ostatecznie został wydalony z ZSL i aresztowany. W grudniu 1951 roku Franciszek Kamiński został skazany na 12 lat więzienia oraz 5 lat pozbawienia praw publicznych i obywatelskich, praw honorowych oraz przepadek całego majątku. Był przetrzymywany między innymi na Rakowieckiej. Zwolniony z więzienia w 1956 roku, rozpoczął pracę w Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”. Przeszedł na emeryturę w 1973 roku. Po wyjściu z więzienia skupił wokół siebie część byłych działaczy PSL opozycyjnych wobec ZSL pozostającego pod wpływami PZPR. W 1989 roku Franciszek Kamiński brał udział w reaktywowaniu PSL i został jego prezesem. W 1990 roku, już po upadku komunizmu, awansował na generała brygady, a trzy lata później na generała dywizji. W 1996 roku otrzymał Order Orła Białego. Zmarł 24 lutego 2000 roku i został pochowany na warszawskich Powązkach. W 2017 roku – w siedemnastą rocznicę śmierci „Olszy” – Sejm uczcił pamięć gen. Kamińskiego i gen. Fieldorfa „Nila” minutą ciszy3).

Zgliszcza4) i rozdroża

Doświadczenie pokolenia, które przeżyło piekło II wojny światowej, a potem musiało odnaleźć się w świecie ukształtowanym przez konferencję w Jałcie i sowieckie bagnety, wciąż nie zajmuje należytego miejsca w powszechnej świadomości. Dylematy Ciepliński, Kamiński, Malessa czy Broniewski to tylko przykłady dramatycznych wyborów, przed którymi musiało stawać tamto pokolenie.

Nasza pamięć o XX wieku wydaje się być poszatkowana i fragmentaryczna. Dotyczy to również polskiego zderzenia z dwoma totalitaryzmami. Choć kultywujemy pamięć o Powstaniu Warszawskim i Polskim Państwie Podziemnym, to liczne obszary wciąż czekają na wejście do powszechnej świadomości: doświadczenie ludności cywilnej, lokalne perspektywy mniejszych miejscowości, wysiedlenia w głąb ZSRR i wiele, wiele innych.

Jeżeli chodzi o okres powojenny, to od kilku lat widzimy rosnące zainteresowanie fenomenem „żołnierzy wyklętych”. Fascynacja tak zwaną drugą konspiracją, zwłaszcza oporem zbrojnym przeciw komunizmowi, charakteryzuje wiele środowisk. Skupienie na podziemiu zbrojnym wypycha jednak inne formy oporu wobec komunizmu ze świadomości historycznej

By „dobrze pamiętać” o żołnierzach wyklętych oraz lepiej zrozumieć ich wybory i dylematy, potrzebujemy szerszego spojrzenia. Aby lepiej zmierzyć się z okresem stalinizmu, potrzeba nam zarówno oddolnej „kultury pamięci”, jak i prowadzonej przez państwo „polityki historycznej”, w której obecny byłby również opór cywilny, jaki próbował realizować PSL czy zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, a także „pozytywistyczne przetrwanie” byłych członków AK czy Szarych Szeregów, którzy włączyli się w odbudowę Polski nie wchodząc w kolaborację. Pokazując, że Polacy próbowali sprzeciwiać się sowieckiej dominacji grając na różnych fortepianach sprawimy, iż nasza pamięć stanie się bardziej inkluzywna, bo będzie obejmować doświadczenie większej części społeczeństwa.

Nasza mapa pamięci wciąż ma wiele nieodkrytych pól i białych plam. Nie zapełniając ich, zwiększamy ryzyko zagubienia się nie tylko w przeszłości, ale i we współczesności.

Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź na to, jak powinniśmy kultywować pamięć o okresie 1944-1956, naznaczonym okrucieństwem i poczuciem beznadziei, ale także heroizmem i wiernością. Jedno wydaje się pewne: potrzebujemy pogłębionej i poszerzonej refleksji zarówno na poziomie indywidualnym, jak i instytucji państwowych. Być może dobrym drogowskazem mogą być dla nas słowa Piotra Zaremby z wywiadu dla „Teologii Politycznej”:

Powiedzmy jasno: nie potrafimy sobie wyobrazić siebie samych w takiej sytuacji. I to jest mój przyczynek do tej dyskusji: ja Polakom z tamtych czasów bardzo współczuję. Nie znaczy to, że nie widzę zła. Ale to zło się rodzi, kiedy jakaś grupa poddana jest tak gigantycznemu ciśnieniu, nie do udźwignięcia. To nie my kładliśmy na siebie sami to brzemię 5).

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2018-2019

   [ + ]

1.W latach 1944–1947 komuniści dokonali blisko 150 morderstw  działaczy i sympatyków PSL. W likwidację Ludowców zaangażowani byli zarówno przedstawiciele MO, ORMO czy UB ale również bojówkarze  PPR. http://wybory1947.pl/w47/ofiary-terroru/247,Ofiary-terroru.html
2.https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1384798,Franciszek-Kaminski-komendant-Batalionow-Chlopskich
3.http://dzieje.pl/aktualnosci/sejm-uczcil-minuta-ciszy-pamiec-gen-kaminskiego-i-gen-fieldorfa-nila
4.Wydana w 2017 roku powieść „Zgliszcza” Piotra Zaremby przedstawia powojenne dylematy pokolenia, które przeżyło wojnę. Zobacz: https://obnt.pl/pl/aktualnosci/zgliszcza-sa-przyczynkiem-do-dyskusji-o-postawach-polakow/
5.https://www.teologiapolityczna.pl/piotr-zaremba-zgliszcza-ukazaja-tragizm-wyborow-mikolajczyka