Błękitni ludzie Sahary – siła tradycji i walka o swoje

15.10.2018 4 minuty na przeczytanie artykułu

SONY DSC

Tuaregowie to berberskojęzyczny lud pasterski, który bytuje w centralnej oraz południowej Saharze, a także na obszarach strefy Sahelu w Mali, Burkina Faso, Nigrze i Algierii. Nomadyczne plemiona tuareskie zamieszkują regiony o niezwykle trudnych warunkach życia.

Pustynne i bezwodne obszary, na których panuje bardzo wysoka, dochodząca do 50 stopni C temperatura i zupełny brak opadów, uniemożliwiają wzrost i rozwój roślinności. W związku z tym Tuaregowie trudnią się hodowlą pokaźnych stad bydła, zbieractwem roślin oraz łowiectwem. W kulturze tuareskiej ogromną wartość mają wielbłądy. Feliks Gross pisze: „Dla Tuarega wielbłąd jest jego życiem, dzięki niemu może on wędrować zgodnie z własną wolą po pustyni, gdzie nie ma studni, a gdzie pastwiska są dobre. Wielbłąd jest jego radością, pozwala mu dowieść swych wartości, jest przedmiotem obawy, gdy jest chory bądź gdy zaginął po zerwaniu pęt, gdy trzeba dniami podążać po jego śladzie, aby go pochwycić. Wielbłąd jest również bogactwem, skalą wartości, prezentem urodzinowym i małżeńskim; to zwierzę szlachetne. Wielbłądy odgrywają w życiu Tuaregów istotną rolę społeczną, uważane są za środek obiegowy, dostarczają surowców niezbędnych w codziennym życiu, świadczą o statusie społecznym i oczywiście stanowią doskonały środek transportu.

Niegdyś Tuaregowie chętnie byli wynajmowani na przewodników karawan oraz wielbłądników. Wynajmowali także własne wielbłądy, a za transportowane z ich użyciem towary otrzymywali od kupców wynagrodzenie. Dodatkowo kupiec, który wynajmował wielbłąda lub przewodnika, zobowiązywał się do żywienia go w trakcie wspólnej podróży.  Niektóre grupy kupców nawiązywały długoterminowe sojusze z wielbłądnikami i przewodnikami tuareskimi i tylko z nimi wiązały ich transakcje handlowe. Obecnie karawany tuareskie zostały wyparte przez terenowe samochody z napędem 4×4…

Hodowla podstawą gospodarki

Podstawą życia Tuaregów jest hodowla pasterska, która do dziś stanowi trzon tuareskiej gospodarki. Tuaregowie hodują rozmaite gatunki zwierząt: wielbłądy, kozy czy owce. Istotnym elementem gospodarki plemiennej Tuaregów od zawsze było też rzemiosło. Większość potrzebnych przedmiotów wykonują sami, a ich wytwarzaniem najczęściej trudnią się kobiety. Tuaregowie szczycą się w szczególności zapierającą dech w piersiach biżuterią, ręcznie wyrabianą od setek lat. Jest elegancka i mistyczna, skrywa w sobie pustynne tajemnice i zagadki. Powstaje ze srebra, agatu oraz hebanu, a także stopów srebra z innymi metalami, które nazywane są tuareskim srebrem. A srebro to surowiec bardzo ceniony przez Tuaregów. Co ciekawe, do produkcji biżuterii nie wykorzystują złota, ponieważ sądzą, że krąży na nim klątwa – noszenie złotej biżuterii ma sprowadzać nieszczęście. Tuaregowie wykonują talizmany, które mają za zadanie zabezpieczać przed złem i gwarantować wszelką pomyślność. Głównym motywm każdej tuareskiej biżuterii jest trójkąt, który ma unicestwiać moce „złych spojrzeń”. Trójkąt symbolizuje także kobiecą płodność.

