Kongres PWP: Budowa polskiego kapitału fundamentem polskiej wolności

19.05.2017 3 minuty na przeczytanie artykułu

Artykuł redakcyjny

Fot.istotnie.pl

Dobiegł końca trzeci panel: Budowa polskiego kapitału fundamentem polskiej wolności.

 

W debacie wzięli udział: Paweł Surówka – prezes PZU SA, Jerzy Kwieciński – sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Ernest Pytlarczyk – główny ekonomista mBank oraz Paweł Dobrowolski – ekspert ds. gospodarczych w Instytucie Sobieskiego.

Prelegenci poruszyli ważne zagadnienia budowania polskiego kapitału:

  • Stosunkowo niskie stopa oszczędności w Polsce i zgromadzony majątek Polaków są wyzwaniami zarówno indywidualnie dla każdego obywatela, jak i całej gospodarki
  • Powszechnie na świecie zapewnienie wyższej stopy zastąpienia w momencie przejścia na emeryturę umożliwia uzupełnienie filaru repartycyjnego o dodatkowe mechanizmy oszczędzania
  • Jednocześnie bez wzrostu oszczędności krajowych polska gospodarka pozostanie uzależniona od napływu inwestycji zagranicznych
  • Potrzeba zwiększenia bezpieczeństwa finansowego Polaków, rozwoju lokalnego rynku kapitałowego i podniesienia potencjału gospodarki
  • Najlepsze światowe wzorce wypracowane w krajach anglosaskich wskazują na dobrowolne programy emerytalne oparte o zasadę automatycznego zapisu, jako odpowiedź na te wyzwania

Paweł Surówka stwierdził, że zakup akcji Pekao SA to „duży krok dla polskiej gospodarki”. Przypomina, że działania na rzecz repolonizacji polskiej gospodarki, w tym sektora finansowego, nie jest niczym nowym ani innowacyjnym w stosunku do pozostałych państw. „Każdy woli mieć sektor bankowy u siebie” – mówił Prezes PZU. Zaznaczał przy tym, że nie chodzi o jakieś sentymentalne czynniki, lecz potencjalne możliwości na wypadek kryzysu gospodarczego. Na potwierdzenie tej tezy przywoływał samą sprzedaż Pekao przez Unicredit, czyli rezygnacja z polskiego rynku – „ich pierwszym ruchem była sprzedaż aktywów niestrategicznych”.

Ernest Pytlarczyk zauważył, że polski sektor bankowy jest bardzo konkurencyjny na tle innych państw. „Bankowanie jest w Polsce prawdopodobnie najtańsze w Europie” – stwierdził. Po przejęciu Pekao SA struktura polskiego sektora jest zbliżona do zamierzeń rządowych. Jak stwierdził, w Europie brak wyrazistych wzorców na to jak struktura obszaru finansowego powinna wyglądać. Kluczową kwestią jest to czy polskie jest to co państwowe czy to, gdzie jest polski zarząd?

Jerzy Kwieciński zauważył, że rodzimy kapitał jest bardzo potrzebny do naszego rozwoju.

Pamiętamy jak na początku lat 90tych brakowało nam tego kapitału – przypominał sekretarz stanu.

Chcemy, żeby ten zagraniczny kapitał napływał, ale musimy też kreować kapitał w naszym kraju. Budowa kapitału jest tak silnie podkreślana w programie rządu bo od tego zależy rozwój Polski. To nie znaczy, że nie chcemy zagranicznego, chcemy, ale jakościowego.

To jest proces polonizacji sektora bankowego – wyszliśmy z młodzieńczego wieku, teraz warto samemu zainwestować.

Paweł Dobrowolski przypominał, że państwa takie jak Polska skazane są na pewną zależność od najbogatszych krajów, dlatego tym bardziej należy dbać o chociaż minimalny udział polskiego kapitału. Jego zdaniem w sytuacjach kryzysowych okazuje się niezastąpiony.

„Ingerencja państwa w sektor bankowy jest zjawiskiem całkowicie normalnym” – stwierdził Paweł Surówka, podając przy tym przykład rządu niemieckiego, który wspierając swoje rodzime banki buduję potęgę całej gospodarki. „Te pieniądze wracają na niemiecki rynek” – zauważył Surówka. Jego zdaniem ideą rozwoju bankowego powinna być „partycypacja zwykłych obywateli we wzroście gospodarczym”. Jako przykład takiej aktywności wskazywał np. kulturę zakupu obligacji na wzór obywateli Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi wiceminister Kwieciński zaznaczył, że polskim fundamentem partycypacji obywatelskiej będzie III filar emerytalny. Jak stwierdził, rosnący kapitał polskich przedsiębiorstw muszą przekuć się w zwiększenie ich zdolności innowacyjnych. Zwracał przy tym uwagę na róże rodzaje kapitałów – od ludzkiego poprzez zapewniany przez banki aż po tzw. kapitał wysokiego ryzyka. „To system naczyń połączonych” – stwierdził wiceminister rozwoju.

Ernest Pytlarczyk stwierdził, że system raportowania w ramach Polskiego Funduszu Rozwojowego wdrożony przez Premiera Mateusza Morawieckiego jest zauważalnym postępem. Jego zdaniem zbyt często mówi się, że firmy mają problem ze zdobyciem kapitału – tymczasem banki mają dużą nadpłynność. Wyraził też obawę o możliwe wypaczenia w inwestycjach rozwojowych.

Boję się, żeby słowo start-upowiec nie stało się wytrychem do wyprowadzania pieniędzy, „moda na innowacyjność” może być powodem do wielu nadużyć.

Paweł Dobrowolski zauważył, że w Polsce nie ma problemu braku kapitału, wystarczy nam do inwestycji, ale jesteśmy mało efektywni w inwestowaniu.

Bardzo ważne jest to żeby pieniądze nie były marnotrawione – mówił.

Opłacalność projektów zależy również od lokalnych uwarunkowań.

Pytanie czy, gdyby Amazon powstał w Polsce, czy rozwinąłby się na taką skale, czy znalazłyby się zrzeszenia księgarzy, którzy by stłumili ten proces?

dodawał.

Paweł Surówka, zgodził się z przedmówcą dodając, że jest problem z tym komu udzielić inwestycji. W Polsce brakuje podmiotu, który mógłby stworzyć pomysł inwestycyjny. W innych państwach są takie podmioty, które mają swoją siatkę i know-how dla firm, osób. Pomagają im w pomyśle, szukaniu klientów oraz innych kwestiach. Chodzi o taki pomysł, który stanie się globalny.