Bitcoin, czyli waluta z sieci – szanse i zagrożenia

08.06.2017 4 minuty na przeczytanie artykułu

pixabay.com

Konstrukcja mechanizmu Bitcoina, czyli Blockchain powstała w 2008 roku. Jak wiele wielkich rozwiązań technologicznych z początku zawładnęła wyobraźnią jedynie specjalistów z dziedziny kryptografii i informatyków. Jednak od tamtego czasu zainteresowanie koncepcją eksplodowało do niesłychanych rozmiarów. Artykuł opisuje ideę stojącą za Bitcoinem i próbuje pokazać jej użyteczność, ale i zagrożenia z nią związane.

 

Jaki problem rozwiązuje Bitcoin?

Aby zobrazować potencjalną użyteczność Bitcoina, zastanówmy się, czego potrzebujemy, by przetransferować 100 zł do Kowalskiego, który jest naszym kontrahentem. Mianowicie musimy:

  1. zweryfikować tożsamość nadawcy – w systemie bankowym odbywa się to za pomocą autoryzacji przelewu przez elektroniczny system bankowości lub osobiście w okienku.
  2. zweryfikować, że wysyłający ma dostępne środki, czyli mamy 100 zł, by je przesłać.
  3. znaleźć adres Kowalskiego.
  4. wysłać w bezpieczny sposób.
  5. dostać potwierdzenie, że przelew dotarł.

Tradycyjnie przy powyższych czynnościach korzystamy z pośredników finansowych i krajowego systemu rozliczeń. Pomimo tego, że krajowe systemy płatnicze operują bardzo sprawnie, międzynarodowe płatności są dość kosztowne, a czas ich realizacji bywa długi. Wynika to z dużej ilości pośredników oraz procedur, choćby w zakresie monitorowania transakcji. W konsekwencji pomimo iż w dzisiejszych czasach możemy ustalić warunki umowy za pomocą wideokonferencji z firmą z drugiego końca świata szybko i w zasadzie bez żadnych kosztów, to wysłanie międzynarodowego przelewu może trwać nawet tydzień i kosztować równowartość 5-10% wysyłanej kwoty.

System Bitcoina pozwala wykonać te kroki bez pośredników, a transakcje są weryfikowane i bezpiecznie dostarczane przy pomocy rozproszonego po całym świecie systemu. Powoduje to, że nie ma pojedynczej instytucji zbierającej wszystkie lokalne transakcje, tylko dużo małych jednostek. Dzięki temu system ten jest stosunkowo tani, szybki i dostępny wszędzie tam, gdzie jest Internet, co jest bez wątpienia jego zaletą. System rozproszony oparty na Bitcoinie pozwala w tym momencie na bezpieczne przesłanie wartości do dowolnej osoby w sieci w około 10 min, przy kosztach nieporównywalnie mniejszych niż standardowe przelewy międzynarodowe.

Inne potencjalne zalety Bitcoina

Patrząc krytycznie, nie za bardzo istnieje potrzeba przeprowadzania transakcji w Bitcoinach na terenie Stanów Zjednoczonych czy Unii Europejskiej, gdyż lokalne systemy są wystarczająco efektywne i tanie. Inaczej ma się sprawa w gospodarkach wschodzących, gdzie systemy bankowe nie są rozwinięte. Potencjał tej technologii zarówno do zwalczania wykluczenia finansowego, jak i do efektywnego rozliczenia płatności międzynarodowych, jest ogromny.

Bitcoin dostarcza także alternatywę obywatelom krajów, w których utrzymuje się wysoka inflacja, rośnie ryzyko wystąpienia kryzysu finansowego lub instytucje są słabe. Mogą oni w zasadzie bez zbędnych kosztów chronić swój biznes obracając w walucie dostępnej online oraz używać jej do zamawiania towarów z zagranicy w razie potrzeby (i w ten sposób omijać wysokie podatki lub ograniczenia w przepływie kapitału). Z tej perspektywy może znacząco przyczynić się do rozwoju swobód obywatelskich na świecie oraz przeciwdziałać wykluczeniu finansowemu, wyzwalając przy tym potencjał ekonomiczny obywateli wielu krajów rozwijających się.

Kontrowersje

Jednak system Bitcoina cechują również rozliczne wady. Jest on całkowicie anonimowy, a ponadto nie podlega kontroli żadnych państwowych instytucji. W konsekwencji może być on wykorzystywany do działalności przestępczej. Ponadto w przypadku jakichkolwiek problemów – czy to związanych z wymianą Bitcoinów czy nawet zawieszeniem funkcjonowania systemu – nie ma jednej ściśle przypisanej instytucji, do której moglibyśmy się zwrócić.