Szata zdobi Tuarega

Tuaregowie noszą błękitne szaty. To właśnie one przyczyniły się do określania ich mianem Błękitnych ludzi. Do barwienia szat wykorzystują indygo – ciemnobłękitny barwnik, który występuje zarówno naturalnie, jak i jest syntetyzowany chemicznie. Obecnie stosowany jest na masową skalę do barwienia materiałów tekstylnych. Timbuktu to legendarne miasto Tuaregów. Usytuowane jest w północnej części Mali, nad rzeką Niger. Przez wiele lat stanowiło epicentrum wymiany handlowej między mieszkańcami Afryki Subsaharyjskiej (na południe od Sahary) a Afryką Północną. Z uwagi na fakt, że położenie miasta czyniło je trudno dostępnym, pojawiło się wiele legend i mitów dotyczących Timbuktu. Wynikało to również z faktu, że miasto przez wieki było niedostępne dla niewiernych. Wstęp do niego mieli jedynie muzułmanie, szczególnie tuarescy. Miasto bowiem założone zostało przez Tuaregów i pełniło funkcję osady sezonowej. Timbuktu wpisane jest na listę obiektów światowego dziedzictwa UNESCO i opatrzone jest statusem obiektu zagrożonego.

Kel Tamasheq

Tuaregowie mówią o sobie Kel Tamasheq, co oznacza mówiący językiem tamaszek lub w innej interpretacji: ludzie wolni. Faktycznie owa wolność i niezależność to cechy charakterystyczne tej hermetycznej grupy. Tuaregowie od dawien dawna walczyli o uszanowanie swojej odrębności kulturowej i uzyskanie własnego niezależnego państwa. Walki o niezależność w 2012 r. zintensyfikowały się, a Tuaregowie zagarnęli północne tereny państwa malijskiego, tworząc na ich obszarze niezależne terytorium pod nazwą Azawad. W latach 2012–2013 w Mali toczyła się wojna domowa, w której Tuaregowie walczyli o utrzymanie własnego obszaru, nieustannie podkreślając swoją odrębność kulturową. Konsekwencje okazały się szczególnie drastyczne. Wojna domowa zagroziła bowiem bezpieczeństwu i stabilizacji w całym regionie. W październiku 2017 r. pojechałam do Mali, by przyjrzeć się panującej tam sytuacji z bliska. Wyraźnie dało się odczuć wewnętrzne niepokoje i napięcia. Drogi nagminnie kontrolowane są przez lokalne służby bezpieczeństwa, a ludzie nie czują się tam bezpiecznie. W graniczącym z Mali Burkina Faso funkcjonuje tuareski obóz dla uchodźców, wspierany i finansowany przez tamtejszy rząd. Udało mi się porozmawiać z szefem obozu, który mieszka w nim już od 20 lat. Poinformował mnie, że obecnie sytuacja mieszkańców obozu jest bardzo trudna. Brakuje żywności i podstawowych środków chemicznych. Na jednego mieszkańca przypadają 4 kg ryżu miesięcznie oraz 4 tys. CFA w gotówce, co stanowi równowartość 24 polskich złotych. Życie codzienne w obozie, mimo ciężkich warunków, toczy się normalnie. Zawierane są związki małżeńskie, rodzą się dzieci, które otrzymują podwójne obywatelstwo (malijskie i burkińskie) i uczą się w szkołach na terenie obozu.

Zmiany

Obecnie Tuaregowie nie mają szans, aby żyć tak jak kiedyś. Czas wymusza zmiany również i na tej społeczności. Wielu Tuaregów prowadzi obecnie osiadłe życie w miastach, gdzie zajmują się handlem. Tuaregowie, którzy niegdyś kierowali pustynnymi karawanami, dzisiaj nierzadko prowadzą jedynie karawany z turystami. Jednak najbardziej wytrwali w dalszym ciągu przemierzają pustynne szlaki, kierując karawanami solnymi. Bowiem sól w Afryce od wielu lat jest towarem powszechnie pożądanym. Na północy Mali obecnie nie jest bezpiecznie. Grasują tam uzbrojeni terroryści, którzy napadają i rabują. Sytuacja w tym regionie jest bardzo dynamiczna. Aktualnie stacjonują tam wojska francuskie, a w sierpniu bieżącego roku na drugą kadencję zaprzysiężony został prezydent Boubacar Keita, który nawiązał współpracę z Chinami. Należy mieć nadzieję, że napięcia etniczne z Tuaregami zostaną w końcu zażegnane, sytuacja w kraju zacznie się poprawiać, a turyści powrócą do tego pięknego, bogatego kulturowo państwa Afryki Zachodniej.

 

Agnieszka Madys