Kiedy bank zwróci skradzione z naszego konta pieniądze?

25.09.2019 3 minuty na przeczytanie artykułu
Akademia Bezpieczeństwa Ekonomiczno-Prawnego

Wraz z rozwojem technologii, które w założeniu ułatwić mają nam życie i korzystanie np. z bankowości elektronicznej, przybywa również niebezpieczeństw i sposobów kradzieży naszych pieniędzy już nie tylko w tzw. realu, ale i w świecie wirtualnym.

Oszuści internetowi mają wiele coraz to nowych sposób, aby wykraść nasze dane autoryzacyjne do bankowości elektronicznej. Jednym z najpopularniejszych jest podsyłanie nam e-maili z linkami do fałszywych stron internetowych, które do złudzenia przypominają witryny naszych banków. Wpisane na takich stronach dane przechwytywane są przez złodziei, a następnie wykorzystywane do „włamań” na nasze konta.

Im szybciej zgłosimy incydent w banku, tym lepiej

Kradzież pieniędzy w ten sposób możemy jednak uniemożliwić, jeśli odpowiednio szybko zgłosimy choćby cień podejrzenia, że padliśmy ofiarą cyberataku naszemu bankowi, który zablokuje możliwość dokonywania transakcji z rachunku. Oczywiście z opisem całego incydentu należy zgłosić się również na policję, w celu zawiadomienia o popełnieniu przestępca.

W celu odzyskania pieniędzy, które straciliśmy w wyniku cyberataku, należy następnie złożyć reklamację w banku z dokładnym opisem sytuacji, do jakiej doszło, wszelkimi dokumentami, które mogą ją uwiarygodnić, szczególnie zaś to, że do cyberataku nie doszło z naszej winy, łącznie z zeznaniami świadków, o ile tacy istnieją, i informacją o zgłoszeniu zdarzenia na policji. Następnie bank będzie miał 30 dni na rozpatrzenie naszej reklamacji (a 60 dni w wyjątkowo skomplikowanych przypadkach).

Możliwe drogi dochodzenia swoich praw

Jeśli bank nie odniesienie się pozytywnie do naszej reklamacji, możemy skorzystać z trybu odwoławczego, o ile regulamin banku takowy przewiduje, czy też z mediacji, o ile bank wyrazi na to zgodę, czy z pośrednictwa Rzecznika Finansowego, Rzecznika Konsumenta albo Bankowego Arbitrażu Konsumenckiego działającego przy Związku Banków Polskich, o ile bank jest członkiem ZBP. Jeśli takie postępowanie nie przyniesie skutku, pozostaje nam skorzystać z drogi sądowej, czyli skierować sprawę do Sądu Polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego, a jako krok ostateczny – do sądu powszechnego.

Jak pokazuje bowiem historia, sąd może nakazać bankowi prawomocnym wyrokiem zwrot klientowi środków utraconych przez niego w wyniku cyberataku. Tak stało się chociażby w zeszłym roku, kiedy to Sąd Najwyższy orzekł (dokładnie 18 stycznia 2018 r., sygn. akt V CSK 141/17), że bank powinien oddać pieniądze okradzionej przez hakerów kobiecie. W wyroku podkreślono, że sytuacja nie była zawiniona przez poszkodowaną, do kradzieży nie doszło z jej winy, a było to przestępstwo popełnione przez osobę trzecią. Wcześniej w ten samej sprawie Sąd Rejonowy orzekł, że do kradzieży doszło z winy okradzionej klientki banku, ponieważ nie zachowała należytej ostrożności, korzystając z bankowości internetowej. I to jest właśnie kwestia kluczowa – jest szansa na odzyskanie skradzionych w wyniku cyberataku pieniędzy jedynie, jeśli bank nie będzie w stanie nam udowodnić, że przyczyniliśmy się do utraty środków sami, nie przestrzegając zasad bezpiecznego korzystania z bankowości elektronicznej, i nie dochowaliśmy należytej staranności, postępując lekkomyślnie czy nieuważnie. W opisywanej sprawie klientka banku odwołała się do Sądu Okręgowego, który orzekł na jej korzyść. Po wniesieniu przez bank skargi kasacyjnej, sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który zobowiązał bank do zwrotu skradzionej kwoty.

Pieniądze skradzione z karty też da się odzyskać

Złodzieje „czyszczą” nasze konta również, wykorzystując do tego skradzione nam karty bankowe. W takiej sytuacji to w dużej mierze od nas zależy, jak bardzo ucierpią nasze finanse. Należy pamiętać, że im szybciej zastrzeżemy kartę, tym na mniejszą stratę finansową się narażamy. Dlatego tak ważne jest, żeby, jak tylko dostrzeżemy zaginięcie naszej karty, zgłosić to nie tylko na policję, ale i w naszym banku. Warto wiedzieć, że można to zrobić zarówno kontaktując się bezpośrednio z naszą instytucją finansową, jak również dzwoniąc na numer 828 828 828. To międzybankowa infolinia działająca 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Od chwili zastrzeżenia karty, dokonywanie nią transakcji powinno być już zablokowane. Jeśli tak się od razu nie stanie, to odpowiedzialność za wszelkie transakcje, jakie uda się złodziejowi nią dokonać, spada na wydawcę karty. To oznacza, że odzyskamy całość utraconych w ten sposób środków.

Niestety może się zdarzyć, że kradzieży karty nie dostrzeżemy od razu i dopiero po jakimś czasie zastrzeżemy ją. Jeśli przed zablokowaniem karty złodziejowi już uda się z niej skorzystać, to niestety nie możemy liczyć na odzyskanie całości skradzionych środków. Zgodnie z przepisami wydawcy kart są zobowiązani bowiem do zwrócenia nam jedynie kwoty powyżej równowartości 150 euro, a w przypadku transakcji zbliżeniowej – 50 euro.

Trzeba pamiętać jednak, że bank nie zwróci nam pieniędzy, jeśli do kradzieży doszło na skutek naszego rażącego niedbalstwa, czyli np. stała się ona możliwa, ponieważ nie zachowaliśmy należytej staranności, przechowując kartę i PIN do niej, czy też przekazaliśmy naszą kartę wraz z PIN-em osobom trzecim.

Dodatkowe ubezpieczenia

Jeśli chcemy mieć zaś pewność odzyskania całości kwoty, którą utraciliśmy na skutek kradzieży karty płatniczej, możemy rozważyć zakup ubezpieczenia karty, które zagwarantuje nam zwrot wszystkich skradzionych środków, nieraz nawet na 48 godziny przed zastrzeżeniem karty. Cena i zakres takiego ubezpieczenia zależeć będzie oczywiście od konkretnej oferty. Może się w niej znaleźć również zapis o wypłacie odszkodowania w sytuacji rabunku gotówki wypłaconej przez nas przy użyciu karty z bankomatu.

Jak mówi zaś przysłowie: przezorny zawsze ubezpieczony, dlatego jeśli chcemy mieć szansę na odzyskanie od banku skradzionych z naszego konta pieniędzy, musimy przede wszystkim zawczasu przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa, zarówno w świecie wirtualnym, jak i w realu.

Współfinansowane ze środków Fundacji PZU

Program dofinansowany ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich 2018