Dodatkowo „kurs” Bitcoina jest kształtowany przez procesy rynkowe i – w przeciwieństwie do walut konwencjonalnych – bank centralny nie może przeprowadzać interwencji mających na celu ograniczenie jego wahań. W konsekwencji wartość Bitcoina jest bardzo zmienna. Z tego względu, należy być szczególnie ostrożnym przy nabywaniu Bitcoinów dla celów czysto inwestycyjnych.

Trochę o ekonomii Bitcoina

Bitcoin nie jest emitowany przez banki centralne – jak więc powstaje? Otóż w momencie przetworzenia grupy transakcji generowana jest mała ilość Bitcoinów i jest rozdystrybuowana pomiędzy aktorów przetwarzających transakcję. Prawdopodobieństwo otrzymania tej nagrody zależy od mocy obliczeniowej wniesionej przez aktora do procesu przetwarzania transakcji. Gwarantuje to odporność na problemy jednego agenta przetwarzającego transakcje, ale jednocześnie powoduje wielokrotne wykonanie operacji obliczeniowych i zużycie znaczącej ilości prądu do zasilania komputerów – prądu który mógłby zostać użyty do bardziej produktywnych celów niż rywalizacja o wirtualną walutę. Co więcej wartość nagrody zmniejsza się cyklicznie, co prowadzi do ograniczenia ilości Bitcoinów, jakie mogą powstać. Na dodatek w przypadku, gdy zgubimy klucz do swojego rachunku bitcoinowego, to nie będziemy w stanie skorzystać z funduszy tam zgromadzonych, a światowa ilość bitcoinów w użyciu zmniejszy się na stałe. Z jednej strony zabezpiecza to przed nadmiernym wzrostem cen. Z drugiej powoduje, że – jeśli Bitcoin byłby w powszechnym użyciu – mogłyby powstawać spirale deflacyjne, które mają bardzo negatywne skutki dla gospodarki.

Pieniądz?

Czy Bitcoin może być uznany za pieniądz? Wydaje się to nadal być kwestią otwartą. Możliwe, że z biegiem czasu, tradycyjna definicja pieniądza zostanie przez niego spełniona.  Tradycyjnie uznaje się, że pieniądz:

  • Służy do przechowywania wartości.
  • Służy do przeprowadzania transakcji.
  • Służy do regulowania zobowiązań.
  • Służy do mierzenia wartości towarów.

Niektóre z tych postulatów są spełnione. Można już dziś zakupić towary w Internecie za pomocą kryptowaluty oraz ceny niektórych produktów wyrażane są w Bitcoinach. Jak wspomniano, użycie ich do przechowywania wartości w czasie wiąże się ze znacząco większym ryzykiem niż przy użyciu waluty krajowej (przynajmniej w krajach rozwiniętych). Ponadto wielu zobowiązań nie można uregulować w Bitcoinie. Nie da się zapłacić nim podatków, a wierzyciel nie ma obowiązku przyjąć go na poczet uregulowania długu.

Waluta?

Status waluty jest kwestią prawną, dlatego kraje przyjęły różne strategie. W Niemczech uważany jest za legalną walutę, a w Polsce odmówiono mu statusu waluty lub instrumentu finansowego, choć transakcje z jego pomocą są zwolnione z podatku VAT. Natomiast w Tajlandii zakazano obrotu tym instrumentem, podobnie jak w Wenezueli (co było prawdopodobnie spowodowane wysoką inflacją w tym kraju).

Wypuściliśmy Dżina

Nawet jeśli popularność Bitcoina będzie się obniżać, to technologiczny dżin został już wypuszczony z butelki i skłania do przemyślenia obecnie funkcjonującego systemu rozliczeń płatności. Symbolizuje to propozycja Banku Anglii, by stworzyć elektroniczną wersję walut narodowych opartych na nowej technologii. Ponadto Riksbank, szwedzki bank centralny, który rozważa wycofanie gotówki z obiegu i zastąpienie jej całkowicie pieniądzem elektronicznym, monitoruje jednocześnie rozwój walut wirtualnych. Tym samym koncepcja Bitcoina, która miała pierwotnie na celu złamanie monopolu banków centralnych na emisję walut, najprawdopodobniej przyczyni się do ułatwienia procesu wzrostu roli pieniądza elektronicznego w niektórych krajach.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” na lata 2016-2017